Wielkopolscy strażacy prowadzą gigantyczną akcję gaśniczą w Tarnowie Podgórnym pod Poznaniem, gdzie w niedzielny poranek wybuchł katastrofalny pożar hali magazynowej. Ogień, który objął cały budynek o wymiarach 200 na 60 metrów, wciąż nie został opanowany. Na miejscu pracuje już blisko 200 strażaków, a skala zniszczeń jest ogromna – doszło do całkowitego zawalenia konstrukcji dachu i ścian.
Sytuacja jest wyjątkowo trudna ze względu na charakter obiektu. Hala należała do firmy spedycyjnej, co oznacza, że w środku znajdowały się różnorodne towary, w tym potencjalnie toksyczne i niebezpieczne materiały. Mimo dramatycznej skali pożaru, służby potwierdziły, że na ten moment nie ma informacji o osobach poszkodowanych. Akcja gaśnicza, która rozpoczęła się wczesnym rankiem, może potrwać wiele godzin, a mieszkańcy regionu są ostrzegani przed intensywnym zadymieniem.
Skala operacji i heroiczna walka z żywiołem w Tarnowie Podgórnym
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do Wielkopolskiej Państwowej Straży Pożarnej (PSP) o godzinie 6:36. Początkowo informowano jedynie o palącym się dachu, jednak w momencie przybycia pierwszych zastępów, ogień rozprzestrzenił się błyskawicznie, obejmując całą powierzchnię hali.
Ze względu na rozmiar zagrożenia, natychmiast zadysponowano 30 zastępów strażackich. W miarę eskalacji sytuacji, liczba ta wzrosła do poziomu, który wymagał zaangażowania 200 strażaków z terenu całej Wielkopolski. Na miejsce skierowano również Grupę Operacyjną Wielkopolskiego Komenda Wojewódzkiego PSP, aby koordynować skomplikowaną i niebezpieczną operację.
Największym wyzwaniem dla ratowników jest fakt, że pożar doprowadził do całkowitego zawalenia konstrukcji budynku. Zawalenie uniemożliwia bezpieczne wejście do środka i wymaga prowadzenia działań wyłącznie z zewnątrz, co znacznie wydłuża czas opanowania ognia i zwiększa ryzyko dla ratowników. Intensywność pożaru jest tak duża, że dym widoczny jest z odległości wielu kilometrów od Poznania.
Ryzyko skażenia: Towary spedycyjne stwarzają poważne zagrożenie
Kluczowym elementem, który czyni tę akcję wyjątkowo trudną, jest charakter przechowywanych w hali materiałów. Obiekt należał do firmy spedycyjnej, co oznacza, że wewnątrz mogły znajdować się niemal wszystkie rodzaje towarów – od standardowych produktów konsumpcyjnych, przez komponenty elektroniczne, aż po substancje chemiczne.
Strażacy podkreślają, że istnieje realne ryzyko, iż pożar objął również materiały toksyczne lub niebezpieczne, co znacząco wpływa na strategię gaszenia i wymaga ciągłego monitorowania jakości powietrza w okolicy. Dym, który unosi się nad Tarnowem Podgórnym, może zawierać szkodliwe opary, dlatego służby apelują do mieszkańców o zachowanie ostrożności i, w miarę możliwości, zamknięcie okien i pozostanie w domach.
Eksperci ds. bezpieczeństwa chemicznego są w gotowości, aby ocenić skład dymu. Dopiero po ugaszeniu pożaru możliwe będzie dokładne oszacowanie, jakie substancje uległy spaleniu i jakie długoterminowe konsekwencje ekologiczne może to wywołać dla najbliższej okolicy.
Co dalej? Akcja gaśnicza potrwa wiele godzin
Mimo ogromnego zaangażowania sił i środków, ognia wciąż nie udało się zlokalizować ani opanować. Priorytetem dla dowództwa akcji jest teraz stworzenie pierścienia bezpieczeństwa i kontrolowanie rozprzestrzeniania się pożaru na sąsiednie obiekty, choć sama hala magazynowa jest już prawdopodobnie stracona.
Dobra wiadomość, która płynie z miejsca zdarzenia, to brak ofiar i osób poszkodowanych. W niedzielny poranek, kiedy pożar wybuchł, w hali najprawdopodobniej nie przebywał żaden personel, co zapobiegło tragedii.
Służby apelują do kierowców o unikanie dróg w bezpośrednim sąsiedztwie Tarnowa Podgórnego. Akcja gaśnicza, biorąc pod uwagę skalę pożaru i konieczność dogaszania zawalonej konstrukcji, potrwa co najmniej kilkanaście godzin. Na miejscu pozostanie ciężki sprzęt, w tym specjalistyczne wozy gaśnicze i cysterny, zapewniające stały dopływ wody.
Lokalne władze oraz Wielkopolska PSP będą na bieżąco informować o rozwoju sytuacji oraz wszelkich zaleceniach bezpieczeństwa dla mieszkańców związanych z jakością powietrza i utrudnieniami komunikacyjnymi.

