Do Sądu Okręgowego w Bydgoszczy wpłynął akt oskarżenia przeciwko 29-letniemu Wiktorowi Ź., który według ustaleń śledczych prowadził działalność szpiegowską na rzecz Federacji Rosyjskiej. Sprawa ma charakter bezprecedensowy ze względu na wagę obiektów, które znalazły się w zainteresowaniu obcego wywiadu. Jak poinformował Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych, oskarżony koncentrował swoje działania na kluczowej infrastrukturze obronnej oraz zakładach o znaczeniu strategicznym dla bezpieczeństwa całego sojuszu NATO. Wiktor Ź. miał nie tylko zbierać dane, ale również aktywnie deklarować gotowość do dalszej współpracy z rosyjskimi służbami, co w świetle zaostrzonych przepisów kodeksu karnego wiąże się z najsurowszymi konsekwencjami prawnymi.
Działania Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) w tej sprawie trwały od czerwca ubiegłego roku. Przez wiele miesięcy funkcjonariusze gromadzili dowody na destrukcyjną działalność 29-latka, który za pomocą nowoczesnych komunikatorów internetowych przekazywał wrażliwe informacje za wschodnią granicę. W centrum zainteresowania szpiega znalazły się obiekty, które stanowią kręgosłup logistyczny i produkcyjny polskiej armii. Śledztwo wykazało, że oskarżony precyzyjnie dokumentował zabezpieczenia techniczne oraz lokalizację strategicznych punktów w Bydgoszczy, co mogło posłużyć do planowania ewentualnych działań dywersyjnych lub ataków o charakterze hybrydowym.
Strategiczne cele pod lupą wywiadu: NITRO-CHEM i lotnisko
Z ustaleń prokuratury wynika, że Wiktor Ź. szczególną uwagę poświęcił Zakładom Chemicznym NITRO-CHEM S.A. w Bydgoszczy. Jest to jeden z najważniejszych producentów materiałów wybuchowych (w tym trotylu) w całej strukturze NATO. Jakiekolwiek informacje dotyczące systemów ochrony tego obiektu, harmonogramów produkcji czy infrastruktury przesyłowej mają krytyczne znaczenie dla obronności kraju. Eksperci podkreślają, że wyciek danych dotyczących zabezpieczeń technicznych tak wrażliwego zakładu stanowi bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego i ciągłości dostaw dla sił zbrojnych.
Oprócz zakładów chemicznych, oskarżony monitorował również Port Lotniczy Bydgoszcz S.A. oraz Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 2 S.A. Te ostatnie są kluczowe dla serwisowania polskich myśliwców oraz maszyn sojuszniczych. Wiktor Ź. gromadził dane na temat rozmieszczenia systemów monitoringu, procedur wjazdowych oraz fizycznej ochrony tych obiektów. W dobie narastającego napięcia geopolitycznego, takie informacje są towarem o najwyższej wartości dla rosyjskiego wywiadu, pozwalającym na mapowanie „słabych punktów” w polskim systemie obronnym.
Gotowość do zdrady: Obiekty NATO w niebezpieczeństwie
Szczególnie niepokojącym wątkiem śledztwa jest fakt, że 29-latek wyraził pełną gotowość do przekazywania informacji na temat Centrum Szkolenia Sił Połączonych NATO (JFTC) znajdującego się w Bydgoszczy. Jest to jedna z najważniejszych placówek szkoleniowych Sojuszu Północnoatlantyckiego w tej części Europy. Szpiegowanie jednostek międzynarodowych podnosi rangę przestępstwa do poziomu zagrożenia międzynarodowego, co wpłynęło na surowość sformułowanych zarzutów.
Według śledczych, oskarżony nie działał pod przymusem, lecz wykazywał się dużą inicjatywą własną. Prokurator zarzucił mu nie tylko samo działanie na rzecz obcego wywiadu, ale także zgłoszenie gotowości do podjęcia takich działań w szerszym zakresie. Wykorzystywanie szyfrowanych komunikatorów internetowych miało zapewnić mu anonimowość, jednak nowoczesne metody inwigilacji stosowane przez polskie służby kontrwywiadowcze pozwoliły na skuteczne przerwanie tego procederu i zabezpieczenie dowodów cyfrowych.
Drakońskie kary za szpiegostwo. Co grozi Wiktorowi Ź.?
W 2024 i 2025 roku Polska znacząco zaostrzyła przepisy dotyczące przestępstw przeciwko bezpieczeństwu państwa. Nowelizacja kodeksu karnego wprowadziła surowsze sankcje za współpracę z obcymi wywiadami, co ma służyć jako środek odstraszający w dobie wojny hybrydowej. Wiktorowi Ź. postawiono zarzuty z artykułu 130 Kodeksu karnego, który w obecnym brzmieniu przewiduje kary znacznie dotkliwsze niż jeszcze kilka lat temu.
- Kara minimalna: Za udział w działalności obcego wywiadu grozi nie mniej niż 8 lat pozbawienia wolności.
- Maksymalny wymiar kary: W przypadku przekazywania informacji mogących wyrządzić istotną szkodę państwu, sąd może orzec karę dożywotniego więzienia.
- Konfiskata mienia: Skazani za szpiegostwo muszą liczyć się z przepadkiem korzyści majątkowych uzyskanych z przestępstwa.
Eksperci prawni zauważają, że skierowanie aktu oskarżenia do Sądu Okręgowego w Bydgoszczy to dopiero początek procesu, który będzie bacznie śledzony przez opinię publiczną i partnerów zagranicznych. Sprawa ta pokazuje, że zagrożenie szpiegowskie nie dotyczy wyłącznie wysokich rangą urzędników, ale może angażować młodych obywateli polskich, którzy z różnych pobudek decydują się na współpracę z wrogim państwem.
Bezpieczeństwo infrastruktury krytycznej w 2025 roku
Przypadek Wiktora Ź. stał się impulsem dla rządu do przeprowadzenia dodatkowych audytów bezpieczeństwa w zakładach strategicznych na terenie całego kraju. Ministerstwo Obrony Narodowej oraz MSWiA apelują do pracowników firm z sektora zbrojeniowego i chemicznego o zachowanie szczególnej czujności. Wprowadzane są nowe procedury weryfikacji osób mających dostęp do otoczenia obiektów chronionych oraz zaostrzone rygory dotyczące używania urządzeń elektronicznych w pobliżu stref wrażliwych.
Dla przeciętnego obywatela ta sytuacja jest jasnym sygnałem, że działania służb specjalnych, choć często niewidoczne, są kluczowe dla stabilności państwa. ABW regularnie monitoruje aktywność w sieci oraz próby nawiązywania kontaktów przez osoby powiązane z rosyjskimi i białoruskimi strukturami siłowymi. Sukces bydgoskiego śledztwa potwierdza wysoką skuteczność polskiego kontrwywiadu w wykrywaniu „uśpionych” agentów i osób współpracujących, zanim ich działania doprowadzą do nieodwracalnych szkód.
Podsumowanie: Konsekwencje dla oskarżonego i państwa
Proces Wiktora Ź. będzie jednym z najważniejszych postępowań dotyczących szpiegostwa w ostatnich latach. Sąd będzie musiał ocenić nie tylko skalę przekazanych informacji, ale także potencjalne skutki, jakie mogły one wywołać dla obronności Polski i NATO. Dla oskarżonego 29-latka wyrok może oznaczać definitywny koniec życia na wolności. Dla państwa polskiego jest to kolejna lekcja w zakresie konieczności ciągłego uszczelniania systemów ochrony informacji niejawnych oraz infrastruktury krytycznej w obliczu niesłabnącej agresji wywiadowczej ze Wschodu.

