Kolejowy paraliż dotyka dziś znaczną część Polski. PKP Intercity oraz PKP Polskie Linie Kolejowe (PLK) wydały pilne komunikaty, ostrzegając pasażerów przed rozległymi opóźnieniami i zmianami w kursowaniu pociągów na terenie całego kraju. Sytuacja jest szczególnie trudna w Wielkopolsce, gdzie podróżni notują przestoje sięgające nawet dwóch godzin. Główną przyczyną kryzysu są ekstremalnie niekorzystne warunki pogodowe, w tym marznące opady i oblodzenie infrastruktury.
Utrudnienia, które rozpoczęły się w godzinach porannych, mają charakter dynamiczny i mogą utrzymywać się przez cały dzień. Zarządcy infrastruktury apelują o cierpliwość i bieżące śledzenie rozkładów jazdy. Podróżni, zwłaszcza ci planujący dalekie trasy, muszą liczyć się z koniecznością spędzenia wielu dodatkowych godzin na dworcach.
Dlaczego pociągi stoją? Przyczyny paraliżu na torach
Głównym winowajcą chaosu na polskich torach jest zimowa aura, która w wielu regionach przyjęła formę marznącego deszczu i intensywnych opadów śniegu. PKP PLK wskazuje, że oblodzona trakcja oraz zalegający śnieg uniemożliwiają płynny ruch pociągów. To techniczne problemy związane z zasilaniem i stanem torowisk bezpośrednio przekładają się na konieczność redukcji prędkości i długie postoje.
Eksperci podkreślają, że oblodzenie trakcji jest jednym z najtrudniejszych do szybkiego usunięcia problemów, ponieważ wymaga interwencji specjalistycznego sprzętu i zespołów technicznych. Radosław Śledziński z PKP PLK zapewnił, że służby robią co mogą, by przywrócić rozkładową organizację ruchu. Mimo to, dynamiczna sytuacja pogodowa sprawia, że interwencje są utrudnione.
Co więcej, na sytuację w Polsce wpływają również problemy międzynarodowe. Ze względu na warunki atmosferyczne, zarządca infrastruktury kolejowej w Niemczech wprowadził zmiany w ruchu pociągów, co bezpośrednio rzutuje na komunikację transgraniczną i pociągi kursujące między Polską a zachodnimi sąsiadami.
Gdzie jest najgorzej? Mapy utrudnień i kluczowe odcinki
Mimo że PKP ostrzega o możliwych opóźnieniach na terenie całego kraju, najbardziej dotknięte kryzysem są obecnie trzy województwa: Wielkopolska, Dolny Śląsk oraz Lubuskie. To tam skumulowały się największe problemy wynikające z oblodzenia i awarii.
Największe frustracje pasażerów odnotowano na kluczowych trasach. Pociągi jadące na popularnej trasie Poznań-Warszawa notowały rano opóźnienia przekraczające 120 minut (dwie godziny). Jak relacjonowali podróżni w poznańskiej hali dworcowej, część z nich czekała na połączenia już od 5:00 rano, a pierwotnie 65-minutowe opóźnienia szybko rosły do ponad 80 minut i więcej.
Krytyczne odcinki, na których występują największe utrudnienia i gdzie dochodzi do łączenia składów, to:
- Rawicz – Leszno (Wielkopolska)
- Rudna Gwizdanów – Głogów (Dolny Śląsk)
- Lubań – Gierałtów (Dolny Śląsk)
- Węgliniec – Bielawa
- Wrocław – Leszno
Nawet na liniach, które są przejezdne, pociągi notują wtórne opóźnienia, wynikające z konieczności oczekiwania na zwolnienie szlaków na bardziej obciążonych odcinkach.
Co powinien zrobić pasażer? Praktyczne porady i prawa
W obliczu tak dynamicznej sytuacji, kluczowe jest zachowanie spokoju i podjęcie działań minimalizujących ryzyko niepowodzenia podróży. PKP Intercity i PKP PLK jednoznacznie apelują o bieżące śledzenie oficjalnych komunikatów.
Zamiast polegać wyłącznie na informacjach na dworcu, pasażerowie powinni aktywnie sprawdzać status swojego pociągu na oficjalnych stronach internetowych przewoźników oraz na platformach społecznościowych (np. X), gdzie komunikaty pojawiają się często z największą pilnością. Warto również sprawdzić prognozy IMGW, które wskazują, że w ciągu dnia możliwe są dalsze opady marznącego deszczu, co może pogorszyć sytuację na torach.
Jeśli opóźnienie pociągu przekracza 60 minut, pasażerowie mają prawo do określonych świadczeń, w tym do zwrotu części kosztów biletu lub zapewnienia ciepłych napojów. W przypadku paraliżu trwającego dłużej, przewoźnik jest zobowiązany do zapewnienia noclegu. Warto zachować bilet jako dowód w przypadku składania ewentualnej reklamacji z tytułu długiego opóźnienia.
Przed wyruszeniem na dworzec, zwłaszcza w regionach objętych alertami pogodowymi, zaleca się kontakt telefoniczny z infolinią przewoźnika lub sprawdzenie aktualnej godziny odjazdu online. Uniknięcie wielogodzinnego oczekiwania w nieogrzewanej hali dworcowej jest obecnie priorytetem dla każdego podróżnego.

