Ministerstwo Edukacji Narodowej (MEN) przygotowuje przełomową nowelizację Prawa oświatowego, która ma zagwarantować uczniom ustawowe prawo do kształtowania własnego stroju i wyglądu. Projekt przepisów, który niedawno trafił do prac Stałego Komitetu Rady Ministrów, ma raz na zawsze ukrócić arbitralne zakazy dotyczące „nienaturalnych” kolorów włosów, koloryzacji czy określonych fryzur, które wciąż funkcjonują w statutach wielu polskich szkół.
Zmiany są bezpośrednią odpowiedzią na przypadki dyskryminacji i nadużywania władzy przez dyrektorów, powołujących się na nieprecyzyjne zapisy statutowe. W praktyce oznacza to, że szkoła nie będzie mogła już ingerować w indywidualną ekspresję ucznia, jeśli ta nie narusza podstawowych zasad bezpieczeństwa lub porządku publicznego. Choć swoboda będzie szeroka, uczniowie będą musieli przestrzegać pewnych ogólnie przyjętych norm społecznych.
Nowe prawo ma na celu uporządkowanie materii prawnej i położenie kresu zapisom, które posłanka Katarzyna Matusik-Lipiec określiła jako „ingerujące w elementy indywidualnej ekspresji ucznia”. Jest to kluczowa zmiana, która redefiniuje relacje między szkołą a uczniami w zakresie wolności osobistej.
Prawo do własnego wyglądu gwarantowane ustawą. Co zniknie ze statutów?
Centralnym punktem nowelizacji jest zapis, który wprost gwarantuje uczniom szkół podstawowych, ponadpodstawowych i artystycznych prawo do kształtowania własnego stroju i wyglądu. Co więcej, przepisy wprowadzają wolność „od dyskryminacji z jakiegokolwiek powodu”, w szczególności ze względu na wygląd. To oznacza potężne narzędzie prawne w rękach uczniów i rodziców.
Obecnie wiele statutów szkół zawiera nieprecyzyjne i restrykcyjne zapisy. Często nakazują one uczniom posiadanie wyłącznie „naturalnego” koloru włosów, zakazują makijażu czy określają dopuszczalny rodzaj fryzury. Takie regulacje, zdaniem MEN, są przestarzałe i niekonstytucyjne, ponieważ wykraczają poza uprawnienia placówki oświatowej.
Wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer podkreśliła, że nowela jest propozycją „nowoczesnych rozwiązań kodyfikacyjnych w zakresie praw i obowiązków uczniów”. Jest to krok w stronę uznania indywidualnej ekspresji za chronione dobro, a tym samym ograniczenie możliwości arbitralnego karania za wygląd.
Nowe granice swobody: Kiedy szkoła może nadal interweniować?
Choć nowelizacja daje uczniom dużą swobodę, nie jest ona nieograniczona. Ministerstwo zaznaczyło, że ubiór i wygląd ucznia muszą być zgodne z ogólnie przyjętymi normami społecznymi. Oznacza to, że pewne elementy stroju pozostaną niedozwolone.
- Nawoływanie do nienawiści lub dyskryminacja: Niedozwolone jest noszenie stroju promującego treści sprzeczne z prawem, nawołujące do nienawiści lub dyskryminujące.
- Zagrożenie bezpieczeństwa: Obowiązek przestrzegania zasad bezpieczeństwa będzie priorytetowy. Dotyczy to zwłaszcza zajęć wychowania fizycznego (WF) oraz zajęć edukacyjnych prowadzonych w laboratoriach, warsztatach i pracowniach szkolnych.
- Sprzeczność z prawem: Ubiór musi być zgodny z przepisami prawa.
Te ograniczenia są praktyczne i mają na celu ochronę zarówno samego ucznia, jak i innych osób przebywających na terenie szkoły. Kluczowe jest, że ingerencja szkoły będzie możliwa tylko w jasno określonych sytuacjach, a nie na podstawie subiektywnej oceny estetyki.
Praktyczne konsekwencje dla dyrektorów. Czy mundurki wrócą?
Nowelizacja wymusi na dyrektorach szkół i radach pedagogicznych pilne uporządkowanie statutów. Wszystkie zapisy, które stoją w sprzeczności z gwarantowanym prawem do kształtowania własnego wyglądu, będą musiały zostać usunięte lub zmienione.
Warto pamiętać, że regulacja ta dotyczy indywidualnego wyglądu (fryzura, kolor włosów, makijaż). Nie wpływa ona bezpośrednio na możliwość wprowadzenia jednolitego stroju szkolnego (tzw. mundurków). Dyrektor szkoły nadal może wprowadzić obowiązek noszenia jednolitego stroju, jednak musi to zrobić w uzgodnieniu z radą rodziców i po zasięgnięciu opinii samorządu uczniowskiego oraz rady pedagogicznej.
Zmiana przepisów jest również pokłosiem głośnych przypadków, takich jak ten z krakowskiego liceum, gdzie uczeń, powołując się na posłankę Matusik-Lipiec, miał być „poddany przemocy psychicznej” z powodu koloru włosów. Nowe przepisy mają zapobiegać takim sytuacjom, jasno określając, że indywidualna ekspresja nie jest kwestią podlegającą karze, o ile nie łamie ogólnych norm bezpieczeństwa i porządku.
Projekt nowelizacji Ustawy – Prawo oświatowe ma wejść w życie w 2025 roku. Jego przyjęcie będzie oznaczać koniec ery arbitralnych zakazów i wyraźne wzmocnienie praw ucznia w polskim systemie edukacji.

