W polskim życiu publicznym zawrzało po doniesieniach dotyczących biznesowych powiązań marszałka Sejmu, Włodzimierza Czarzastego, z osobą, której działalność budzi poważne zastrzeżenia służb kontrwywiadowczych. Centralną postacią kontrowersji jest Swietłana Czestnych, Rosjanka posiadająca polski paszport, która dwa lata temu nabyła udziały w spółce należącej do jednego z liderów Lewicy. Sprawa nabiera szczególnego znaczenia w 2025 roku, gdy bezpieczeństwo wewnętrzne państwa i ochrona przed rosyjskimi wpływami stały się absolutnym priorytetem. Eksperci i dziennikarze śledczy wskazują, że powiązania te mogą wykraczać daleko poza zwykły biznes hotelowy, dotykając struktur powiązanych z rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa (FSB). W obliczu narastającej wojny hybrydowej i licznych aktów sabotażu w Europie, każdy kontakt osób z politycznego świecznika z podmiotami operującymi na terenie Federacji Rosyjskiej musi zostać poddany rygorystycznej weryfikacji przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW).
Kim jest Swietłana Czestnych? Zagadkowa kariera w Petersburgu
Swietłana Czestnych to postać, która do niedawna pozostawała w cieniu, mimo posiadania polskiego obywatelstwa i prowadzenia interesów nad Wisłą. Kluczowym elementem jej biografii zawodowej jest praca dla Rosyjskiego Domu Aukcyjnego (RAD) w Petersburgu. Instytucja ta nie jest zwykłą firmą handlującą dziełami sztuki czy antykami. Jak wynika z ustaleń „Rzeczpospolitej”, RAD zajmuje się przede wszystkim sprzedażą majątku państwowego Federacji Rosyjskiej. Co najbardziej niepokojące, istnieją uzasadnione podejrzenia, że dom aukcyjny pośredniczy w obrocie mieniem należącym do FSB – służby bezpośrednio odpowiedzialnej za operacje specjalne i destabilizację sytuacji w Polsce oraz innych krajach Unii Europejskiej.
Struktura właścicielska RAD również budzi liczne pytania. Głównym udziałowcem jest spółka St. Petersburg CJSC Russian Jeweller, kontrolowana przez dwie kobiety: Dinarę Usejnową i Marię Marakowskaj. Jak podkreślają analitycy rynku wschodniego, w oficjalnych bazach danych takich jak SPARK Interfax, próżno szukać szczegółowych informacji na ich temat. Tego typu „anonimowość” w przypadku podmiotów obracających majątkiem państwowym w Rosji jest często sygnałem, że mamy do czynienia z tzw. słupami lub osobami działającymi na zlecenie tamtejszych służb specjalnych. Dla polskiego kontrwywiadu fakt, że wspólniczka marszałka Sejmu operuje w tak specyficznym środowisku, jest sygnałem alarmowym najwyższego stopnia.
Biznesowe powiązania z Włodzimierzem Czarzastym pod lupą
Relacja biznesowa między Czestnych a Włodzimierzem Czarzastym sformalizowała się dwa lata temu, kiedy to Rosjanka z polskim paszportem zdecydowała się na zakup udziałów w spółce kontrolowanej przez polityka. Chodzi o podmiot działający w branży hotelarskiej. Choć obecnie Włodzimierz Czarzasty nie zasiada już bezpośrednio w zarządzie tej spółki, a nadzór nad interesami sprawuje jego żona, to sam fakt wejścia kapitałowego osoby o tak niejasnych powiązaniach do biznesu wysokiego rangą urzędnika państwowego budzi ogromne kontrowersje. W 2025 roku standardy transparentności osób pełniących funkcje publiczne są niezwykle wyśrubowane, a każda potencjalna droga wpływu obcego wywiadu musi zostać odcięta.
Eksperci ds. bezpieczeństwa podkreślają, że w rosyjskiej doktrynie prowadzenia operacji wpływów, biznes jest często jedynie przykrywką dla działań operacyjnych. Nawet jeśli same kontakty mają charakter wyłącznie komercyjny, mogą one służyć jako kanał dotarcia lub budowania zależności. W przypadku marszałka Sejmu, który ma dostęp do najpilniejszych tajemnic państwowych i zasiada w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, każda taka relacja staje się kwestią bezpieczeństwa narodowego. Pytanie, które stawiają media, jest proste: czy polskie służby wiedziały o tej transakcji w momencie jej zawierania i czy Swietłana Czestnych została wówczas odpowiednio prześwietlona?
Cień FSB i zagrożenie sabotażem w Europie
Dlaczego powiązania z Rosyjskim Domem Aukcyjnym są tak niebezpieczne? W ostatnich miesiącach Polska i inne kraje europejskie zmagają się z falą aktów sabotażu, od podpaleń po próby zakłócania infrastruktury krytycznej. Za większością tych działań stoi właśnie FSB. Jeśli instytucja, w której pracuje Czestnych, rzeczywiście zajmuje się upłynnianiem majątku tej służby, oznacza to, że kobieta funkcjonuje w samym centrum finansowego zaplecza rosyjskiego aparatu represji i agresji. To stawia pod znakiem zapytania nie tylko jej intencje, ale również bezpieczeństwo wszelkich podmiotów, z którymi wchodzi w relacje biznesowe w Polsce.
Warto zwrócić uwagę na następujące aspekty działalności RAD:
- Sprzedaż mienia państwowego: Proces ten w Rosji jest całkowicie kontrolowany przez Kreml i służby.
- Brak transparentności: Niejasne powiązania właścicielskie i ukrywanie tożsamości kluczowych graczy.
- Rola w systemie: Finansowanie i obsługa majątkowa struktur siłowych (siłowików).
W tym kontekście obecność Swietłany Czestnych w polskim obrocie gospodarczym, a zwłaszcza w bezpośrednim otoczeniu biznesowym marszałka Sejmu, wymaga natychmiastowej reakcji organów państwa. Nie można wykluczyć, że sprawa ta stanie się podstawą do wpisania Rosjanki na listę sankcyjną MSWiA, co wiązałoby się z zamrożeniem jej aktywów i zakazem wjazdu na teren kraju.
Polityczna burza i rola Rady Bezpieczeństwa Narodowego
Sprawa Swietłany Czestnych stała się już przedmiotem ostrej debaty politycznej. Podczas ostatniego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego temat „wschodnich kontaktów towarzyskich i biznesowych” marszałka Sejmu został podniesiony przez przedstawicieli opozycji oraz środowiska związane z prezydentem. Karol Nawrocki, wskazując na konieczność ochrony państwa przed infiltracją, domaga się pełnego wyjaśnienia roli, jaką Rosjanka odgrywa w otoczeniu Czarzastego. Politycy PiS wprost mówią o konieczności „prześwietlenia” każdego dokumentu związanego z działalnością hotelowej spółki.
Włodzimierz Czarzasty i jego otoczenie odpierają zarzuty, sugerując, że jest to atak o charakterze politycznym. Jednak w obliczu faktów przytoczonych przez „Rzeczpospolitą” i „Gazetę Polską”, argumenty o „zwykłym biznesie” wydają się niewystarczające. Społeczeństwo oczekuje jasnych odpowiedzi na pytania o pochodzenie kapitału, który zasila firmy powiązane z najważniejszymi osobami w państwie. Czy Rosjanka z polskim paszportem była świadomym elementem gry wywiadowczej, czy jedynie przedsiębiorczą osobą wykorzystującą luki w systemie weryfikacji? Odpowiedź na to pytanie musi paść jak najszybciej.
Praktyczne wnioski: Co to oznacza dla bezpieczeństwa państwa?
Afera wokół wspólniczki marszałka Sejmu pokazuje, jak głęboko mogą sięgać macki rosyjskich wpływów, jeśli systemy kontrolne nie działają poprawnie. Dla przeciętnego obywatela jest to sygnał, że walka o bezpieczeństwo Polski toczy się nie tylko na granicach, ale także w gabinetach notarialnych i zarządach spółek. Konieczne jest wprowadzenie bardziej rygorystycznych przepisów dotyczących weryfikacji kapitału pochodzącego z krajów o podwyższonym ryzyku, nawet jeśli inwestor posługuje się polskim paszportem.
Podsumowując, sprawa Swietłany Czestnych wymaga:
- Audytu ABW: Pełnej analizy przepływów finansowych i kontaktów Rosjanki w Polsce.
- Transparentności politycznej: Ujawnienia przez marszałka Czarzastego wszelkich okoliczności nawiązania współpracy z Czestnych.
- Decyzji o sankcjach: Jeśli powiązania z FSB zostaną potwierdzone, wpisanie na listę sankcyjną powinno nastąpić w trybie pilnym.
W 2025 roku Polska nie może sobie pozwolić na najmniejszy cień wątpliwości w kwestii lojalności i czystości interesów swoich liderów. Sprawa ta będzie bez wątpienia papierkiem lakmusowym dla sprawności polskich służb specjalnych i determinacji rządu w walce z rosyjską infiltracją.

