Jolanta Sobierańska-Grenda, ministra zdrowia, przedstawiła kluczowe plany resortu, które mają zrewolucjonizować system opieki zdrowotnej w Polsce. Najważniejszym wyzwaniem pozostają długie kolejki do specjalistów, gdzie średni czas oczekiwania wynosi obecnie cztery miesiące. Szefowa resortu w rozmowie w RMF FM wskazała, że rozwiązaniem ma być intensywny rozwój elektronicznej rejestracji oraz zmiana podejścia do wizyt pierwszorazowych.
Równocześnie ministra zdrowia odniosła się do narastającego kryzysu związanego z likwidacją oddziałów położniczych oraz palącego problemu braku psychiatrów dziecięcych. W tle tych zmian pojawia się również kwestia finansowania – resort potwierdził, że rozważana jest propozycja przesunięcia ustawowych podwyżek wynagrodzeń dla medyków, co budzi poważne obawy w środowisku.
Choć budżet na zdrowie wzrośnie o 26 mld zł, szacowany deficyt w finansowaniu NFZ na 2026 rok wciąż ma wynieść około 23 mld zł. Wszystkie te zmiany mają bezpośrednie przełożenie na komfort i bezpieczeństwo pacjentów w najbliższych latach.
Średni czas oczekiwania to 4 miesiące. Jak e-rejestracja skróci kolejki?
Najnowsze dane przedstawione przez ministerstwo zdrowia są niepokojące: średni czas oczekiwania na wizytę u lekarza specjalisty wynosi obecnie 4 miesiące. Resort ma nadzieję, że ten wskaźnik ulegnie poprawie dzięki dwóm kluczowym mechanizmom: położeniu nacisku na wizyty pierwszorazowe oraz dynamicznemu rozwojowi e-rejestracji.
Obecnie elektroniczna rejestracja funkcjonuje w trzech obszarach: mammografii, cytologii oraz kardiologii. Od lipca 2025 roku system ma zostać rozszerzony o kolejnych osiem specjalizacji. Wśród nich znajdą się m.in. choroby płuc, gruźlica oraz neonatologia. Ministra Sobierańska-Grenda zapewniła, że rozwiązania te zostały przetestowane i sprawdziły się w podmiotach, które je wdrożyły.
Ważne jest to, że pacjenci nie zostaną pozbawieni możliwości tradycyjnej rejestracji. Celem jest jednak promowanie i ułatwianie korzystania z narzędzi cyfrowych, aby usprawnić zarządzanie kolejkami i zoptymalizować dostęp do lekarzy, zwłaszcza dla pacjentów potrzebujących pilnej, pierwszej konsultacji.
Likwidacja porodówek i opóźnienie programu „Top Mama”
Sytuacja na oddziałach położniczych jest alarmująca. W ubiegłym roku w Polsce zamknięto 23 oddziały, a na początku bieżącego roku doszło do likwidacji kolejnych dwóch. Ministra zdrowia podkreśliła, że decyzje o zamykaniu porodówek nie zapadają na szczeblu ministerialnym, lecz są podejmowane przez organy właścicielskie szpitali, często w wyniku problemów kadrowych i demograficznych.
Resort zdrowia monitoruje jednak sytuację i, jak zapewnia Sobierańska-Grenda, przygotowuje się na scenariusz, w którym kolejne placówki będą likwidowane. Ma to związek z demografią i potrzebą zapewnienia kobietom bezpiecznych warunków porodu w mniejszej liczbie, ale lepiej wyposażonych placówek.
Kluczowym elementem wsparcia miał być program „Top Mama” (Terenowe Oddziały Położnicze Mama). Jego celem jest zapewnienie ciężarnym bezpiecznego transportu do najbliższego funkcjonującego oddziału położniczego z tych części Polski, gdzie dostęp jest ograniczony. Choć program miał już zostać uruchomiony, jego start został opóźniony. Szczegóły dotyczące nowej daty i procedur mają zostać przedstawione w najbliższym czasie.
Psychiatria dziecięca w kryzysie. Dlaczego brakuje specjalistów?
Kryzys w psychiatrii dziecięcej jest jednym z największych wyzwań polskiej służby zdrowia. Ministra zdrowia przyznała, że psychiatrów dziecięcych wciąż brakuje, mimo iż liczba miejsc rezydenckich jest wystarczająca. Głównym problemem jest odpływ specjalistów do sektora prywatnego, gdzie wynagrodzenia są znacznie wyższe.
Jak podkreśliła Sobierańska-Grenda, problem ten jest znany w całej Unii Europejskiej, a polski resort intensywnie pracuje nad rozwiązaniami, we współpracy z konsultantami krajowymi. Zapowiedziano zachęty do podejmowania rezydentur w tej dziedzinie. Ministra zaznaczyła, że samo zwiększenie liczby lekarzy to za mało. Konieczna jest również praca nad opieką środowiskową i ścisła współpraca ze szkołami, ponieważ zdrowie psychiczne dzieci jest problemem szerszym niż tylko medyczny.
Podwyżki dla medyków zagrożone? Ministerstwo rozważa przesunięcie
W środowisku medycznym narastają obawy dotyczące przyszłości ustawowych podwyżek wynagrodzeń. Ministra zdrowia potwierdziła, że na stole leży propozycja przesunięcia terminu wprowadzenia podwyżek z lipca na styczeń 2027 roku. Temat ten ma być przedmiotem dalszych rozmów, m.in. z zespołem trójstronnym.
Szefowa resortu zapewniła jednocześnie, że nikt nie zamierza zabierać podwyżek, które pracownicy już otrzymali. Mimo to, perspektywa opóźnienia budzi sprzeciw. Ministra jest zwolenniczką dialogu, choć przyznaje, że protesty są jedną z form artykułowania potrzeb środowisk medycznych.
Sytuacja finansowa jest napięta. Choć budżet na system ochrony zdrowia w 2026 roku zostanie zwiększony o 26 mld zł, ministerstwo szacuje, że do pełnego pokrycia potrzeb nadal zabraknie około 23 mld zł. Ta świadomość deficytu otwiera dyskusję na temat konieczności reformy finansowania, choć ministra Sobierańska-Grenda oceniła, że na razie nie zanosi się na zmiany w składce zdrowotnej. Rozważane są jednak różne propozycje, w tym dotyczące KRUS oraz ewentualnego wprowadzenia nowego podatku, co ma być przedmiotem przyszłych decyzji politycznych.

