Tragiczny pożar, który wybuchł w sylwestrową noc w szwajcarskim kurorcie narciarskim Crans-Montana, pochłonął życie 40 osób, a 119 zostało rannych. Wśród poszkodowanych, jak potwierdziły lokalne służby, znajduje się obywatel Polski. Skala katastrofy jest jedną z największych w tym regionie w ostatnich latach, a wstępne wyniki śledztwa wskazują na dramatyczny błąd podczas sylwestrowej zabawy.
Informację o poszkodowanym Polaku przekazał komendant policji kantonu Valais, Frédéric Gisler, podczas konferencji prasowej. Rzecznik polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Maciej Wewiór, potwierdził, że ranny jest hospitalizowany i przebywa pod opieką rodziny. Resort jest w pełnej gotowości, aby udzielić niezwłocznej pomocy konsularnej, jeśli tylko zajdzie taka potrzeba.
W świetle tych wydarzeń, zarówno szwajcarskie służby, jak i polskie władze, prowadzą intensywne działania. Śledztwo koncentruje się na ustaleniu, czy bar, w którym doszło do tragedii, spełniał podstawowe normy bezpieczeństwa pożarowego. Konsekwencje tego zdarzenia mogą być dalekosiężne.
Skala tragedii i stan poszkodowanego Polaka
Pożar wybuchł około godziny 1:30 w barze La Constellation, który był wypełniony gośćmi świętującymi Nowy Rok. Mimo natychmiastowej akcji ratunkowej, w którą zaangażowano 13 helikopterów i 40 ambulansów, bilans ofiar jest wstrząsający. 40 osób zmarło, a 119 odniosło obrażenia, z czego wiele osób jest w stanie ciężkim i wymaga specjalistycznego leczenia.
Policja kantonu Valais zidentyfikowała już większość rannych, wśród których dominują Szwajcarzy (71 osób). Na liście poszkodowanych są także obywatele Francji, Włoch, Serbii, Bośni, Belgii, Luksemburga, Portugalii oraz jeden Polak. Narodowość 14 osób wciąż pozostaje nieustalona, co utrudnia pełne zamknięcie listy poszkodowanych.
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych monitoruje sytuację rannego rodaka. Choć na razie szczegóły dotyczące jego stanu zdrowia nie zostały podane, rzecznik Wewiór zapewnił o pełnej gotowości placówki konsularnej. Obecność rodziny ułatwia opiekę nad poszkodowanym, jednak MSZ podkreśla, że wsparcie dyplomatyczne i formalne jest priorytetem w tego typu sytuacjach kryzysowych.
Wstępne ustalenia śledztwa. Co wywołało pożar?
Prokuratura Generalna kantonu Valais, reprezentowana przez Beatrice Pilloud, przedstawiła wstępne i szokujące ustalenia dotyczące przyczyny pożaru. Najprawdopodobniej katastrofę wywołało użycie zimnych ogni, które zostały umieszczone na butelce szampana i odpalone zbyt blisko sufitu lokalu. To niekontrolowane zaprószenie ognia doprowadziło do błyskawicznego rozprzestrzenienia się płomieni.
Pilloud podkreśliła jednak, że są to jedynie wstępne wyniki dochodzenia. Kolejny etap śledztwa jest kluczowy i obejmie szczegółową ocenę stanu technicznego baru La Constellation. Weryfikacji poddane zostaną następujące aspekty:
- Czy lokal spełniał aktualne przepisy bezpieczeństwa pożarowego.
- Stan techniczny i legalność przeprowadzonych remontów.
- Dostępność i sprawność systemów gaśniczych.
- Zgodność drzwi wyjściowych z normami ewakuacyjnymi.
Przesłuchano już dwójkę właścicieli baru – francuską parę, która nabyła lokal w 2015 roku. Prokuratura nie wyklucza postawienia zarzutów karnych, jeśli dochodzenie wykaże rażące zaniedbania w zakresie bezpieczeństwa, które przyczyniły się do śmierci 40 osób.
Polska oferuje pomoc medyczną. Gotowość specjalistycznych szpitali
W reakcji na skalę tragedii, premier Donald Tusk zadeklarował gotowość Polski do udzielenia specjalistycznej opieki medycznej poszkodowanym. Jest to wyraz międzynarodowej solidarności i dowód na wysokie kompetencje polskich ośrodków leczenia oparzeń.
Rzeczniczka MSWiA, Karolina Gałecka, sprecyzowała ofertę. Polska zaoferowała 14 miejsc dla poszkodowanych w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Jest to jedna z najbardziej renomowanych placówek w Europie. Oferta obejmuje:
- Cztery miejsca na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej (OIOM) dla pacjentów w najcięższym stanie.
- Dziesięć miejsc dla osób lżej poszkodowanych, wymagających długotrwałej rehabilitacji.
W działania pomocowe zaangażowany jest również Państwowy Instytut Medyczny MSWiA. Gotowość przyjęcia rannych zadeklarowały także Włochy, co świadczy o międzynarodowej mobilizacji w obliczu tak dużej katastrofy humanitarnej w Alpach Szwajcarskich.
Konsekwencje i działania służb
Tragedia w Crans-Montana to bolesne przypomnienie o konieczności restrykcyjnego przestrzegania przepisów bezpieczeństwa, zwłaszcza w miejscach publicznych podczas masowych imprez. Niewinne z pozoru zimne ognie okazały się śmiertelnym zagrożeniem, gdy zostały użyte w zamkniętej przestrzeni w pobliżu łatwopalnych materiałów.
Komendant Gisler zapewnił, że policja dokłada wszelkich starań, aby jak najszybciej wyjaśnić okoliczności zdarzenia i ustalić pełną tożsamość wszystkich ofiar. Prokuratura natomiast intensyfikuje działania mające na celu ustalenie odpowiedzialności prawnej. Wszelkie podane dotychczas liczby dotyczące ofiar i rannych nie są ostateczne i mogą ulec zmianie w miarę postępów w identyfikacji i leczeniu poszkodowanych.
Władze kantonu Valais, na czele z szefem Mathiasem Reynardem, koordynują transport rannych. 50 osób, które odniosły poważne obrażenia, zostało już przewiezionych do specjalistycznych placówek medycznych poza granicami Szwajcarii, co podkreśla skalę i złożoność logistyczną tej operacji ratunkowej.

