Wszystkie oczy skierowane są na Hollywood, gdzie trwają ostatnie przygotowania do 98. gali rozdania Oscarów. Wydarzenie, które tradycyjnie powinno być świętem kina, w tym roku odbywa się w atmosferze napięcia politycznego i obaw o bezpieczeństwo. Czerwony dywan w Dolby Theatre jest już gotowy, a do Los Angeles zjeżdżają największe gwiazdy światowego kina, jednak w kuluarach coraz częściej mówi się nie o filmach, a o potencjalnych zagrożeniach terrorystycznych.
Gospodarzem tegorocznej ceremonii, która odbędzie się w nocy z niedzieli na poniedziałek czasu polskiego, będzie po raz drugi Conan O’Brien. Przed prowadzącym stoi niezwykle trudne zadanie: musi utrzymać lekki, rozrywkowy ton gali, jednocześnie nie ignorując burzliwej sytuacji międzynarodowej. Jak sam przyznał podczas konferencji prasowej, jego zespół scenarzystów do ostatniej chwili pracuje nad skryptem, by „balansować na cienkiej linii” między celebracją sztuki a odniesieniami do rzeczywistości, w tym trwającego konfliktu na Bliskim Wschodzie.
FBI i Biały Dom w sporze o bezpieczeństwo
Atmosferę wokół gali podgrzały doniesienia stacji ABC News dotyczące rzekomego zagrożenia ze strony Iranu. Według przecieków, FBI miało ostrzec kalifornijską policję przed możliwym odwetem za amerykańskie działania zbrojne, który mógłby przybrać formę ataku dronów na cele w Kalifornii. Miałoby to być uderzenie przeprowadzone z niezidentyfikowanej jednostki pływającej u wybrzeży USA.
Reakcja administracji prezydenckiej była natychmiastowa i stanowcza. Rzeczniczka Białego Domu, Karoline Leavitt, publicznie zarzuciła mediom szerzenie dezinformacji. Podkreśliła, że doniesienia oparto na jednym, niezweryfikowanym e-mailu, który nie stanowi realnego dowodu na zagrożenie. Biały Dom oficjalnie dementuje plotki o ryzyku ataku dronowego, oskarżając media o pomijanie kluczowych faktów w celu budowania sensacji.
Gubernator Kalifornii uspokaja, ale służby są w gotowości
Mimo zapewnień rządu federalnego, lokalne władze Kalifornii zachowują czujność. Gubernator Gavin Newsom potwierdził, że pozostaje w stałym kontakcie z wywiadem i służbami bezpieczeństwa. Choć oficjalne stanowisko władz stanu brzmi: „nie ma bezpośredniego zagrożenia”, to infrastruktura bezpieczeństwa wokół Dolby Theatre i całego Los Angeles została znacząco wzmocniona.
Dla tysięcy fanów kina oraz gości przybywających na ceremonię oznacza to wzmożone kontrole i obecność funkcjonariuszy w miejscach publicznych. Służby są przygotowane na każdą ewentualność, starając się, aby środki bezpieczeństwa nie zakłóciły przebiegu najważniejszego wieczoru w świecie filmu.
Polski akcent w Hollywood mimo braku nominacji
Choć polskie produkcje nie znalazły się w głównym nurcie nominacji, tegoroczna gala nie będzie pozbawiona naszych akcentów. Najwięcej emocji budzi kandydatura Małgorzaty Turzańskiej, która została doceniona przez Akademię za wybitne kostiumy do filmu „Hamnet”. Jej praca jest szeroko komentowana przez krytyków, co stanowi dla polskich twórców ważny punkt odniesienia w międzynarodowym środowisku filmowym.
Tegoroczna ceremonia Oscarów będzie zatem testem nie tylko dla artystów, ale przede wszystkim dla organizatorów, którzy muszą pogodzić prestiż wydarzenia z wymaganiami bezpieczeństwa w czasach globalnej niestabilności. Czy Conanowi O’Brienowi uda się utrzymać balans, o którym mówił? Przekonamy się już podczas transmisji na żywo.

