Premier Donald Tusk ogłosił, że jeszcze w tym tygodniu do Sejmu trafi poprawiony projekt ustawy regulującej rynek kryptowalut. To już trzecie podejście rządu do wprowadzenia przepisów, które mają ukrócić proceder oszustw finansowych w sektorze cyfrowych aktywów. Poprzednie próby legislacyjne dwukrotnie kończyły się wetem prezydenta Karola Nawrockiego, co doprowadziło do impasu politycznego i wzajemnych oskarżeń o powiązania z tzw. „kryptoaferą”. Tym razem rząd stawia sprawę jasno: kary za wyłudzenia mają być drastycznie zaostrzone, a opozycja otrzymała ultimatum w sprawie poparcia nowych regulacji.
Zaostrzenie kar kluczem do nowej ustawy
Główną zmianą w nowym projekcie, który w najbliższych dniach trafi pod obrady, jest znaczne podniesienie sankcji karnych dla osób i podmiotów dopuszczających się oszustw na rynku kryptowalut. Premier podkreślił, że obecny stan prawny jest niewystarczający, co pozwala przestępcom żerować na braku wiedzy i naiwności inwestorów indywidualnych. „Jedyną zmianę, jaką będę proponował, to jeszcze wyraźniejsze zaostrzenie kar dla tych, którzy wykorzystując marzenia ludzi, oszukują ich i narażają państwo na szwank” – zapowiedział szef rządu.
Nowe przepisy mają przede wszystkim chronić oszczędności Polaków, które coraz częściej stają się celem zorganizowanych grup przestępczych. Rząd liczy, że surowsze kary będą działać odstraszająco na podmioty, które do tej pory czuły się bezkarne w słabo uregulowanej przestrzeni cyfrowych finansów.
Polityczne tło sporu o kryptoaktywa
Historia legislacyjna ustawy o kryptowalutach jest ściśle powiązana z konfliktem na linii rząd-prezydent. Pierwsze weto prezydenta Karola Nawrockiego miało miejsce 1 grudnia 2025 roku. Ówczesny projekt zakładał m.in. przyznanie Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) uprawnień do wstrzymywania ofert publicznych kryptowalut, co według strony prezydenckiej było rozwiązaniem „nadmiarowym”.
Sytuacja zaogniła się w grudniu 2025 roku, gdy premier Tusk podczas utajnionej części obrad Sejmu przedstawił raport dotyczący bezpieczeństwa państwa. Pojawiły się wówczas doniesienia o „kryptoaferze z rosyjskim śladem”, co nadało pracom nad ustawą wymiar strategiczny i dotyczący bezpieczeństwa narodowego. Mimo to, w lutym 2026 roku prezydent ponownie zawetował poprawioną wersję ustawy, argumentując to brakiem uwzględnienia poprawek legislacyjnych. Kwietniowe głosowanie w Sejmie, w którym nie udało się odrzucić weta, zamknęło poprzedni etap prac.
Ostatnia szansa dla opozycji?
Premier Tusk w swojej wypowiedzi przed posiedzeniem rządu skierował mocne słowa w stronę opozycji, nazywając obecną sytuację „największą aferą ostatnich dekad”. Szef rządu wprost zasugerował, że w sprawę wplątani są politycy prawicy, a obecne głosowanie będzie dla nich testem wiarygodności. „Macie ostatnią szansę, żeby pokazać, że coś do was dotarło i że wspólnie z rządem będziecie chcieli zablokować na przyszłość działania tego typu gangsterki” – apelował Tusk.
Dla inwestorów indywidualnych kluczowe jest pytanie, czy tym razem uda się przełamać opór prezydenta. Jeśli ustawa przejdzie, polski rynek kryptowalut czeka rewolucja nadzorcza. Zmiany obejmą:
- Wzmocnienie roli KNF w monitorowaniu rynku.
- Surowsze wyroki za przestępstwa finansowe w obszarze aktywów cyfrowych.
- Większą transparentność podmiotów oferujących usługi kryptowalutowe.
W najbliższych dniach oczy całego sektora finansowego będą zwrócone na Sejm. Skuteczność rządu w przeforsowaniu tych przepisów pokaże, czy państwo jest w stanie realnie zabezpieczyć obywateli przed coraz bardziej wyrafinowanymi oszustwami w świecie cyfrowych finansów.


