Close Menu
Lega ArtisLega Artis
  • Strona główna
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • O nas
  • Kontakt
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
Facebook X (Twitter) Instagram Telegram
Facebook X (Twitter) Instagram
Lega ArtisLega Artis
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • Wydarzenia dnia
Lega ArtisLega Artis
Home - Wydarzenia dnia - Kierowca uciekł i zdjął tablice. Policja namierzyła właściciela Chevroleta. Grozi mu więzienie?
Wydarzenia dnia

Kierowca uciekł i zdjął tablice. Policja namierzyła właściciela Chevroleta. Grozi mu więzienie?

Tomasz Borysiuk2 stycznia 2026Brak komentarzy
Facebook Twitter Telegram WhatsApp
Google News
Google News
Wypadek samochodowy

PILNE Śledztwo w Gliwicach. Na Śląsku, w sam Nowy Rok, doszło do niezwykle nietypowego zdarzenia, które natychmiast uruchomiło policyjną obławę. Żółty Chevrolet, prawdopodobnie poruszający się z dużą prędkością, wylądował w przydrożnym basenie przeciwpożarowym na skrzyżowaniu ulic Oriona i Zygmuntowskiej. Najbardziej niepokojący był fakt, że pojazd został porzucony bez kierowcy i co więcej – bez tablic rejestracyjnych.

Sytuacja ta natychmiast zrodziła podejrzenie, że prowadzący pojazd celowo zbiegł z miejsca zdarzenia, aby uniknąć odpowiedzialności prawnej. Policja z Gliwic potwierdziła, że udało się już namierzyć właściciela luksusowego samochodu. Teraz kluczowe jest ustalenie, kto faktycznie siedział za kierownicą w momencie wypadku. Ucieczka z miejsca kolizji, zwłaszcza gdy istnieje podejrzenie jazdy pod wpływem alkoholu, drastycznie zwiększa konsekwencje prawne.

Tajemnica żółtego wraku. Dlaczego kierowca zdjął tablice?

Do zdarzenia doszło w godzinach porannych 1 stycznia. Strażnicy miejscy, patrolujący rejon Gliwic, natknęli się na wrak, który częściowo zanurzony był w basenie przeciwpożarowym. Auto nie nosiło śladów świeżej kradzieży, ale brak tablic rejestracyjnych natychmiast wzbudził niepokój służb. Wrak został zabezpieczony, a na miejsce wezwano funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach.

Śledczy natychmiast zaczęli rozważać dwie główne hipotezy. Pierwsza zakładała, że tablice mogły odpaść w wyniku silnego uderzenia przy dużej prędkości. Druga, znacznie bardziej prawdopodobna i obciążająca, sugerowała, że kierowca celowo zdjął tablice, aby utrudnić identyfikację pojazdu i tym samym zyskać czas na wytrzeźwienie, jeśli prowadził pod wpływem alkoholu.

Ucieczka z miejsca wypadku jest w polskim prawie traktowana wyjątkowo surowo. W przypadku, gdy niemożliwe jest natychmiastowe przebadanie kierującego alkomatem, sądy często zakładają, że prowadzący celowo ukrywał fakt bycia pod wpływem, co jest okolicznością obciążającą w ewentualnym procesie o spowodowanie wypadku.

Kluczowa naklejka na szybie. Jak policja namierzyła właściciela?

Mimo braku zewnętrznych oznaczeń rejestracyjnych, policjantom z KMP Gliwice udało się szybko zidentyfikować właściciela żółtego Chevroleta. Jak się okazało, kluczowym elementem ułatwiającym dochodzenie była naklejka na szybie pojazdu, zawierająca numer identyfikacyjny (VIN) lub inne dane powiązane z rejestracją.

Nadkomisarz Marzena Szwed, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach, potwierdziła dla mediów: „Wiemy, kim jest właściciel pojazdu i próbujemy się z nim skontaktować. Liczymy na to, że wyjaśni nam, kto prowadził jego auto w chwili zdarzenia.” To standardowa procedura w takich przypadkach – pierwszym krokiem jest zawsze dotarcie do prawnego właściciela, który ma obowiązek wskazać kierującego.

Szybkie namierzenie właściciela jest krytyczne, ponieważ czas odgrywa ogromną rolę w tego typu śledztwach. Policja musi jak najszybciej zebrać dowody i ustalić okoliczności, zwłaszcza jeśli doszło do uszkodzenia mienia publicznego lub istnieje ryzyko, że kierowca może próbować zatuszować sprawę.

Konsekwencje prawne ucieczki: Czy właściciel odpowie za kierującego?

Obecnie właściciel pojazdu znajduje się w trudnej sytuacji prawnej. Zgodnie z polskim prawem, każdy właściciel ma obowiązek wskazania, kto prowadził jego pojazd w określonym czasie, jeśli zaistnieje taka potrzeba w toku postępowania administracyjnego lub karnego.

Niewskazanie kierującego, jeśli właściciel wie lub powinien wiedzieć, kto prowadził, jest wykroczeniem i grozi za nie wysoka grzywna. W zależności od charakteru zdarzenia (w tym przypadku uszkodzenie mienia i podejrzenie wypadku) mandat może wynosić od 500 zł do nawet 8000 zł, zwłaszcza jeśli sprawa trafi do sądu.

  • Spowodowanie kolizji: Jeżeli kierowca zostanie zidentyfikowany i okaże się, że był trzeźwy, grozi mu mandat i punkty karne.
  • Jazda pod wpływem: Jeśli śledztwo wykaże, że kierowca uciekł, by uniknąć badania trzeźwości, może być to traktowane jak przestępstwo, za które grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat.
  • Odpowiedzialność cywilna: Właściciel pojazdu, nawet jeśli nie był kierującym, będzie musiał pokryć koszty usunięcia wraku z basenu oraz wszelkie szkody, jakie powstały w infrastrukturze publicznej.

Służby apelują do właściciela o natychmiastowy kontakt i współpracę. Wyjaśnienie okoliczności zdarzenia jest kluczowe dla uniknięcia najsurowszych konsekwencji prawnych. Im dłużej trwa ukrywanie tożsamości kierującego, tym bardziej obciążająca staje się sytuacja prawna obu stron.

Pilne wezwanie policji. Co musi zrobić właściciel pojazdu?

Aktualnie śledztwo prowadzone jest pod nadzorem gliwickiej policji. Priorytetem jest ustalenie faktycznego sprawcy kolizji. Właściciel pojazdu, do którego dotarli funkcjonariusze, musi teraz podjąć natychmiastowe kroki. Najlepszym rozwiązaniem jest stawienie się na wezwanie policji i złożenie wyjaśnień, wskazując osobę, której udostępnił pojazd.

Praktyczna rada ekspertów: W sytuacji, gdy właściciel nie jest sprawcą, musi udowodnić, że dochował należytej staranności w zabezpieczeniu pojazdu. Jeśli jednak samochód został skradziony, konieczne jest natychmiastowe zgłoszenie kradzieży (co w tym przypadku wydaje się mało prawdopodobne ze względu na brak śladów włamania).

Policja czeka na kontakt. Sprawa żółtego Chevroleta w basenie przeciwpożarowym jest dowodem na to, że nawet usunięcie tablic rejestracyjnych nie gwarantuje anonimowości. Nowoczesne metody identyfikacji i systemy monitoringu miejskiego pozwalają na szybkie namierzanie pojazdów, a ucieczka z miejsca zdarzenia jest zawsze najgorszą możliwą strategią.

Chevrolet Gliwice JAZDA POD WPŁYWEM odpowiedzialność prawna ucieczka kierowcy wypadek samochodowy Zdjęcie tablic rejestracyjnych
Google News Icon

Obserwuj nasze artykuły na Google News

Naciśnij przycisk oznaczony gwiazdką (★ obserwuj) i bądź na bieżąco

Share. Facebook Twitter Email Telegram WhatsApp
Avatar of Tomasz Borysiuk
Tomasz Borysiuk
  • Website
  • Facebook
  • X (Twitter)

Tomasz Borysiuk to doświadczony dziennikarz z 15-letnim stażem, specjalizujący się w reportażach śledczych i analizach politycznych. Pracował dla czołowych polskich redakcji, zdobywając liczne nagrody za rzetelność i zaangażowanie w pracy.

Add A Comment

Napisz Komentarz Anuluj dodawanie

Ostatnie Wpisy
Black Hawk

Linia Działdowo-Olsztyn znów otwarta. PKP PLK przywróciło ruch po 5 dniach paraliżu i akcji z Black Hawkiem

6 stycznia 2026
Ropa Wenezuela

Zarobił 410 tys. dolarów na obaleniu Maduro. Czy to był handel poufnymi danymi?

6 stycznia 2026
papiez Leon XIV 16.05

Koniec Roku Świętego. Papież zamknął Drzwi Święte – Polacy w czołówce pielgrzymów

6 stycznia 2026
Reklama

Na portalu Lega Artis znajdziesz najważniejsze wiadomości z Polski i świata. Dołącz do nas i bądź na bieżąco z najnowszymi informacjami, które mają znaczenie.

Facebook X (Twitter) RSS
Polecane serwisy
newsnadzis.pl newsnadzis.pl
plotkosfera.pl plotkosfera.pl
PRZYDATNE LINKI
  • Strona główna
  • O Nas
  • Kontakt
  • Nasi Autorzy
  • Mapa Strony
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
Copyright © Lega Artis 2026 - Zaufane wiadomości i Wiarygodne dziennikarstwo
  • Kontakt
  • O nas
  • Polityka Prywatności

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.