Doświadczony kierowca z Lubelskiego stanie przed sądem za serię poważnych przestępstw, które popełnił podczas jednej, dramatycznej interwencji drogowej. 57-latek, zatrzymany w Dęblinie, nie tylko prowadził samochód pod wpływem alkoholu, ale również zignorował polecenia policji i uciekał, przewożąc jednocześnie osobę poszukiwaną listem gończym. Ta kombinacja czynów, określana przez służby jako „przestępczy hat-trick”, może skutkować karą łączną sięgającą nawet 8 lat pozbawienia wolności.
Sprawa ta stanowi poważne ostrzeżenie dla kierowców, pokazując, jak drastycznie wzrastają konsekwencje prawne w momencie, gdy do jazdy w stanie nietrzeźwości dochodzi czynna ucieczka przed organami ścigania. Policja z powiatu ryckiego podkreśla, że niezależnie od motywacji, ucieczka traktowana jest jako odrębne przestępstwo, zagrożone surowszą karą niż samo prowadzenie pod wpływem alkoholu. Szczegóły zatrzymania i konsekwencje prawne są kluczowe dla zrozumienia skali odpowiedzialności karnej w Polsce.
Dramatyczny pościg w Dęblinie i natychmiastowe zatrzymanie
Całe zdarzenie rozpoczęło się od zgłoszenia, które wpłynęło do dęblińskich policjantów, sugerującego, że kierowca jednego z samochodów na parkingu może znajdować się pod wpływem alkoholu. Szybka reakcja kryminalnych pozwoliła na zlokalizowanie wskazanego pojazdu marki Renault, który wyruszył w kierunku centrum miasta. Gdy funkcjonariusze podjęli próbę zatrzymania auta do rutynowej kontroli, 57-letni kierowca zignorował sygnały i gwałtownie przyspieszył, rozpoczynając ucieczkę.
Po krótkim pościgu, mundurowym udało się zatrzymać mężczyznę. Już na pierwszy rzut oka było widać, że kierowca jest nietrzeźwy – od 57-latka wyczuwalna była silna woń alkoholu. Badanie alkomatem potwierdziło najgorsze obawy: mężczyzna miał w organizmie blisko 1,5 promila alkoholu. To stężenie kwalifikuje czyn jako przestępstwo (jazda w stanie nietrzeźwości), a nie tylko wykroczenie.
W samochodzie, oprócz kierowcy, znajdowało się dwóch pasażerów. Ich weryfikacja szybko ujawniła trzeci, poważny problem: jeden z nich, 26-latek, był osobą poszukiwaną przez wymiar sprawiedliwości.
Przestępczy Hat-Trick: Trzy poważne zarzuty i poszukiwany pasażer
57-latek, mieszkaniec powiatu ryckiego, usłyszał już formalne zarzuty dotyczące dwóch odrębnych przestępstw. Doświadczenie to pokazuje, jak szybko pojedyncza decyzja o prowadzeniu po alkoholu może eskalować do poważnego konfliktu z prawem, gdy dołączają kolejne czyny. Lista zarzutów jest następująca:
- Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości: Stężenie 1,5 promila jest kwalifikowane jako stan nietrzeźwości, zagrożony karą pozbawienia wolności.
- Niezatrzymanie się do kontroli drogowej: Ucieczka przed policją jest od 2017 roku traktowana jako odrębne przestępstwo, a nie tylko wykroczenie.
Trzeci element „hat-tricku” dotyczył pasażera. Okazało się, że 26-latek był poszukiwany do odbycia kary ponad 3 miesięcy pozbawienia wolności za wcześniejsze przestępstwa. Dotyczyły one kradzieży i czynów związanych z narkotykami. Choć kierowca nie odpowiada bezpośrednio za przestępstwa pasażera, fakt przewożenia osoby poszukiwanej w trakcie ucieczki znacząco obciąża jego sytuację procesową, podkreślając jego lekceważący stosunek do prawa.
Kary więzienia i konsekwencje finansowe. Co mówi polskie prawo?
Konsekwencje prawne dla 57-latka są bardzo poważne, ponieważ w polskim systemie prawnym kary za przestępstwa kumulują się. Policja przypomina o maksymalnych wymiarach kary za każdy z czynów, które popełnił kierowca:
Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila) grozi kara:
- Do 3 lat pozbawienia wolności.
- Wysoka grzywna.
- Zakaz prowadzenia pojazdów.
- Obowiązkowe świadczenie pieniężne (od 5000 zł do 60 000 zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej).
Natomiast niezatrzymanie się do kontroli drogowej, które jest traktowane jako przestępstwo z art. 178b Kodeksu karnego, jest zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności. W praktyce oznacza to, że sąd orzekający w sprawie 57-latka będzie musiał wymierzyć karę łączną, która w skrajnym przypadku może sięgnąć 8 lat.
Niezależnie od orzeczenia sądu, kierowca musi liczyć się z wieloletnim, a prawdopodobnie dożywotnim, zakazem prowadzenia pojazdów mechanicznych, co jest standardową konsekwencją przy recydywie lub tak poważnym naruszeniu prawa drogowego.
Los poszukiwanego: Z aresztu prosto do więzienia
Podczas gdy 57-latek odpowie za swoje czyny w toku postępowania karnego, jego 26-letni pasażer został natychmiast doprowadzony do aresztu. Mężczyzna, poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności, nie uniknął odpowiedzialności. Został przekazany do placówki, gdzie odbędzie zasądzoną wcześniej karę ponad 3 miesięcy więzienia.
To zdarzenie, będące efektem czujności zgłaszającego i szybkiej reakcji policji, pokazuje, że służby są wyczulone na sygnały dotyczące nietrzeźwych kierowców. Jednocześnie jest to pilne przypomnienie o tym, że ucieczka przed funkcjonariuszami, niezależnie od przyczyny, jest z góry przegraną strategią, która jedynie potęguje wymiar kary i czyni sytuację prawną niemal beznadziejną.

