Trwa bezprecedensowa czystka kadrowa w Służbie Ochrony Państwa (SOP). W wyniku trwających audytów i kontroli w ostatnich dniach stanowiska straciło łącznie siedmiu oficerów z kadry kierowniczej. Decyzje te są bezpośrednią konsekwencją ustaleń kontrolerów, którzy wykryli poważne nieprawidłowości, zarówno finansowe, jak i kadrowe, sięgające nawet miliona złotych strat publicznych.
Jak ustalił reporter RMF FM, fala dymisji objęła dyrektorów i zastępców dyrektorów kluczowych pionów formacji. Kryzys zaufania i zarządzania, który ujawnił się po incydencie z kradzieżą samochodu ochranianego polityka, doprowadził do odwołania już pięciu dyrektorów i dwóch zastępców. Eksperci wskazują, że to dopiero początek zmian w strukturze SOP, która liczy 14 pionów kierowanych przez dyrektorów.
Decyzje te mają na celu przywrócenie wiarygodności i sprawności działania służby, której zadaniem jest ochrona najważniejszych osób w państwie. Skala nieprawidłowości, od zatrudniania osób z wyrokami po poważne uchybienia w planowaniu ochrony, wymusiła natychmiastową i drastyczną reakcję kierownictwa.
Fala dymisji: Kto i dlaczego stracił stanowiska?
Ostatnie decyzje kadrowe są bezpośrednio powiązane z audytem zleconym w SOP, który koncentrował się na polityce finansowej i kadrowej prowadzonej pod kierownictwem zawieszonego generała Radosława Jaworskiego. Wśród odwołanych znaleźli się m.in. dyrektor jednego z kluczowych pionów oraz jego zastępca.
Kontrolerzy nie pozostawili wątpliwości co do skali zaniedbań. Zastrzeżenia wzbudziły liczne nieprawidłowości finansowe, w tym niewyegzekwowanie kar umownych od jednego z dostawców samochodów. Ta jedna decyzja miała skutkować stratą dla budżetu państwa w wysokości około miliona złotych. Świadczy to o rażącej niegospodarności na najwyższym szczeblu zarządzania.
Odwołania mają charakter natychmiastowy i są sygnałem, że nowo powołane kierownictwo formacji dąży do szybkiego oczyszczenia struktur. Osoby tracące stanowiska były w większości związane z poprzednim szefem SOP, którego polityka budziła wątpliwości od wielu miesięcy.
Milionowe straty i zatrudnienie z wyrokiem. Główne zarzuty audytorów
Najpoważniejsze zarzuty audytorów dotyczą dwóch obszarów: finansów i etyki zawodowej. Oprócz wspomnianej straty miliona złotych związanej z kontraktem na samochody, kontrolerzy ujawnili szokujące przypadki naruszenia procedur kadrowych.
Stwierdzono, że w szeregach Służby Ochrony Państwa zatrudniony był funkcjonariusz, który posiadał prawomocny wyrok sądowy. Co więcej, ta osoba została w przeszłości wydalona ze służby. Tego typu praktyki podważają zaufanie do procesów rekrutacyjnych i standardów etycznych obowiązujących w formacji odpowiedzialnej za bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie.
Dodatkowo, audytorzy skrytykowali nieprawidłowe przygotowanie planów ochrony osób. To kluczowy element działania SOP, a jego wadliwe wykonanie bezpośrednio zagraża bezpieczeństwu ochranianych polityków i ich rodzin. Uchybienia te stanowią sedno kryzysu operacyjnego w służbie.
Kryzys zaufania: Skandal z ujawnianiem danych chronionych osób
Napiętą sytuację w SOP pogłębił niedawny skandal związany z zawieszeniem funkcjonariusza, który złamał zasady etyki i kierował groźby pod adresem dziennikarza. Oficer, który chronił osoby na szczeblu ministerialnym, został pogrążony przez nagrania zarejestrowane przez jego partnerkę, znaną warszawską adwokat.
Nagrania te ujawniły, że mężczyzna zdradzał informacje wrażliwe dotyczące ochranianych osób, w tym ich adresy zamieszkania. Ujawnianie takich danych jest kardynalnym naruszeniem tajemnicy służbowej i stwarza bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa VIP-ów.
W związku z tym incydentem funkcjonariusz został nie tylko zawieszony, ale również złożył dokumenty dotyczące odejścia ze służby. Ten przypadek uwypuklił głębokie problemy z przestrzeganiem procedur i standardów etycznych wewnątrz formacji.
Początek problemów: Kradzież Lexusa rodziny premiera Tuska
Chociaż audyty trwają od wielu miesięcy, katalizatorem obecnej masowej czystki był incydent z 10 września 2025 roku. Tego dnia doszło do kradzieży samochodu Lexus należącego do rodziny Donalda Tuska, sprzed jego domu w Sopocie. Zdarzenie miało miejsce pomimo obecności stałego posterunku SOP.
Mimo że policja szybko odzyskała pojazd, a sprawca został zatrzymany podczas próby ucieczki za granicę, incydent ten ujawnił rażące luki w systemie ochrony i nadzorze. Konsekwencją tej sytuacji było odsunięcie od obowiązków ówczesnego szefa SOP, generała Radosława Jaworskiego, który najpierw został wysłany na zaległy urlop, a następnie przebywał na zwolnieniu lekarskim.
Wszystkie te wydarzenia – od kradzieży samochodu, przez audyt ujawniający milionowe straty i zatrudnienie osób z wyrokami, po skandal z ujawnieniem wrażliwych adresów – składają się na największy kryzys wizerunkowy i operacyjny Służby Ochrony Państwa w ostatnich latach. Dalsze dymisje są spodziewane w miarę postępu kontroli wewnętrznych.

