Sytuacja na Bliskim Wschodzie osiągnęła punkt krytyczny. Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej prezydent USA Donald Trump wystosował jednoznaczne ostrzeżenie pod adresem Iranu, zapowiadając, że w przypadku braku porozumienia do wtorkowego wieczora, kraj ten może zostać niemal całkowicie unicestwiony. Amerykański przywódca nie przebierał w słowach, kreśląc wizję powrotu Iranu do „epoki kamienia” w zaledwie kilka godzin.
Ultimatum wyznaczone przez Biały Dom kończy się we wtorek o godzinie 20:00 czasu wschodnioamerykańskiego (godz. 2:00 w nocy z wtorku na środę czasu polskiego). Prezydent USA podkreślił, że amerykańskie siły zbrojne są w stanie zniszczyć kluczową infrastrukturę krytyczną Iranu, w tym wszystkie mosty i elektrownie, w ciągu zaledwie czterech godzin. Choć Trump zaznaczył, że wolałby uniknąć eskalacji i liczy na negocjacje w „dobrej wierze”, retoryka Pentagonu wskazuje na przygotowania do bezprecedensowej intensyfikacji działań wojennych.
Największa fala ataków od początku wojny
Szef Pentagonu, Pete Hegseth, potwierdził determinację administracji USA, zapowiadając, że poniedziałek i wtorek będą dniami najintensywniejszych uderzeń od momentu wybuchu konfliktu 28 lutego. „Wybierzcie mądrze, bo ten prezydent sobie nie żartuje” – ostrzegł Hegseth, wysyłając jasny sygnał do irańskich władz. Operacje wojskowe stają się coraz bardziej złożone, co potwierdzają ujawnione szczegóły akcji ratunkowej załogi zestrzelonego myśliwca F-15, w której wzięło udział 155 samolotów, a amerykańskie wojsko zdecydowało się nawet na wysadzenie własnych maszyn, by nie pozostawić ich w rękach wroga.
Zmiana układu sił i rola cieśniny Ormuz
Kluczowym elementem amerykańskiej strategii jest kontrola nad cieśniną Ormuz. Prezydent Trump otwarcie zadeklarował, że po wygranej wojnie to USA, a nie Iran, będą decydować o zasadach korzystania z tego strategicznego szlaku wodnego, w tym o ewentualnym pobieraniu opłat za przepływ statków. Ta deklaracja rzuca nowe światło na globalne konsekwencje konfliktu, które mogą dotknąć rynki energetyczne i bezpieczeństwo transportu morskiego na całym świecie.
Reakcja Teheranu i nowa twarz reżimu
Mimo ogromnej presji militarnej, najwyższy przywódca Iranu, Modżtaba Chamenei, pozostaje nieugięty. W swoim oświadczeniu określił działania USA i Izraela mianem „zbrodni przeciwko ludzkości” i zapewnił, że śmierć kluczowych dowódców nie wpłynie na stabilność irańskich sił zbrojnych. Modżtaba, który zastąpił swojego ojca Alego Chameneiego po jego śmierci w pierwszym dniu konfliktu, od 8 marca nie pojawił się publicznie, co budzi spekulacje na temat kondycji irańskich władz w obliczu tak potężnego zagrożenia.
Trump o NATO i relacjach z Rosją
W trakcie wystąpienia prezydent USA nie szczędził krytyki swoim sojusznikom, nazywając NATO „papierowym tygrysem”. Skarżył się na brak wsparcia ze strony Australii, Japonii i Korei Południowej, jednocześnie chwaląc kraje Zatoki Perskiej za ich postawę. W kontekście globalnego bezpieczeństwa Trump rzucił również intrygujące stwierdzenie dotyczące Władimira Putina: „Putin nie boi się NATO. Boi się nas, bardzo się nas boi”. Całość wypowiedzi prezydenta USA wskazuje na głęboką przebudowę amerykańskiej polityki zagranicznej, która w 2025 roku opiera się na bezpośredniej konfrontacji i dyktowaniu warunków z pozycji siły, co stawia świat w obliczu największego napięcia geopolitycznego od dekad.

