Od lutego 2026 roku rynek wypłat gotówki w Polsce przechodzi jedną z największych transformacji od półtorej dekady. Wzrost opłat interchange narzucony przez organizacje płatnicze Visa i Mastercard oraz decyzja sieci Euronet o drastycznym obniżeniu limitów wypłat kodem BLIK sprawiają, że korzystanie z bankomatów wymaga od klientów większej uwagi niż dotychczas. Zmiany te nie są jedynie techniczną korektą, ale bezpośrednim sygnałem płynącym z rynku, który zmaga się z rosnącymi kosztami utrzymania infrastruktury oraz presją na rentowność.
Nowe stawki interchange: dlaczego wypłaty stały się droższe?
Przez ostatnie 15 lat opłaty za wypłaty z „obcych” bankomatów były relatywnie stabilne. Od 1 lutego 2026 r. Visa i Mastercard wprowadziły model hybrydowy, łączący stałą opłatę z procentem od wypłacanej kwoty. W przypadku Mastercarda stawka wynosi obecnie 1,20 zł plus 0,18 proc. wartości transakcji, natomiast Visa pobiera 1,20 zł i 0,17 proc. wartości.
W praktyce oznacza to, że przy wypłacie 1000 zł banki muszą zapłacić operatorom nawet o ponad 100 proc. więcej niż przed zmianami. Eksperci z sektora bankowego szacują, że dodatkowe koszty dla banków mogą sięgnąć 150 mln zł rocznie. Choć bezpośrednio za te transakcje płacą instytucje finansowe, koszty te nieuchronnie wpływają na ofertę dla klientów detalicznych – szczególnie w bankach typu fintech czy bankach internetowych, które dotychczas oferowały bezpłatne wypłaty ze wszystkich urządzeń w kraju.
Limit 200 zł dla BLIK-a: twarda gra operatora
Najbardziej odczuwalną zmianą dla użytkowników smartfonów jest decyzja sieci Euronet, która od 19 lutego 2026 r. ograniczyła jednorazową wypłatę kodem BLIK do 200 zł (wcześniej było to 800 zł). Operator argumentuje, że transakcje BLIK-iem były realizowane poniżej kosztów operacyjnych, a negocjacje z Polskim Standardem Płatności (PSP) nie przyniosły satysfakcjonujących rezultatów.
Dla klientów oznacza to konieczność częstszego odwiedzania bankomatów. Co więcej, osoby korzystające z kont, w których darmowa wypłata wymaga pobrania min. 300 zł (np. mBank), wpadają w pułapkę: wypłacając 200 zł w Euronecie, automatycznie uruchamiają prowizję za transakcję poniżej limitu darmowego. W skrajnych przypadkach, przy wypłacie większej sumy w kilku transakcjach, koszty prowizji mogą przekroczyć 12 zł.
Jak uniknąć prowizji i problemów z limitami?
Aby zminimalizować skutki wprowadzonych ograniczeń, warto zastosować się do kilku sprawdzonych zasad:
- Wybieraj plastik zamiast smartfona: Limit 200 zł dotyczy wyłącznie wypłat BLIK-iem. Użycie fizycznej karty płatniczej w bankomacie Euronet pozwala na wypłatę kwot rzędu 800-1000 zł, co pozwala uniknąć prowizji za wielokrotne transakcje.
- Korzystaj z bankomatów własnych: W Polsce działa ponad 13 tys. urządzeń poza siecią Euronet. Wypłaty z bankomatów własnych Twojego banku pozostają najbezpieczniejszą i najtańszą opcją.
- Wykorzystaj usługę cash back: Wypłata gotówki przy kasie w sklepach takich jak Żabka czy Dino zyskuje na popularności. Jest to opcja bezprowizyjna, często pozbawiona restrykcyjnych limitów znanych z bankomatów.
- Sprawdź tabelę opłat: Przed wyjściem do bankomatu zweryfikuj w aplikacji mobilnej, jaki jest Twój limit darmowych wypłat i czy Twój bank nakłada wymogi co do minimalnej kwoty transakcji.
Rynek bankomatowy w Polsce kurczy się – w ciągu ostatniego roku zniknęło ponad 1300 urządzeń. W obliczu tych zmian, świadome korzystanie z dostępnych alternatyw, takich jak wypłaty przy kasie czy preferowanie kart płatniczych w maszynach operatorów zewnętrznych, staje się kluczowe dla ochrony domowego budżetu przed niepotrzebnymi kosztami.

