Warszawscy policjanci, we współpracy z funkcjonariuszami z Ukrainy, rozwiązali sprawę brutalnego rozboju dokonanego w czerwcu 2023 roku na Białołęce. Szeroko zakrojona obława doprowadziła do zatrzymania siedmiu osób, głównie obywateli Ukrainy, którym postawiono zarzuty nie tylko napadów rabunkowych, ale i kradzieży samochodów na skalę międzynarodową. Skala okrucieństwa i wysokość skradzionego łupu – blisko pół miliona złotych – wstrząsnęła opinią publiczną.
Aresztowania, które miały miejsce w kwietniu i listopadzie 2025 roku, ujawniły, że grupa przestępcza miała na koncie szereg innych poważnych przestępstw. Śledztwo podkreśla skuteczność międzynarodowej współpracy służb w zwalczaniu zorganizowanej przestępczości transgranicznej, kończąc się aresztowaniem m.in. byłego ukraińskiego funkcjonariusza służb granicznych.
Scena Zbrodni: Pół Miliona Złotych i 20 Godzin Koszmaru
Do zdarzenia, które wstrząsnęło mieszkańcami Białołęki, doszło w czerwcu 2023 roku. Ofiarą padł 62-letni mężczyzna, zaatakowany tuż po wyjściu z domu. Napastnicy, działając z premedytacją i wyjątkowym okrucieństwem, wciągnęli go do piwnicy, gdzie został skrępowany taśmą izolacyjną i brutalnie pobity.
Jak ustalili śledczy, celem napastników było wymuszenie dostępu do sejfu. Grożono mu śmiercią, używając do tego siekiery i sznura z pętlą. Po wymuszeniu wydania kluczy, przestępcy zrabowali gotówkę oraz biżuterię, których łączna wartość sięgnęła blisko pół miliona złotych.
Skrępowany i pobity mężczyzna został porzucony w piwnicy. Odnalazł go zięć dopiero po upływie około 20 godzin od napadu. Poszkodowany natychmiast trafił do szpitala, a polska policja rozpoczęła intensywne poszukiwania sprawców, które szybko nabrały międzynarodowego charakteru.
Międzynarodowa Obława: Od Lwowa do Aresztu w Polsce
Dzięki współpracy z Narodową Policją Ukrainy, śledztwo nabrało tempa. Już kilka dni po napadzie ukraińscy funkcjonariusze zlokalizowali i zabezpieczyli część skradzionej biżuterii w jednym z lombardów zlokalizowanych we Lwowie. To był kluczowy przełom w sprawie, pozwalający na ustalenie tożsamości członków grupy przestępczej.
Kulminacja działań nastąpiła w kwietniu 2025 roku. W wyniku szeroko zakrojonej akcji, na terenie województw dolnośląskiego i łódzkiego, zatrzymano siedmioro obywateli Ukrainy w wieku od 25 do 48 lat. W trakcie zatrzymań zabezpieczono również specjalistyczne urządzenia, które służyły do kradzieży samochodów – co potwierdziło szerszy zakres działalności szajki.
Czworo zatrzymanych usłyszało poważne zarzuty, w tym rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia, pozbawienia wolności ze szczególnym okrucieństwem oraz kradzieży z włamaniem. Trzech podejrzanych trafiło do tymczasowego aresztu, a dwóch pozostałych zostało deportowanych.
Sieć Przestępcza: Kradzieże Samochodów i Napady na Kantory
W toku śledztwa ujawniono, że zatrzymana grupa nie ograniczała się jedynie do napadu na Białołęce. Śledczy ustalili, że członkowie szajki byli zaangażowani w kradzieże luksusowych pojazdów na terenie Niemiec, Czech i Holandii, a następnie legalizowali je na terytorium Polski, wykorzystując fałszywe dokumenty.
Co więcej, część osób zamieszanych w rozbój na Białołęce miała na koncie także inne przestępstwa rabunkowe. W maju 2025 roku zatrzymano podejrzanego powiązanego z kradzieżą gotówki w Rzeszowie w lipcu 2023 roku, gdzie po wybiciu szyby w samochodzie właściciela kantoru, zrabował około 115 tysięcy złotych.
W listopadzie 2025 r. kolejny z podejrzanych usłyszał zarzut usiłowania napadu rabunkowego na właściciela kantoru w okolicach Tomaszowa Lubelskiego w 2021 roku. Wówczas sprawcy weszli do domu, pobili domowników i grozili śmiercią, próbując wymusić wydanie pieniędzy. Jak podkreśla policja, napastnicy nie osiągnęli celu dzięki „heroicznej postawie mężczyzny”, który zdołał sprowadzić pomoc.
Zatrzymanie Byłego Funkcjonariusza z 400 Tys. Euro Łupu
Ostatnie zatrzymanie w ramach tej sprawy miało miejsce w listopadzie 2025 roku na przejściu granicznym w Hrebennem. Policjanci zatrzymali kolejnego podejrzanego, który bezpośrednio po napadzie w Warszawie zajmował się transportem skradzionych przedmiotów przez granicę.
Mężczyzna, którym okazał się były funkcjonariusz ukraińskiej straży granicznej, przewoził skradzione złoto oraz niezgłoszoną gotówkę o szacunkowej wartości 400 tysięcy euro. Jego rola w grupie polegała prawdopodobnie na ułatwianiu przemytu łupu i legalizacji środków poza granicami Polski.
Cała akcja, rozciągnięta na blisko dwa lata intensywnych działań operacyjnych i międzynarodowej współpracy, pozwoliła na rozbicie zorganizowanej grupy przestępczej, która od lat działała na terytorium kilku państw europejskich, stosując przemoc i okrucieństwo w celu osiągnięcia korzyści majątkowych.

