Unia Europejska przyjęła przełomowe przepisy, które w najbliższych latach diametralnie zmienią sposób ogrzewania domów. Od 1 stycznia 2026 roku znikną dotacje do indywidualnych pieców gazowych, a od 2030 roku wszystkie nowe budynki będą musiały spełniać standard tzw. zerowej emisji. Choć używanie istniejących kotłów gazowych nie zostanie zakazane, ich rola w systemach grzewczych ulegnie zasadniczej zmianie. Nowe regulacje dotkną milionów gospodarstw domowych, w tym setek tysięcy w Polsce.
Decyzja zapadła na poziomie unijnym wraz z przyjęciem dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1275 z dnia 24 kwietnia 2024 r., czyli nowelizacji tzw. EPBD – Energy Performance of Buildings Directive. To jeden z kluczowych aktów prawnych realizujących strategię neutralności klimatycznej Unii Europejskiej do 2050 roku. Tym razem jednak regulacje nie są abstrakcyjne – uderzają bezpośrednio w sposób, w jaki Europejczycy ogrzewają swoje domy.
Według danych Komisji Europejskiej budynki odpowiadają za około 36 proc. zużycia energii i znaczną część emisji CO₂ w UE. Z tego powodu sektor ogrzewnictwa został uznany za jeden z kluczowych obszarów transformacji energetycznej. Nowa dyrektywa nie wprowadza natychmiastowych zakazów, ale wyznacza precyzyjny harmonogram odchodzenia od paliw kopalnych, w tym gazu ziemnego.
Koniec dotacji i zmiana roli pieców gazowych
Jedną z najważniejszych decyzji zawartych w dyrektywie jest zakończenie publicznego wsparcia finansowego dla pieców gazowych. Zgodnie z art. 17 ust. 15 dyrektywy EPBD, od 1 stycznia 2026 roku państwa członkowskie nie mogą udzielać żadnych zachęt finansowych do instalacji indywidualnych kotłów zasilanych paliwami kopalnymi. Wyjątek dotyczy jedynie inwestycji, które zostały formalnie zatwierdzone przed tą datą.
W praktyce oznacza to koniec dotacji, dopłat i ulg podatkowych na kotły gazowe, olejowe i inne urządzenia spalające paliwa kopalne. W Polsce zmiana ta oznacza konieczność przebudowy programów wsparcia, takich jak „Czyste Powietrze”, w ramach którego przez lata finansowano wymianę starych pieców węglowych właśnie na nowoczesne kotły gazowe.
Eksperci rynku energetycznego podkreślają, że jeszcze kilka lat temu gaz ziemny był uznawany za paliwo „pomostowe” – czystsze od węgla i pozwalające szybko ograniczyć emisje. Dziś jednak Bruksela uznaje, że dalsze wspieranie paliw kopalnych stoi w sprzeczności z długoterminowymi celami klimatycznymi.
Co istotne, Unia Europejska nie zakazuje posiadania ani używania pieców gazowych. Jeśli urządzenie działa sprawnie i spełnia normy bezpieczeństwa, może być użytkowane dalej. Dyrektywa zmienia jednak zasady przy nowych inwestycjach, wymianie źródła ciepła oraz korzystaniu z programów dotacyjnych. Gaz przestaje być technologią preferowaną i stopniowo ustępuje miejsca rozwiązaniom opartym na odnawialnych źródłach energii.
Kluczowe znaczenie ma również to, czym zasilany jest kocioł. Dyrektywa wyraźnie rozróżnia paliwa kopalne od paliw odnawialnych, takich jak biometan, biogaz czy wodór. Kotły wykorzystujące tego typu paliwa są uznawane za element systemów OZE i nie podlegają ograniczeniom przewidzianym dla klasycznych pieców gazowych.
Nowe budynki zeroemisyjne i obowiązek modernizacji
Najdalej idące zmiany dotyczą nowych budynków. Zgodnie z dyrektywą EPBD wszystkie nowo wznoszone obiekty w Unii Europejskiej mają stać się budynkami o zerowej emisji. Harmonogram jest jednoznaczny:
– od 1 stycznia 2028 roku wymóg obejmie nowe budynki publiczne,
– od 1 stycznia 2030 roku – wszystkie nowe budynki mieszkalne i komercyjne.
Budynek zeroemisyjny, zgodnie z definicją zawartą w dyrektywie, to obiekt o bardzo wysokiej charakterystyce energetycznej, który nie wytwarza na miejscu emisji CO₂ z paliw kopalnych i zużywa minimalną ilość energii. Zapotrzebowanie to ma być pokrywane głównie z odnawialnych źródeł energii, najlepiej produkowanych lokalnie.
W praktyce oznacza to obowiązkowe stosowanie technologii takich jak pompy ciepła, panele fotowoltaiczne, kolektory słoneczne czy podłączenie do niskoemisyjnych sieci ciepłowniczych. Kotły gazowe będą dopuszczalne jedynie jako element systemów hybrydowych, np. w połączeniu z pompą ciepła lub instalacją PV, co pozwala znacząco ograniczyć zużycie paliwa kopalnego.
Dyrektywa obejmuje również modernizacje istniejących budynków. W przypadku tzw. głębokiej renowacji, czyli kompleksowego remontu obejmującego m.in. ocieplenie, wymianę stolarki i modernizację instalacji, właściciel będzie zobowiązany do dostosowania systemu grzewczego do minimalnych wymogów efektywności energetycznej. Stare, nieefektywne piece – zarówno węglowe, jak i gazowe – mogą nie spełnić nowych standardów.
Dla Polski, gdzie funkcjonuje ponad 3,5 miliona kotłów gazowych, zmiany te mają ogromne znaczenie. Gaz przez lata był postrzegany jako wygodne i relatywnie tanie źródło ciepła. Nowe regulacje nie wymuszają masowej wymiany urządzeń, ale jasno wskazują, że przyszłość należy do systemów hybrydowych oraz paliw odnawialnych.
Z perspektywy obywateli kluczowe jest to, że transformacja ma mieć charakter stopniowy, a nie rewolucyjny. Bruksela stawia na ewolucję technologii, rozwój biometanu i wodoru oraz integrację istniejącej infrastruktury z OZE. Jednocześnie państwa członkowskie mają obowiązek przygotować krajowe plany renowacji budynków, uwzględniające walkę z ubóstwem energetycznym i ochronę najbardziej wrażliwych gospodarstw domowych.
Nowe przepisy wyznaczają jasny kierunek: odejście od paliw kopalnych w ogrzewnictwie do 2040–2050 roku. Dla właścicieli domów oznacza to konieczność planowania inwestycji z wyprzedzeniem – tak, aby przyszłe modernizacje były zgodne z unijnymi wymogami i jednocześnie opłacalne ekonomicznie.

