Tysiące Polaków naraża się na dotkliwe kary finansowe, nie dopełniając podstawowych obowiązków związanych z eksploatacją domowych źródeł ciepła. Choć Centralna Ewidencja Emisyjności Budynków (CEEB) funkcjonuje od kilku lat, straż miejska w całym kraju zintensyfikowała kontrole, które w wielu przypadkach kończą się dla właścicieli nieruchomości nie tylko pouczeniem, ale przede wszystkim mandatem. Tylko w Warszawie w ciągu pierwszych 11 miesięcy 2024 roku funkcjonariusze wystawili ponad tysiąc kar na łączną kwotę blisko 120 tys. złotych.
Wzmożona aktywność służb wynika z faktu, że kontrole nie są już losowe. Strażnicy dysponują dostępem do danych z systemu CEEB, co pozwala im typować adresy, dla których w bazie widnieją braki. Dla wielu właścicieli domów, mieszkań czy altan działkowych, wizyta funkcjonariusza staje się bolesnym przypomnieniem o obowiązku, który w rzeczywistości zajmuje zaledwie kilkanaście minut przed komputerem.
Jak wyglądają kontrole i co sprawdzają strażnicy
Od 2024 roku uprawnienia straży miejskiej w zakresie kontroli źródeł ciepła zostały znacząco rozszerzone. Funkcjonariusze nie ograniczają się już tylko do sprawdzenia dokumentów w progu. Mają pełne prawo wejść na posesję i dokonać fizycznej weryfikacji instalacji grzewczej. W praktyce kontrola obejmuje trzy kluczowe aspekty:
- Zgodność z CEEB: Czy urządzenie grzewcze w ogóle figuruje w rejestrze.
- Rodzaj paliwa: Czy faktycznie spalane paliwo jest zgodne z deklaracją oraz lokalnymi uchwałami antysmogowymi.
- Stan techniczny i klasa urządzenia: Czy parametry kotła odpowiadają tym, które zostały zgłoszone w urzędzie.
Co istotne, strażnicy weryfikują nie tylko główne piece, ale również kominki, kozy czy kotły gazowe, także te znajdujące się w budynkach gospodarczych lub na ogródkach działkowych. Każda rozbieżność między stanem faktycznym a systemowym traktowana jest jako wykroczenie.
Obowiązki właściciela: co musisz wiedzieć
Zgodnie z ustawą o wspieraniu termomodernizacji i remontów, obowiązek złożenia deklaracji do CEEB spoczywa na właścicielu lub zarządcy budynku. Dotyczy to każdego źródła ciepła o mocy do 1 MW. Jeśli w nieruchomości funkcjonuje kilka urządzeń – na przykład kocioł gazowy i kominek – każde z nich musi zostać uwzględnione w ewidencji.
Warto pamiętać, że w przypadku nowo zainstalowanych urządzeń, termin na złożenie deklaracji wynosi zaledwie 14 dni od ich pierwszego uruchomienia. Właściciele często zapominają o tym obowiązku po wymianie pieca na nowy, co naraża ich na konsekwencje podczas rutynowych kontroli.
Kary finansowe i jak ich uniknąć
Sankcje za brak deklaracji lub podanie nieprawdziwych informacji są dotkliwe. Zgodnie z przepisami, w postępowaniu mandatowym strażnik może nałożyć karę do 500 zł, natomiast w sprawach skierowanych do sądu grzywna może wzrosnąć nawet do 5 000 zł. Statystyki pokazują, że funkcjonariusze coraz rzadziej ograniczają się do pouczeń, wybierając drogę mandatową.
Istnieje jednak sposób na uniknięcie kary – to tzw. czynny żal. Przepisy pozwalają na uniknięcie sankcji, jeśli właściciel złoży deklarację przed momentem, w którym organ (wójt, burmistrz lub prezydent miasta) dowie się o naruszeniu. Oznacza to, że jeśli jeszcze nie otrzymałeś wezwania do kontroli, masz czas, aby samodzielnie uzupełnić braki w systemie. Po przyjściu strażników na kontrolę jest już na to za późno.
Dlaczego rejestracja jest kluczowa?
Rejestracja w CEEB to nie tylko wymóg prawny, ale przede wszystkim warunek konieczny do uzyskania dofinansowań, np. z programu „Czyste Powietrze”. Brak wpisu lub niezgodność danych w ewidencji automatycznie dyskwalifikuje wniosek o dotację na etapie weryfikacji formalnej. Ponadto, dane z CEEB stanowią fundament dla gminnych planów energetycznych, co w przyszłości może wpływać na kierunki lokalnych programów wsparcia.
Aby sprawdzić swój status, wejdź na stronę ceeb.gov.pl. Do zalogowania wystarczy profil zaufany lub podpis elektroniczny. Jeśli Twoje dane są nieaktualne lub niepełne, zmień je niezwłocznie – to najprostszy sposób, by uniknąć wizyty straży miejskiej i niepotrzebnego wydatku.

