Ponad połowa Polaków popiera zdecydowane działania rządu zmierzające do sprowadzenia byłego ministra sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobry, z azylu na Węgrzech i postawienia go przed sądem. Wyniki najnowszego sondażu Opinia24 dla RMF FM nie pozostawiają złudzeń co do oczekiwań społecznych w tej sprawie, mimo że Ziobro deklaruje niewinność i zapowiada intensywną walkę polityczną z zagranicy.
Według badania, 52 proc. respondentów opowiada się za kontynuowaniem inicjatywy ekstradycyjnej. Ta opinia jest szczególnie silna wśród osób starszych, mieszkańców dużych aglomeracji oraz elektoratu Koalicji Obywatelskiej. Sprawa nabiera pilności w kontekście bardzo poważnych zarzutów prokuratorskich, które obejmują między innymi kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą oraz defraudację publicznych środków, w tym 25 milionów złotych przeznaczonych na zakup systemu inwigilacyjnego Pegasus.
Stawka jest wysoka, ponieważ w przypadku udowodnienia winy, byłemu ministrowi grozi kara do 25 lat pozbawienia wolności. Podczas gdy Zbigniew Ziobro wykorzystuje swój pobyt na Węgrzech do prowadzenia aktywnej działalności medialnej i zapowiada obalenie obecnego rządu, polska opinia publiczna wydaje się oczekiwać szybkiego rozstrzygnięcia kwestii jego odpowiedzialności karnej.
Zdecydowane poparcie społeczne: Kto chce powrotu byłego ministra?
Sondaż przeprowadzony w dniach 12-14 stycznia 2026 roku ujawnił wyraźny podział w społeczeństwie, ale z przewagą zwolenników działań prokuratury. Aż 52 procent Polaków popiera sprowadzenie Zbigniewa Ziobry do kraju i postawienie go przed wymiarem sprawiedliwości. W tej grupie 35 proc. badanych odpowiedziało „zdecydowanie tak”, co świadczy o silnym przekonaniu.
Poparcie to jest nierównomiernie rozłożone demograficznie. Największy odsetek zwolenników ekstradycji odnotowano wśród osób powyżej 60. roku życia (57 proc.) oraz mieszkańców największych miast (63 proc.). Wykształcenie również ma znaczenie – 42 proc. osób z wyższym wykształceniem zdecydowanie popiera tę inicjatywę.
Zdecydowanie największe poparcie dla rządowych działań wyrażają wyborcy Koalicji Obywatelskiej, gdzie aż 92 proc. deklaruje poparcie. Przeciwnego zdania jest 22 proc. respondentów, a największy opór stawiają wyborcy Prawa i Sprawiedliwości – 55 proc. z nich sprzeciwia się sprowadzeniu Ziobry do Polski. Warto jednak zauważyć, że duża grupa, bo 26 proc. Polaków, pozostaje niezdecydowana w tej kwestii.
Lista 26 zarzutów: O co prokuratura oskarża Zbigniewa Ziobrę?
Podstawą działań zmierzających do sprowadzenia byłego ministra są bardzo poważne zarzuty postawione przez prokuraturę. Śledczy zarzucają Zbigniewowi Ziobrze popełnienie łącznie 26 przestępstw. Najpoważniejsze z nich to kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą oraz nadużywanie stanowiska publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowych, osobistych i politycznych.
Kluczowe zarzuty dotyczą nielegalnego dysponowania środkami publicznymi. Prokuratura wskazuje m.in. na bezprawne przekazanie 25 milionów złotych Centralnemu Biuru Antykorupcyjnemu na zakup niesławnego oprogramowania szpiegowskiego Pegasus. Kolejne 14 milionów złotych miało zostać nielegalnie przeznaczone na remonty w Prokuraturze Krajowej, mimo braku ku temu podstaw prawnych.
Ponadto, Ziobro miał wydawać polecenia łamania prawa, ingerować w konkursy na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości oraz ukrywać dokumenty kluczowe dla postępowań karnych. Działania te, według śledczych, miały na celu utrudnianie śledztw i ochronę osób z jego najbliższego otoczenia politycznego, działając na szkodę interesów państwa.
Azyl na Węgrzech i plany polityczne: Czy Ziobro wróci do Polski?
Obecnie Zbigniew Ziobro przebywa na Węgrzech, gdzie uzyskał azyl polityczny. Status ten komplikuje procedurę ekstradycyjną, jednak polski rząd nie rezygnuje z działań prawnych. Były minister sprawiedliwości, pomimo swojego położenia, zadeklarował, że nie zamierza wycofywać się z życia publicznego.
W wywiadach medialnych Ziobro podkreśla, że żyje na własny koszt i nie korzysta z pomocy węgierskich gospodarzy. Jednocześnie zapowiedział, że jego głównym celem jest doprowadzenie do upadku obecnego rządu. W tym celu planuje on intensyfikację aktywności medialnej, w tym uruchomienie własnego kanału na YouTube, który ma służyć „mówieniu prawdy i pokazywaniu kłamstw tej władzy”.
Choć Ziobro utrzymuje, że jest ofiarą politycznej zemsty, polski wymiar sprawiedliwości koncentruje się na dowodach zgromadzonych w toku śledztwa. Jeśli zarzuty zostaną udowodnione, konsekwencje prawne będą surowe. Maksymalny wymiar kary, jaki grozi byłemu ministrowi w związku z zarzutami, w tym kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, to 25 lat pozbawienia wolności.

