Początek zimy uderzył z pełną siłą w południowo-wschodnią Polskę, prowadząc do całkowitego paraliżu komunikacyjnego na kluczowych trasach. Intensywne opady śniegu, które trwały przez noc, sprawiły, że drogi w Małopolsce, na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie są pokryte grubą warstwą błota pośniegowego i muld. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) oraz lokalne służby apelują do kierowców o maksymalną ostrożność, a w miarę możliwości – o rezygnację z podróży.
Sytuacja jest na tyle poważna, że na drogach szybkiego ruchu, takich jak S7 i Zakopianka, prędkość spadła do poziomu jazdy miejskiej. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) wydał ostrzeżenia pierwszego stopnia przed intensywnymi opadami śniegu, które mogą wynieść nawet 20 cm w ciągu najbliższych godzin. Chaos na drogach potwierdzają liczne relacje kierowców, którzy skarżą się na brak widocznych pługów w kluczowych momentach porannego szczytu.
W obliczu trudnych warunków, eksperci drogownictwa podkreślają, że kluczowe jest przygotowanie pojazdów. GDDKiA przypomina, że brak odpowiedniego ogumienia (opon zimowych) nie tylko zagraża bezpieczeństwu, ale również jest główną przyczyną zatorów i wypadków w regionach górskich i podgórskich.
Horror na S7 i Zakopiance. Kierowcy jadą 40 km/h
Najtrudniejsza sytuacja panuje na kluczowych arteriach komunikacyjnych Małopolski. Kierowcy relacjonują, że jazda trasą S7 z okolic Miechowa w kierunku Krakowa przypomina „horror”. Na drodze szybkiego ruchu, która zazwyczaj pozwala na jazdę z prędkością 120 km/h, ruch odbywa się w tempie 40-50 km/h.
Jak alarmują słuchacze, droga jest pokryta licznymi muldami, a służby drogowe nie nadążają z odśnieżaniem. „Droga jest beznadziejna, jest tylko jeden prawy pas, lewego praktycznie nie ma” – relacjonowała słuchaczka Marta. Podobne warunki panują na słynnej Zakopiance, gdzie intensywne opady i błoto pośniegowe znacznie spowalniają ruch.
Kierowcy, którzy nie muszą wyjeżdżać, są proszeni o pozostanie w domach, zwłaszcza jeśli planowali dłuższe trasy, np. do Warszawy. Wzrost liczby kolizji i zatorów sprawia, że czas przejazdu wydłuża się o kilkadziesiąt minut, a niekiedy nawet o kilka godzin.
Ostrzeżenia IMGW i apel GDDKiA: Tylko opony zimowe
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad potwierdza, że służby pracują w trybie awaryjnym. Kacper Michna z krakowskiego oddziału GDDKiA poinformował, że mimo iż wszystkie główne drogi w Małopolsce są przejezdne, sytuacja jest bardzo dynamiczna. „Mamy pracowity dzień, ostatniej doby odnotowaliśmy prawie 300 wyjazdów sprzętu. Śnieg cały czas pada” – wyjaśnił.
Najważniejszy apel dotyczy ogumienia. GDDKiA podkreśla, że wjazd na drogi regionów objętych opadami na oponach letnich jest skrajnie nieodpowiedzialny i prowadzi do blokowania ruchu. Michna przypomniał, że zaledwie kilka dni temu wielu turystów utknęło w Zakopanem, nie mogąc wyjechać z powodu braku opon zimowych, co doprowadziło do gigantycznych korków.
Równocześnie IMGW wydało ostrzeżenia pierwszego stopnia. Prognozy wskazują, że na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie może spaść do 20 cm świeżego śniegu. Ostrzeżenia przed silnym mrozem (nawet do -15°C) obowiązują także na Dolnym Śląsku oraz w pasie od Pomorza po Mazowsze, co dodatkowo utrudnia walkę z oblodzeniem.
Paraliż miejski w Krakowie i na Lubelszczyźnie. Krytyka służb
Problemy nie ograniczają się jedynie do dróg krajowych i autostrad. W stolicy Małopolski, Krakowie, mniejsze i osiedlowe ulice są w całości pokryte śniegiem. Choć główne trasy są w lepszym stanie, komunikacja miejska odnotowuje opóźnienia i problemy na kilku liniach z powodu zasp.
Również mieszkańcy mniejszych miast krytykują opieszałość służb. Z Zamościa (woj. lubelskie) i Sandomierza (woj. świętokrzyskie) docierają informacje, że pługi pojawiły się na drogach „jak na lekarstwo”. Mieszkańcy Sandomierza alarmowali, że nawet chodniki są całkowicie zasypane, a granice między jezdnią a ciągami pieszymi są niewidoczne.
Sytuacja ta jest bezpośrednim zagrożeniem dla pieszych, którzy muszą poruszać się po nieodśnieżonych jezdniach, zwiększając ryzyko wypadków. Władze lokalne apelują do zarządców nieruchomości o pilne odśnieżanie chodników przylegających do posesji.
Kluczowe zasady bezpieczeństwa: Co musisz zrobić, zanim wyjedziesz?
W związku z trudnymi warunkami, kierowcy muszą bezwzględnie zastosować się do kilku podstawowych zasad, aby zminimalizować ryzyko kolizji i utknięcia w zaspach:
- Sprawdź opony: Upewnij się, że masz zamontowane opony zimowe z odpowiednią głębokością bieżnika. W rejonach górskich rozważ założenie łańcuchów.
- Zwiększ dystans: Na oblodzonych i zaśnieżonych drogach droga hamowania wydłuża się kilkukrotnie. Zachowaj bezpieczną odległość od poprzedzającego pojazdu.
- Zwolnij: Dostosuj prędkość do panujących warunków. Jazda z prędkością 40-50 km/h na drogach szybkiego ruchu, choć frustrująca, może być jedynym bezpiecznym rozwiązaniem.
- Ogranicz ruchy: Unikaj gwałtownego przyspieszania, hamowania i skręcania. Wszystkie manewry wykonuj płynnie.
- Bądź widoczny: Używaj świateł mijania i przeciwmgielnych, jeśli widoczność spadła poniżej 50 metrów.
Jeśli nie musisz wyruszać w drogę, zrezygnuj z podróży. W najbliższych godzinach prognozy pogody nie zapowiadają szybkiej poprawy warunków, a w niektórych regionach opady śniegu będą się nasilać.

