Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zgodził się zrzec przysługującego mu immunitetu, aby przyjąć mandat karny za popełnione wykroczenie drogowe. Decyzja ta, potwierdzona przez Małopolską Policję, kończy postępowanie w sprawie nieustąpienia pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.
Sprawa dotyczy zdarzenia, które zostało nagrane podczas wideopodcastu, w którym polityk brał udział, prowadząc samochód. Jak wynika z analizy materiałów dowodowych, minister nie ustąpił pierwszeństwa pieszej wchodzącej na pasy. Jest to jedno z najpoważniejszych wykroczeń w nowym taryfikatorze mandatów.
Minister Żurek, komentując sytuację, podkreślił, że „nie ma świętych krów” i osoby publiczne powinny dawać przykład przestrzegania prawa. Zrzeczenie się immunitetu i natychmiastowe przyjęcie odpowiedzialności jest rzadko spotykanym krokiem w polskiej polityce, stanowiącym jednoznaczny sygnał o równości wobec prawa.
Koniec postępowania: Mandat 1500 zł i 15 punktów karnych
Małopolska Policja, po dokładnej analizie zebranych materiałów w postępowaniu o wykroczenie, potwierdziła, że doszło do naruszenia przepisów ruchu drogowego. Konkretnie, chodzi o art. 86 Kodeksu Wykroczeń, dotyczący obowiązku ustąpienia pierwszeństwa pieszemu.
Jak zakomunikowano, Minister Waldemar Żurek zgodził się zrzec immunitetu, co umożliwiło policji nałożenie kary finansowej i punktowej. Oczekuje się, że finalizacja sprawy, czyli formalne przyjęcie mandatu karnego, nastąpi w najbliższą sobotę. To natychmiastowe działanie jest kluczowe dla zachowania wiarygodności polityka w kontekście jego funkcji.
Zgodnie z obowiązującym taryfikatorem mandatów, nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu dla pieszych jest obłożone surową karą. Jest to standardowa procedura, niezależnie od statusu osoby popełniającej wykroczenie. Kara ta wynosi:
- Mandat karny: 1500 złotych.
- Punkty karne: 15 punktów.
Jest to najwyższa możliwa liczba punktów karnych, jaką można otrzymać za pojedyncze wykroczenie, co dramatycznie przybliża kierowcę do utraty prawa jazdy, jeśli posiada już inne przewinienia na swoim koncie.
Wykroczenie na wizji: Dowód zarejestrowany w podcaście
Do zdarzenia doszło w Krakowie, w rejonie Komisariatu Policji nr II na terenie dzielnicy Grzegórzki. Wykroczenie zostało ujawnione dzięki nagraniu wideo, które stało się publiczne w ubiegłym tygodniu. W trakcie prowadzenia samochodu, minister Żurek brał udział w internetowym podcaście, podczas którego kamera zarejestrowała moment naruszenia przepisów.
Na nagraniu wyraźnie widać, że piesza znajdowała się już na przejściu, kiedy pojazd prowadzony przez ministra minął pasy, nie zatrzymując się. Tego typu dowód, w pełni cyfrowy i publiczny, skłonił Komendę Miejską Policji w Krakowie do wszczęcia postępowania z urzędu. Specjaliści z wydziału ruchu drogowego dokładnie analizowali materiał filmowy pod kątem prawnym.
W dzisiejszych czasach, kiedy niemal każde zdarzenie drogowe może zostać nagrane przez wideorejestrator, kamerę miejską czy, jak w tym przypadku, przez publiczną transmisję, szansa na uniknięcie odpowiedzialności jest minimalna. To podkreśla, jak ważne jest bezwzględne przestrzeganie przepisów, zwłaszcza w obszarze bezpieczeństwa pieszych.
„Nie ma świętych krów”. Dlaczego minister zrzekł się immunitetu?
Decyzja o zrzeczeniu się immunitetu jest kluczowym elementem tej sprawy, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że politycy często korzystają z tego przywileju w celu uniknięcia odpowiedzialności za wykroczenia drogowe. Minister Waldemar Żurek przyjął jednak inną postawę, publicznie przyznając się do błędu.
„Nie ma świętych krów. To dotyczy także mnie,” zaznaczył minister, potwierdzając informację policji. Dodał, że błędy popełnia każdy, ale najważniejsza jest refleksja i słowo przepraszam. Podkreślił również, że osoby publiczne powinny w takich sytuacjach dawać przykład zachowania i odpowiedzialności.
Takie podejście jest zgodne z zasadą równości obywateli wobec prawa, która jest fundamentalna dla funkcjonowania państwa. Zrzeczenie się immunitetu w tak szybkiej procedurze buduje zaufanie publiczne i potwierdza, że nawet najwyżsi rangą urzędnicy muszą ponosić konsekwencje swoich działań, zwłaszcza gdy dotyczą one bezpieczeństwa na drodze.
Konsekwencje dla kierowców: Zaostrzenie kar za pieszych
Sprawa ministra Żurka stanowi również ważne przypomnienie dla wszystkich kierowców o zaostrzonych przepisach dotyczących pierwszeństwa pieszych, które weszły w życie w ostatnich latach. Przepisy te mają na celu radykalne zwiększenie bezpieczeństwa w rejonie przejść.
Wysokość mandatu (1500 zł) i liczba punktów (15) za nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na pasach, a także za wyprzedzanie na przejściu lub bezpośrednio przed nim, plasują te wykroczenia w czołówce najsurowiej karanych. W przypadku recydywy, czyli ponownego popełnienia tego samego wykroczenia w ciągu dwóch lat, kara finansowa wzrasta dwukrotnie, osiągając 3000 zł.
Warto pamiętać, że zgodnie z prawem, kierowca jest zobowiązany do zachowania szczególnej ostrożności nie tylko, gdy pieszy jest już na przejściu, ale także gdy dopiero na nie wchodzi. Decyzja ministra o przyjęciu mandatu, mimo możliwości uchylenia się od niego, wzmacnia przekaz o bezwzględnej odpowiedzialności kierowców za bezpieczeństwo niechronionych uczestników ruchu drogowego.

