Policjanci z Białegostoku oraz Łomży odnieśli spektakularny sukces w walce z cyberprzestępczością, rozbijając grupę odpowiedzialną za masowe oszustwa internetowe. Ponad 1000 osób z całej Polski padło ofiarą doskonale zorganizowanego procederu, w którym główną rolę odgrywały fikcyjne sklepy internetowe. Skala działalności przestępców jest porażająca – śledczy ustalili, że łączna suma strat poniesionych przez nieświadomych konsumentów sięga blisko 650 tysięcy złotych. Sprawa, która swój początek miała kilka lat temu, właśnie doczekała się przełomu dzięki międzynarodowej współpracy służb i determinacji podlaskich funkcjonariuszy.
Zatrzymanie sprawców to jasny sygnał dla wszystkich użytkowników sieci: organy ścigania dysponują coraz skuteczniejszymi narzędziami do tropienia cyfrowych przestępców, nawet jeśli ci ukrywają się poza granicami kraju lub próbują zacierać ślady za pomocą nowoczesnych technologii finansowych. W toku śledztwa wyszło na jaw, że podejrzani usłyszeli łącznie ponad dwa tysiące zarzutów, co czyni tę sprawę jedną z największych tego typu w ostatnich latach. Dla wielu poszkodowanych, którzy dawno stracili nadzieję na sprawiedliwość, informacje płynące z prokuratury są potwierdzeniem, że walka z oszustami w internecie przynosi realne efekty.
Profesjonalne pułapki na klientów. Jak działały fikcyjne sklepy?
Mechanizm oszustwa był precyzyjnie zaplanowany i opierał się na budowaniu fałszywego poczucia bezpieczeństwa u kupujących. Przestępcy w okresie od listopada 2017 roku do lutego 2018 roku prowadzili kilka witryn internetowych, które do złudzenia przypominały profesjonalne platformy sprzedażowe. W ofercie znajdował się przede wszystkim chodliwy towar: sprzęt RTV, urządzenia AGD oraz wysokiej klasy elektronarzędzia. Strony posiadały pełną dokumentację, w tym regulaminy, szczegółowe opisy produktów oraz dane kontaktowe, co skutecznie usypiało czujność nawet bardziej doświadczonych internautów.
Kluczem do sukcesu oszustów była atrakcyjna cena oraz profesjonalna obsługa przed sprzedażą. Jak wynika z zeznań poszkodowanych, kontakt ze „sklepem” był na początku wzorowy. Pracownicy odpowiadali na pytania, doradzali w wyborze sprzętu i potwierdzali dostępność towaru. Warunkiem finalizacji transakcji była jednak przedpłata na wskazane konto bankowe. Gdy tylko pieniądze trafiały do sprawców, kontakt nagle się urywał, a zamówiony towar nigdy nie opuszczał magazynu, który w rzeczywistości nie istniał. To klasyczny model „exit scam”, który w tym przypadku został zrealizowany na masową skalę.
Międzynarodowa obława i pranie pieniędzy w kryptowalutach
Rozbicie grupy nie było zadaniem łatwym, ponieważ sprawcy stosowali zaawansowane metody maskowania swojej działalności. Policja ustaliła, że za całym procederem stoją trzej mężczyźni, którzy starali się być o krok przed wymiarem sprawiedliwości. Jeden z podejrzanych przez sześć lat skutecznie ukrywał się za granicą, licząc na to, że czas zatarł ślady jego przestępstw. Dzięki ścisłej współpracy z europejskimi służbami, mężczyzna został namierzony i zatrzymany we Włoszech, a następnie przekazany polskiej policji w ramach procedury ekstradycyjnej.
Presja ze strony organów ścigania okazała się tak duża, że drugi z podejrzanych zdecydował się na dobrowolne oddanie w ręce sprawiedliwości. Zgłosił się do prokuratury tuż po tym, jak dowiedział się o wpadce swojego wspólnika. Śledczy ujawnili również, że grupa aktywnie zajmowała się praniem brudnych pieniędzy. Aby utrudnić wykrycie przepływów finansowych, wyłudzone od Polaków środki były zamieniane na kryptowaluty. Wykorzystanie technologii blockchain miało zapewnić im anonimowość, jednak nowoczesne techniki analityczne stosowane przez policję pozwoliły na powiązanie portfeli cyfrowych z konkretnymi osobami.
Surowe konsekwencje: 2138 zarzutów i widmo więzienia
Skala aktu oskarżenia jest bezprecedensowa. Dwaj zatrzymani mężczyźni usłyszeli łącznie 2138 zarzutów. Lista przewinień jest długa i obejmuje nie tylko oszustwa internetowe na szkodę ponad tysiąca osób, ale także pranie pieniędzy oraz posługiwanie się danymi osobowymi innych ludzi w celu zakładania kont bankowych i rejestrowania domen. Tak ogromna liczba zarzutów wynika z faktu, że każde pojedyncze oszustwo jest traktowane przez polskie prawo jako osobny czyn zabroniony, co drastycznie podnosi wymiar potencjalnej kary.
Podejrzani przyznali się do zarzucanych im czynów, co może wpłynąć na przebieg procesu, jednak grozi im surowa kara – nawet do 8 lat pozbawienia wolności. Obecnie trwają intensywne czynności mające na celu zatrzymanie trzeciego członka grupy, który wciąż przebywa na wolności. Funkcjonariusze operacyjni podkreślają, że jego ujęcie jest jedynie kwestią czasu. Sprawa ta pokazuje, że w 2025 roku organy ścigania dysponują bazami danych i narzędziami, które pozwalają na skuteczne rozliczanie przestępstw sprzed lat, co stanowi silną przestrogę dla potencjalnych naśladowców.
Jak bezpiecznie kupować w sieci? Eksperci ostrzegają
Choć opisywana sprawa dotyczy wydarzeń sprzed kilku lat, metody stosowane przez oszustów pozostają aktualne, a jedynie ewoluują technicznie. Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa podkreślają, że kluczem do ochrony swoich oszczędności jest stosowanie zasady ograniczonego zaufania. Przed dokonaniem zakupu w nowym, nieznanym sklepie, należy zawsze zweryfikować jego wiarygodność. Warto sprawdzić, jak długo domena istnieje w sieci oraz czy sklep posiada fizyczny adres i numer telefonu, pod którym faktycznie ktoś odpowiada.
Najważniejsze zasady bezpiecznych zakupów online to:
- Unikanie wyłącznie przedpłat: Jeśli sklep nie oferuje wysyłki za pobraniem lub płatności kartą kredytową (która daje możliwość skorzystania z procedury chargeback), powinna zapalić się nam czerwona lampka.
- Weryfikacja opinii: Szukajmy recenzji w niezależnych serwisach, a nie tylko na stronie samego sklepu.
- Sprawdzanie certyfikatów: Obecność kłódki (protokół HTTPS) jest standardem, ale nie gwarancją uczciwości – oszuści również z nich korzystają.
- Analiza cen: Jeśli produkt jest oferowany o 30-50% taniej niż w dużych, znanych sieciach, prawdopodobieństwo oszustwa jest niemal pewne.
Policja apeluje, aby każdą próbę oszustwa zgłaszać natychmiast, nawet jeśli kwota straty wydaje się niewielka. Tylko dzięki zgłoszeniom służby mogą łączyć poszczególne przypadki w jedną sprawę i skutecznie eliminować grupy przestępcze z polskiego internetu.

