Polska znalazła się w objęciach mroźnej, arktycznej aury, która w najbliższych dniach wystawi naszą cierpliwość na ciężką próbę. Jak wynika z najnowszych analiz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW), przed nami jedna z najzimniejszych nocy tej zimy, podczas której termometry w niektórych regionach kraju wskażą wartości dwucyfrowe poniżej zera. To jednak nie koniec pogodowych emocji – synoptycy odnotowali już pierwsze sygnały nadchodzącej zmiany, która całkowicie odmieni sytuację meteorologiczną w Europie Środkowej. Choć obecnie zmagamy się z paraliżującym zimnem, śnieżycami i oblodzeniem dróg, na horyzoncie widać już wyraźny termin, w którym zimowe kurtki będziemy mogli schować głęboko do szafy. Przełom w pogodzie jest bliżej, niż mogłoby się wydawać, a najnowsze modele numeryczne ECMWF nie pozostawiają złudzeń co do kierunku, w jakim zmierza aura w marcu 2025 roku.
Ekstremalny mróz uderzy w Polskę. Nawet -17 stopni Celsjusza
Najbliższe godziny upłyną pod znakiem drastycznych spadków temperatury, które mogą stanowić realne zagrożenie dla zdrowia i bezpieczeństwa. Według prognoz IMGW, noc z piątku na sobotę zapowiada się jako jedna z najzimniejszych w całym sezonie. Najtrudniejsza sytuacja wystąpi na południowym wschodzie kraju, gdzie przy bezchmurnym niebie i radiacyjnym wypromieniowaniu ciepła, słupki rtęci mogą spaść nawet do -17 stopni Celsjusza. Tak silny mróz wymaga szczególnej uwagi, zwłaszcza w kontekście osób bezdomnych oraz zwierząt pozostających na zewnątrz.
Nie tylko południowy wschód odczuje arktyczne uderzenie. W centrum kraju spodziewane są spadki do -8 stopni, natomiast na zachodzie termometry wskażą około -1 stopnia. Eksperci ostrzegają, że tak duże różnice temperatur między regionami mogą prowadzić do gwałtownych zjawisk atmosferycznych na stykach mas powietrza. Kierowcy muszą zachować szczególną ostrożność, ponieważ lokalnie mogą wystąpić marznące opady powodujące gołoledź, co w połączeniu z niską temperaturą sprawi, że nawierzchnie dróg staną się ekstremalnie śliskie.
Śnieżyce i trudne warunki drogowe: Komunikat dla kierowców
Zanim nadejdzie zapowiadane ocieplenie, Polska musi zmierzyć się z aktywnym frontem, który przyniesie opady białego puchu. W czwartek dominować będzie duże zachmurzenie, a najintensywniejsze opady śniegu prognozowane są na Pomorzu oraz w rejonach karpackich. W tych miejscach pokrywa śnieżna może zwiększyć się o kolejne 5-8 cm w ciągu zaledwie kilku godzin. Dodatkowym utrudnieniem będą poranne mgły w centralnej Polsce, które mogą ograniczać widzialność do zaledwie 200 metrów, osadzając przy tym szadź na elementach infrastruktury drogowej.
Wysoko w Sudetach sytuacja będzie jeszcze trudniejsza. Wiatr w porywach osiągający prędkość do 65 km/h będzie powodował zawieje i zamiecie śnieżne, co może prowadzić do czasowego paraliżu szlaków górskich i dróg lokalnych. Synoptycy podkreślają, że mimo zimowej scenerii, jest to ostatnie tak silne uderzenie zimy w tym miesiącu. Warto monitorować komunikaty drogowe, gdyż oblodzenie chodników i jezdni będzie zjawiskiem powszechnym, szczególnie w nocy z czwartku na piątek, kiedy temperatura na Kujawach i Lubelszczyźnie spadnie do -15 stopni.
Kiedy nadejdzie wiosna? Model ECMWF wskazuje konkretny termin
Dla wszystkich osób zmęczonych mrozem i śniegiem mamy przełomowe informacje. Najnowsze wyliczenia długoterminowe modelu ECMWF (Europejskie Centrum Prognoz Średnioterminowych) wskazują na radykalną zmianę cyrkulacji powietrza już pod koniec lutego. Zamiast mroźnych mas powietrza z północy i wschodu, do Polski zaczną docierać łagodniejsze masy znad Atlantyku. Proces ten rozpocznie się w okolicach 23 lutego i będzie kontynuowany przez cały marzec.
Trend jest jednoznaczny: zima zacznie oddawać pole wczesnej wiośnie. Już na przełomie lutego i marca maksymalne temperatury w ciągu dnia będą niemal w całym kraju dodatnie. To kluczowy moment dla przyrody i gospodarki, oznaczający koniec najtrudniejszego okresu grzewczego. Przełom pogodowy nastąpi w ostatnim tygodniu lutego, kiedy to na zachodzie i południu Polski zobaczymy na termometrach nawet 10 stopni Celsjusza. Choć noce wciąż mogą być chłodne, dni przyniosą upragniony powiew ciepła.
Marzec 2025 pod znakiem ocieplenia: Szczegółowa prognoza tygodniowa
Analizując dane tydzień po tygodniu, możemy nakreślić precyzyjny scenariusz nadchodzącego ocieplenia. Marzec 2025 zapowiada się jako miesiąc stabilnego wzrostu temperatur, co potwierdzają najnowsze mapy pogodowe:
- 23 lutego – 1 marca: Pierwszy powiew wiosny. Na zachodzie i południu lokalnie do 10°C, w centrum około 6-8°C. Północny wschód pozostanie najchłodniejszy z temperaturą około 3-4°C.
- 2 – 8 marca: Utrzymanie trendu. Stabilne 7-8°C w południowej Polsce, co pozwoli na pierwsze prace w ogrodach i intensywne topnienie resztek śniegu.
- 9 – 15 marca: Wyraźne ocieplenie w całym kraju. Większość regionów odnotuje od 7 do 9°C. Nawet nad morzem temperatura wzrośnie do 6°C.
- 16 – 22 marca: Powrót dwucyfrowych wartości na termometrach. Na zachodzie i południowym zachodzie temperatury przekroczą 10°C, a w słońcu odczuwalna temperatura będzie znacznie wyższa.
- 23 – 29 marca: Finałowa faza ocieplenia. W centrum i na zachodzie spodziewamy się 11°C, a wiosenna aura zapanuje nawet na Suwalszczyźnie (do 9°C).
Podsumowanie: Jak przygotować się na nadchodzące zmiany?
Przed nami okres wielkich kontrastów pogodowych. Najbliższe dni to czas, w którym musimy zachować maksymalną czujność ze względu na silny mróz do -17 stopni i niebezpieczne zjawiska na drogach. Warto sprawdzić stan akumulatorów w samochodach oraz zabezpieczyć instalacje wodne przed zamarznięciem. Jednak świadomość, że jest to „ostatni taniec” zimy, pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość.
Nadchodzący marzec przyniesie ulgę i systematyczny wzrost temperatury, co jest doskonałą wiadomością dla alergików (początek pylenia niektórych drzew) oraz branży budowlanej i transportowej. Pamiętajmy jednak, że prognozy długoterminowe mają charakter orientacyjny i pokazują średnie trendy. Mimo to, dominacja ciepłych mas powietrza w marcu jest niemal pewna, co czyni obecny atak zimy ostatnim tak poważnym incydentem w tym kwartale. Przygotujmy się na trudny weekend, ale miejmy w pamięci, że za kilkanaście dni wiosna zapuka do naszych drzwi.

