Lider głównej węgierskiej partii opozycyjnej, Peter Magyar, ogłosił plan, który wstrząsnął sceną polityczną w Budapeszcie. W przypadku zwycięstwa w nadchodzących wyborach parlamentarnych, jego ugrupowanie TISZA natychmiast zawiesi nadawanie wiadomości w państwowych mediach publicznych. Decyzja ta ma być radykalną odpowiedzią na lata zarzutów o upolitycznienie i szerzenie propagandy przez rząd Viktora Orbána.
Magyar, który od miesięcy mobilizuje społeczeństwo przeciwko państwowej spółce medialnej MTVA, zapowiada, że zawieszenie będzie obowiązywać do czasu stworzenia warunków umożliwiających obiektywne i bezstronne funkcjonowanie tych mediów. Jest to bezprecedensowy krok, który ma definitywnie zakończyć erę, którą opozycja nazywa „rządową fabryką propagandy”.
Ta pilna zapowiedź, opublikowana w mediach społecznościowych, stawia pod znakiem zapytania przyszłość węgierskiego systemu medialnego i ma bezpośrednie konsekwencje dla milionów obywateli, którzy polegają na państwowych środkach przekazu.
Natychmiastowe zawieszenie wiadomości: Co to oznacza w praktyce?
Peter Magyar postawił sprawę jasno: jeśli partia TISZA wygra kwietniowe wybory parlamentarne, zawieszenie nadawania wiadomości wejdzie w życie w dniu objęcia władzy. Oznacza to, że główne serwisy informacyjne, emitowane przez węgierską telewizję i radio publiczne zarządzane przez MTVA, znikną z anteny na czas nieokreślony.
Celem nie jest likwidacja mediów publicznych, lecz ich głęboka restrukturyzacja. Zawieszenie ma stworzyć przestrzeń na wprowadzenie nowych, niezależnych mechanizmów zarządzania i redakcyjnych standardów, które zagwarantują bezstronność i pluralizm. Węgierska opozycja argumentuje, że tylko tak drastyczne działanie może przełamać utrwalone schematy służenia interesom partii rządzącej.
MTVA (Media Service Support and Asset Management Fund) to ogromny konglomerat, który obecnie pochłania znaczną część budżetu państwa przeznaczonego na media. Zmiana ta uderzy w sam środek systemu informacyjnego kontrolowanego przez Fidesz, zmuszając do natychmiastowej reformy prawnej i kadrowej.
Krytyka MTVA i oskarżenia o „fabrykę propagandy”
Krytyka mediów publicznych na Węgrzech nie jest nowa, ale obietnica Magyara nadaje jej nowy, pilny wymiar. Lider TISZA od dawna zarzuca państwowej spółce medialnej szerzenie nieprawdziwych informacji i działanie jako bezpośrednie narzędzie w rękach rządu Viktora Orbána.
W grudniu 2024 roku Magyar zorganizował masowy protest przed siedzibą MTVA, który zgromadził tysiące osób niezadowolonych z poziomu wolności słowa w kraju. W swoich wystąpieniach publicznych konsekwentnie używa terminu „rządowa fabryka propagandy”, co stało się symbolem walki o niezależność mediów.
Według opozycji, media publiczne całkowicie zrezygnowały z roli służby publicznej, stając się tubą partii Fidesz. Zmiana ta ma więc nie tylko wymiar polityczny, ale jest także kluczowa dla przywrócenia zaufania obywateli do instytucji państwowych.
Jak wygląda sytuacja wolności prasy na Węgrzech?
Sytuacja wolności prasy na Węgrzech od lat budzi poważne obawy na arenie międzynarodowej. Rządzący Fidesz, wykorzystując mechanizmy prawne i ekonomiczne, systematycznie zwiększał kontrolę nad rynkiem medialnym. Wiele niezależnych redakcji zostało zmuszonych do zamknięcia lub przejętych przez podmioty bezpośrednio powiązane z władzą.
Organizacje takie jak Reporterzy bez Granic (Reporters Without Borders) regularnie umieszczają Węgry na końcu unijnych rankingów wolności prasy, wskazując na wysoki poziom koncentracji własności mediów i brak pluralizmu, zwłaszcza w państwowych środkach przekazu.
Peter Magyar w swojej retoryce odwołuje się do tych międzynarodowych ocen, podkreślając, że Węgry muszą powrócić do standardów europejskiej demokracji. Proponowane zawieszenie jest postrzegane jako pierwszy krok do demontażu oligarchicznego systemu medialnego, który ukształtował się w ostatniej dekadzie.
Wybory w kwietniu: Czy TISZA obali Fidesz?
Węgierskie wybory parlamentarne odbędą się w kwietniu, a zapowiedź Magyara jest jednym z kluczowych elementów jego kampanii. Polityczna dynamika na Węgrzech uległa znacznemu przyspieszeniu, a partia TISZA, prowadzona przez Magyara, zdobywa zaskakująco wysokie poparcie w sondażach.
Najnowsze badania opinii publicznej wskazują, że TISZA ma już od kilku do kilkunastu punktów procentowych przewagi nad rządzącym Fideszem w niektórych segmentach elektoratu. Choć Fidesz wciąż jest potężny, obietnica natychmiastowej i widocznej zmiany w sferze medialnej może być czynnikiem mobilizującym wyborców zmęczonych dotychczasową polityką.
Ewentualna wygrana opozycji i wdrożenie planu zawieszenia wiadomości oznaczałoby początek głębokich reform ustrojowych, które miałyby na celu przywrócenie równowagi władzy i niezależności instytucji publicznych. Dla Polaków i reszty Europy Środkowej, rozwój sytuacji na Węgrzech będzie kluczowym testem dla mechanizmów demokratycznych w regionie.

