19-letni Kacper Tomasiak stał się niekwestionowanym bohaterem polskiej reprezentacji podczas igrzysk olimpijskich we Włoszech. Młody skoczek narciarski, który przebojem wdarł się do światowej elity, wywalczył aż trzy krążki: dwa srebrne oraz jeden brązowy. Sukces sportowy o tak ogromnej skali ma jednak swoją wymierną, finansową stronę, która budzi ogromne emocje wśród kibiców i ekspertów. Łączna pula nagród, jaka trafi na konto nastolatka, przekracza najśmielsze oczekiwania i stawia go w rzędzie najlepiej zarabiających młodych sportowców w kraju. Wiemy już, że suma wszystkich gratyfikacji finansowych dla młodego skoczka wyniesie blisko 2 miliony złotych.
System nagradzania polskich olimpijczyków w 2025 roku jest wielopoziomowy i obejmuje zarówno środki z Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl), jak i Ministerstwa Sportu i Turystyki. W przypadku Tomasiaka, który stawał na podium wielokrotnie, mechanizmy te zadziałały wyjątkowo korzystnie, choć przepisy ministerialne wprowadzają pewne ograniczenia przy kumulacji sukcesów. Dla czytelnika śledzącego karierę młodego Polaka, kwoty te są dowodem na to, jak bardzo profesjonalny sport w Polsce potrafi zabezpieczyć przyszłość zawodnika już na starcie jego dorosłego życia.
PKOl nagradza hojnie: Gotówka, tokeny i nietypowe prezenty
Polski Komitet Olimpijski przygotował dla medalistów z Włoch niezwykle atrakcyjny pakiet startowy. Kacper Tomasiak, dzięki swoim wybitnym osiągnięciom indywidualnym oraz drużynowym, może liczyć na przelewy o łącznej wartości 900 tysięcy złotych w czystej gotówce. Zgodnie z oficjalnym taryfikatorem, skoczek otrzyma 400 tysięcy złotych oraz 300 tysięcy złotych za dwa medale indywidualne. Do tego dochodzi premia w wysokości 200 tysięcy złotych za sukces wywalczony wspólnie z Pawłem Wąskiem w widowiskowym konkursie duetów.
To jednak nie koniec finansowych niespodzianek. Nowoczesne podejście PKOl do technologii sprawiło, że część nagrody zostanie wypłacona w formie cyfrowych aktywów. Do rąk Tomasiaka trafią tokeny o równowartości 550 tysięcy złotych. Oprócz twardej waluty i aktywów cyfrowych, sportowiec otrzyma zestaw nagród rzeczowych, które mają wartość symboliczną i kolekcjonerską. Są to:
- Wysokiej klasy obraz pędzla cenionego artysty;
- Voucher na luksusowe wakacje dla dwóch osób;
- Biżuteria o wartości do 2 tysięcy złotych.
Ministerstwo Sportu i skomplikowane wyliczenia. Ile realnie trafi na konto?
Nagrody finansowe przyznawane przez Ministerstwo Sportu i Turystyki (MSiT) opierają się na sztywnych zapisach ustawy o sporcie. W przeciwieństwie do PKOl, resort stosuje zasadę ograniczenia kumulacji nagród, co jest kluczową informacją dla zrozumienia ostatecznej kwoty. Jeśli zawodnik zdobywa więcej niż jeden medal podczas jednej imprezy, otrzymuje jedną nagrodę, której wysokość nie może przekroczyć 75 procent sumy nagród za poszczególne osiągnięcia.
W praktyce, w przypadku Kacpra Tomasiaka, suma teoretycznych jednorazowych świadczeń wyniosłaby 218 tysięcy złotych. Po zastosowaniu ustawowego limitu 75 procent, skoczek otrzyma jednorazowo 163 500 złotych. Jest to kwota wypłacana bezpośrednio po zakończeniu igrzysk. Warto podkreślić, że ministerstwo w ten sposób promuje stałość formy, a nie tylko jednorazowy zryw, co widać w strukturze długofalowego wsparcia dla sportowca.
Stypendium i dożywotnia emerytura olimpijska. Stabilizacja na lata
Największym atutem systemu ministerialnego jest jednak dwuletnie stypendium sportowe. Przysługuje ono za najcenniejszy z wywalczonych krążków – w tym przypadku za medal srebrny. Przez najbliższe 24 miesiące Kacper Tomasiak będzie otrzymywał stałe, miesięczne przelewy w wysokości 15 427,26 złotych. W skali dwóch lat daje to imponującą kwotę ponad 370 tysięcy złotych, co pozwala młodemu zawodnikowi na pełne skupienie się na treningach bez obaw o płynność finansową.
Najważniejszym jednak przywilejem, jaki wywalczył sobie 19-latek, jest tzw. świadczenie olimpijskie, potocznie zwane emeryturą olimpijską. Od 1 stycznia 2025 roku wynosi ono 5116,99 złotych netto miesięcznie. Choć Tomasiak zacznie je pobierać dopiero po ukończeniu 40. roku życia i zakończeniu kariery sportowej, jest to dożywotnia gwarancja bezpieczeństwa. Warunkiem jest zachowanie polskiego obywatelstwa, niekaralność oraz brak dyskwalifikacji za doping w określonym wymiarze.
Nie tylko Tomasiak. Sukcesy Pawła Wąska i Władimira Semirunnija
Choć to Tomasiak zgarnął największą pulę, igrzyska we Włoszech były udane także dla innych reprezentantów Polski. Paweł Wąsek, partner Tomasiaka ze srebrnego duetu, również może liczyć na solidne wsparcie. PKOl wypłaci mu 200 tysięcy złotych w gotówce oraz 200 tysięcy w tokenach, dołączając do tego identyczny zestaw nagród rzeczowych. Z kolei Ministerstwo Sportu przyznało mu łącznie 394 860,96 złotych (część jednorazowo, reszta w 24 ratach po 13 889,34 zł).
Warto również odnotować czwarty medal dla Polski, który wywalczył Władimir Semirunnij. Jego brąz w biegu łyżwiarskim na 10 000 metrów również uprawnia go do pobierania emerytury olimpijskiej w przyszłości oraz jednorazowych gratyfikacji. Sukcesy te pokazują, że polski system finansowania sportu wyczynowego w 2025 roku jest stabilny i potrafi docenić trud włożony w przygotowania olimpijskie.
Podsumowanie: Czy polski sportowiec może zostać milionerem w jeden miesiąc?
Przykład Kacpra Tomasiaka pokazuje, że dzięki wybitnym wynikom na igrzyskach olimpijskich, młody sportowiec w Polsce może w ciągu jednego miesiąca zabezpieczyć się finansowo na wiele lat. Łączna kwota 1,98 miliona złotych (wliczając gotówkę, tokeny i stypendia) to potężny zastrzyk kapitału. Dla 19-latka jest to nie tylko nagroda, ale przede wszystkim narzędzie do dalszego rozwoju zawodowego. Eksperci podkreślają, że tak wysokie stawki są niezbędne, aby zatrzymać największe talenty w kraju i pozwolić im na rywalizację z najlepszymi na świecie na równych warunkach finansowych.

