W obliczu narastającego sporu politycznego wokół unijnego programu pożyczek SAFE, głos zabrał Rafał Jankowski, przewodniczący zarządu NSZZ Policjantów. W liście otwartym skierowanym do najważniejszych osób w państwie, w tym prezydenta Karola Nawrockiego oraz premiera Donalda Tuska, szef policyjnych związkowców zaapelował o rozsądek i priorytetowe traktowanie bezpieczeństwa wewnętrznego. Jankowski podkreśla, że niezależnie od źródła finansowania, polska formacja mundurowa wymaga pilnego dofinansowania, aby skutecznie mierzyć się z nowymi zagrożeniami hybrydowymi.
Policja na pierwszej linii frontu bezpieczeństwa
W swoim apelu Rafał Jankowski przypomniał, że Polska Policja odgrywa kluczową rolę w systemie ochrony państwa, często wyprzedzając reakcje innych służb. Szef związkowców wskazał na konkretne wyzwania ostatnich lat, takie jak kryzys na granicy polsko-białoruskiej czy reakcję na akty dywersji i sabotażu na szlakach kolejowych. Jak zaznaczył, bez skutecznego działania policjantów, operacje Straży Granicznej czy służb specjalnych byłyby znacznie trudniejsze do przeprowadzenia.
Jankowski zwrócił również uwagę na rosnące obciążenia operacyjne. Tylko w 2025 roku, w obliczu napięć międzynarodowych, tysiące funkcjonariuszy postawiono w stan gotowości w związku z naruszeniami przestrzeni powietrznej, a także skierowano do ochrony placówek dyplomatycznych. „Chcemy być gotowi na każde wyzwanie, ale potrzebujemy Waszego wsparcia” – podkreślił przedstawiciel policjantów, wskazując na chronicznie niedoszacowany budżet formacji.
Spór o SAFE: Co stoi na szali?
Obecnie Polska stoi przed szansą pozyskania około 43,7 mld euro (blisko 200 mld zł) z unijnego programu SAFE. Rządowy plan zakłada, że 89 proc. tych środków trafi do polskiego przemysłu zbrojeniowego, wspierając jednocześnie Policję, Straż Graniczną oraz ochronę cyberprzestrzeni. Opozycja oraz otoczenie prezydenta proponują jednak alternatywę w postaci „polskiego SAFE 0 proc.”, finansowanego z zysków Narodowego Banku Polskiego.
Sytuacja jest dynamiczna, a czas nagli – prezydent Karol Nawrocki ma czas na decyzję w sprawie ustawy do 20 marca. Ewentualne weto lub skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego może mieć realne konsekwencje dla funkcjonariuszy. Jak ostrzega Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocniczka rządu ds. SAFE, brak akceptacji dla unijnego instrumentu sprawi, że pieniądze trafią do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, który w obecnym kształcie nie przewiduje finansowania dla Policji, Straży Granicznej czy Służby Ochrony Państwa.
Konsekwencje dla bezpieczeństwa obywateli
Dla przeciętnego obywatela spór ten nie jest tylko kwestią ekonomiczną, ale bezpośrednio przekłada się na realne bezpieczeństwo. Inwestycje, o które walczą związkowcy, obejmują:
- Modernizację technologiczną: zakup nowoczesnego sprzętu do wykrywania zagrożeń hybrydowych.
- Ochronę funkcjonariuszy: poprawę standardów wyposażenia osobistego i systemów bezpieczeństwa osobistego policjantów.
- Wzmocnienie granic: wsparcie dla jednostek odpowiedzialnych za bezpieczeństwo wschodniej granicy państwa.
Rafał Jankowski w swoim apelu jednoznacznie zaznaczył, że nie jest jego rolą wskazywanie, „który SAFE otworzyć”. Kluczowy jest dla niego efekt końcowy: dopływ gotówki, która pozwoli unowocześnić formację. „Wierzę, że bezpieczeństwo państwa przedłoży się ponad partyjne spory” – podsumował szef związkowców, licząc na to, że politycy wypracują kompromis, który nie pozostawi służb mundurowych bez niezbędnych środków do pracy.
Dla funkcjonariuszy oznacza to walkę o przetrwanie w realiach rosnących zagrożeń, gdzie każda zwłoka w decyzjach budżetowych może obniżać zdolność operacyjną jednostek dbających o porządek publiczny w Polsce.

