Niemieckie media alarmują, że plany Donalda Trumpa dotyczące siłowego przejęcia Grenlandii przez Stany Zjednoczone oznaczają faktyczny koniec Sojuszu Północnoatlantyckiego. Komentatorzy „Sueddeutsche Zeitung” (SZ) twierdzą, że NATO, choć formalnie istnieje, przestało być gwarantem bezpieczeństwa Europy, a punktem zwrotnym ma być symboliczna data 17 stycznia 2026 roku. Eksperci ostrzegają, że prezydent USA traktuje ochronę sojuszników jako transakcję, co w przypadku kryzysu na wschodniej flance może oznaczać konieczność „przekupienia” Waszyngtonu.
Ostra krytyka ze strony Berlina podkreśla, że działania USA wobec terytorium należącego do Danii, członka NATO, są określane jako „szalone i imperialistyczne”. Kryzys wywołany przez żądania dotyczące Grenlandii i groźba nałożenia ceł karnych na Europę, jeśli Dania odmówi, ujawnia fundamentalne pęknięcia w Sojuszu. Europa stoi przed koniecznością natychmiastowego przyspieszenia budowy własnych zdolności obronnych i przygotowania się na wojnę handlową z dotychczasowym największym sojusznikiem.
Imperialistyczne żądania USA. Dlaczego Grenlandia jest kluczowa?
Komentatorzy niemieckiej prasy, w tym „Tagesspiegel”, zauważają, że Donald Trump działa jak „biuro nieruchomości”, kierując się zasadą, że własność jest lepsza niż wynajem. Grenlandia, choć odległa, jest kluczowa ze strategicznego punktu widzenia, szczególnie w kontekście rosnącej rywalizacji w Arktyce. Próba aneksji terytorium należącego do Danii, państwa członkowskiego NATO, jest postrzegana jako bezprecedensowy akt szantażu wewnątrz Sojuszu.
Prezydent USA ponownie sięgnął po „maczugę ceł”, by wymusić ustępstwa. Już latem 2025 roku Trump odniósł sukces, forsując niesymetryczną umowę zwalniającą USA z ceł na eksport do Europy. Obecna eskalacja pokazuje, że Waszyngton nie myśli w kategoriach Sojuszu ani opartego na zasadach porządku międzynarodowego, lecz w kategoriach siły i zysku terytorialnego.
Jak podkreśla „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ), Trump w „groteskowy sposób” przekręcił fakty, nazywając obecność żołnierzy NATO na Grenlandii „niebezpieczną sytuacją”. Jednak próba zademonstrowania przez kraje europejskie, że poważnie traktują problem bezpieczeństwa Arktyki, skończyła się dotkliwą porażką. Europa udowodniła, że nie jest w stanie obronić Grenlandii ani przed Rosją, ani, co gorsza, przed USA.
„Skrzynka złota” zamiast Artykułu 5. Koniec wiarygodności Sojuszu
Najbardziej alarmujące są prognozy dotyczące przyszłości NATO jako gwaranta bezpieczeństwa. „Sueddeutsche Zeitung” wprost stwierdza, że po 17 stycznia 2026 roku NATO, choć nadal jest organizacją, „straciło swoją energię”. Dziennikarze zadają kluczowe pytanie o to, jak zareagowałby Waszyngton w przypadku realnego zagrożenia dla Europy Wschodniej, na przykład pojawienia się „zielonych ludzików” na Litwie.
Komentatorzy obawiają się, że zamiast automatycznej pomocy wynikającej z Artykułu 5, Europa musiałaby najpierw wysłać prezydentowi w Waszyngtonie „skrzynkę złota”, zanim Ameryka udzieliłaby sojusznikowi wsparcia. To odniesienie do transakcyjnego podejścia Trumpa, który sam potwierdził, że jest świadomy, iż siłowe roszczenia wobec Grenlandii mogą oznaczać koniec NATO.
NATO zawsze było koalicją formalnie równych państw, z USA jako „równiejszym”. Ta nierówność była akceptowana w zamian za ochronę. Jednak w momencie, gdy najsilniejszy członek zaczyna szantażować inne kraje, koalicja jest faktycznie skończona. Zarówno sojusznicy, jak i wrogowie widzą, że na wiodącym mocarstwie nie można już polegać, co podważa podstawy bezpieczeństwa zbiorowego.
Strategia obronna Europy. Co powinna zrobić Unia Europejska?
W obliczu kryzysu Europa musi podjąć natychmiastowe i zdecydowane kroki. Według „Tagesspiegla” Unia Europejska musi być gotowa na wprowadzenie ceł odwetowych i utrzymanie ich, nawet pomimo ogromnych szkód dla własnej gospodarki. Twarda postawa jest konieczna, by pokazać, że szantaż ekonomiczny nie będzie akceptowany.
Równocześnie kluczowe jest aktywne szukanie sojuszników wewnątrz Stanów Zjednoczonych. Działania prowadzące do rozbicia NATO są niepopularne w USA, podobnie jak wojna celna, która może wywołać zawirowania na giełdzie i wzrost bezrobocia. Europa powinna wykorzystać wsparcie Kongresu, w tym części Partii Republikańskiej, której umysły nie zostały zmącone przez ruch MAGA.
Najważniejszym długoterminowym celem pozostaje zmniejszenie zależności od USA w polityce bezpieczeństwa. Kryzys grenlandzki jest ostatecznym sygnałem, że Europa musi energicznie rozwijać własne zdolności obronne. Tylko w ten sposób Unia Europejska odzyska zdolność do samodzielnego kształtowania swojej przyszłości i bezpieczeństwa.
Polska i wschodnia flanka. Największe zagrożenie dla bezpieczeństwa
Dla Polski i innych państw wschodniej flanki NATO, destabilizacja Sojuszu w wyniku żądań Trumpa ma natychmiastowe i bardzo poważne implikacje. Chociaż Arktyka jest ważna, dla bezpieczeństwa Europy krytyczna jest flanka wschodnia, gdzie zagrożenie rosyjskie jest realne i stałe.
Komentatorzy FAZ zaznaczają, że nowa odsłona sporu celnego i politycznego osłabia zarówno Amerykę, jak i Europę, co jest korzystne jedynie dla ich geopolitycznych rywali. Jeśli zaufanie do Artykułu 5 zostanie zniszczone, państwa takie jak Polska staną przed perspektywą samodzielnej obrony lub konieczności ponoszenia drastycznie wyższych kosztów za gwarancje bezpieczeństwa.
Obecna sytuacja wymaga od Warszawy maksymalnej dyplomacji i koncentracji na budowaniu koalicji wewnątrz UE, które mogą działać niezależnie od niestabilnej polityki Waszyngtonu. Utrzymanie jedności europejskiej w obliczu amerykańskiego szantażu jest kluczowe dla zachowania stabilności na granicy z Rosją.

