Joanna Kulig, jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorek na świecie, po raz kolejny udowadnia, że nie boi się zawodowych wyzwań i idzie pod prąd oczekiwaniom branży filmowej. Gwiazda nominowanej do Oscara „Zimnej wojny”, która miała u stóp całe Hollywood, podjęła kluczowe decyzje dotyczące swojej przyszłości. W szczerej rozmowie z RMF FM aktorka ujawniła, że zamiast stałego życia w blasku fleszy w Los Angeles, wybiera Polskę i Europę. To jednak nie koniec zaskoczeń – już niebawem polscy widzowie zobaczą ją w roli, której nikt się nie spodziewał. Kulig wcieli się w ikonę popkultury, Britney Spears, w nowej produkcji Teatru Telewizji. To przełomowy moment w jej karierze, który pokazuje, że aktorka stawia na artystyczną wolność ponad komercyjne schematy.
Decyzja o powrocie do kraju i skupieniu się na lokalnych oraz europejskich projektach to jasny sygnał dla branży: Joanna Kulig chce „robić swoje”. Aktorka podkreśla, że sukces międzynarodowy nauczył jej przede wszystkim cierpliwości i radzenia sobie z ogromną presją, która towarzyszy wielkim produkcjom. W 2025 roku fani zobaczą ją w kilku skrajnie różnych odsłonach – od dramatycznej roli lekarki walczącej z systemem w PRL-u, po wspomnianą transformację w amerykańską księżniczkę popu. Jak sama przyznaje, kluczem do sukcesu jest dla niej zachowanie równowagi między życiem rodzinnym a pracą, co w realiach wielkiego show-biznesu bywa niezwykle trudne.
„Ołowiane dzieci” – Joanna Kulig jako Matka Boska Szopienicka
Jednym z najważniejszych projektów Joanny Kulig, który już teraz budzi ogromne emocje, jest serial Netflixa „Ołowiane dzieci”. Aktorka wciela się w nim w postać doktor Jolanty Wadowskiej-Król, postaci autentycznej i niezwykle zasłużonej dla polskiej medycyny. Akcja osadzona jest w latach 70. XX wieku w Katowicach, a konkretnie w dzielnicy Szopienice, gdzie lekarka odkryła przerażającą skalę epidemii ołowicy wśród dzieci mieszkających w cieniu huty. Rola ta wymagała od Kulig ogromnego ładunku emocjonalnego, gdyż pokazuje walkę jednostki z opresyjnym aparatem państwowym, który za wszelką cenę próbował ukryć ekologiczną katastrofę.
Współpraca z reżyserem Maciejem Pieprzycą pozwoliła aktorce na stworzenie wielowymiarowej postaci. Doktor Wadowska-Król, nazywana przez mieszkańców „Matką Boską Szopienicką”, musiała wykazać się nie tylko wiedzą medyczną, ale i niezwykłą charyzmą, by przekonać śląskie matki do ratowania swoich dzieci. Joanna Kulig podkreśla, że klimat planu filmowego, doskonale oddający realia lat 70., był dla niej osobiście poruszający. Na planie pojawiały się rekwizyty z tamtej epoki, w tym biżuteria przypominająca tę, którą nosiła jej własna matka, co dodatkowo wzmacniało autentyczność przekazu.
Szokująca transformacja: Joanna Kulig zagra Britney Spears
Informacja o nowym projekcie w Teatrze Telewizji zelektryzowała opinię publiczną. Joanna Kulig, kojarzona dotychczas głównie z ambitnym kinem artystycznym i rolami dramatycznymi, przyjęła propozycję zagrania Britney Spears. To odważny krok, który ma na celu pokazanie ikony popu w zupełnie innym świetle – prawdopodobnie przez pryzmat jej walki o wolność i ubezwłasnowolnienie, co wpisuje się w nurt współczesnych dyskusji o prawach kobiet i zdrowiu psychicznym.
Próby do tego spektaklu ruszają już w maju, a zdjęcia zaplanowano na czerwiec 2025 roku. Dla Kulig jest to powrót do korzeni teatralnych, za którymi – jak sama przyznaje – bardzo tęskniła. Aktorka, która występowała na deskach Narodowego Starego Teatru w Krakowie oraz Teatru Ateneum w Warszawie, widzi w Teatrze Telewizji idealną przestrzeń do artystycznych eksperymentów. Rola Britney Spears będzie wymagała od niej nie tylko kunsztu aktorskiego, ale prawdopodobnie także wykorzystania jej niezwykłych umiejętności wokalnych, które zachwyciły świat w „Zimnej wojnie”.
Dlaczego nie Hollywood? Wybór Polski i Fuerteventury
Wielu obserwatorów zastanawiało się, dlaczego Joanna Kulig nie zdecydowała się na stałą przeprowadzkę do Stanów Zjednoczonych po sukcesie u boku Pawła Pawlikowskiego. Aktorka wyjaśnia to wprost: „Lepiej czuję się w Polsce, w Warszawie”. Choć w USA urodziła dziecko i spędziła tam znaczną ilość czasu, to właśnie europejski styl życia i bliskość rodziny są dla niej priorytetem. Hollywood traktuje jako miejsce pracy, do którego można dolecieć w razie potrzeby, ale domem pozostaje dla niej ojczyzna.
Ciekawym wątkiem jest również jej relacja z popularnością. Joanna Kulig przyznaje, że bywają momenty, w których sława staje się przytłaczająca. Jej sposobem na odzyskanie równowagi jest ucieczka na Fuerteventurę. Na tej kanaryjskiej wyspie aktorka cieszy się pełną anonimowością, co pozwala jej na regenerację sił przed kolejnymi wyzwaniami zawodowymi. To tam może realizować swoją życiową zasadę: „robić swoje i nie spełniać cudzych oczekiwań”.
Współpraca z gigantami kina: Pawlikowski i Fanny Ardant
Mimo rezygnacji z mieszkania w Los Angeles, kariera międzynarodowa Joanny Kulig nie zwalnia tempa. Aktorka zakończyła zdjęcia do filmu „Isola”, gdzie wystąpiła u boku legendy francuskiego kina, Fanny Ardant. Co ciekawe, obie aktorki grały w języku angielskim, co dla obu było wyzwaniem, gdyż nie jest to ich język ojczysty. Kulig wspomina to doświadczenie jako niezwykle inspirujące, szczególnie pod kątem obserwacji warsztatu pracy tak doświadczonej artystki jak Ardant.
Kolejnym ważnym punktem w kalendarzu aktorki jest czwarta już współpraca z Pawłem Pawlikowskim. W nowym filmie reżysera, który przyniósł jej światową sławę, Joanna Kulig będzie śpiewać po niemiecku. Ta stała relacja zawodowa z Pawlikowskim potwierdza jej status jako muzy reżysera i jednej z najbardziej wszechstronnych aktorek w Europie. Kulig udowadnia, że można budować globalną karierę, pozostając wiernym swoim wartościom i nie rezygnując z życia w Polsce.
Jak Joanna Kulig łączy karierę z macierzyństwem?
Prywatnie Joanna Kulig jest żoną reżysera Macieja Bochniaka. Oboje są niezwykle zapracowani, co wymaga od nich perfekcyjnej logistyki w opiece nad synem. Aktorka otwarcie mówi o tym, że stara się nie narzucać sobie zbyt wygórowanych oczekiwań. Jej recepta na szczęście to godzenie obowiązków zawodowych z życiem rodzinnym bez poczucia winy, że nie jest się wszędzie jednocześnie. Gdyby miała wolny dzień tylko dla siebie, spędziłaby go na samotnym spacerze po lesie, co najlepiej obrazuje jej potrzebę spokoju i kontaktu z naturą.
Podsumowując, rok 2025 będzie dla Joanny Kulig czasem wielkich kontrastów i artystycznych manifestów. Odważne role w serialu Netflixa i Teatrze Telewizji, w połączeniu z międzynarodowymi projektami kinowymi, umacniają jej pozycję na szczycie. Aktorka pokazuje, że w dzisiejszym świecie sukces nie musi oznaczać przeprowadzki do Hollywood, a prawdziwa siła płynie z autentyczności i umiejętności mówienia „nie” projektom, które nie są zgodne z jej wewnętrznym kompasem.

