Archidiecezja Wrocławska wydała oficjalne ostrzeżenie przed bezwzględną próbą wyłudzenia pieniędzy, która uderza w zaufanie do instytucji kościelnych. Cyberprzestępcy podszywają się pod arcybiskupa Józefa Kupnego, wykorzystując autorytet metropolity wrocławskiego do manipulowania duchownymi oraz potencjalnie osobami świeckimi. Mechanizm oszustwa opiera się na wysyłaniu fałszywych wiadomości e-mail, w których nadawca, podając się za hierarchę, prosi o pilne wsparcie finansowe. Jako pretekst wykorzystano tragiczne wydarzenia za naszą wschodnią granicą – rzekome datki mają być przeznaczone na pomoc Ukrainie. Kuria Metropolitalna we Wrocławiu stanowczo odcina się od tych działań i apeluje o zachowanie najwyższej ostrożności.
Sytuacja jest dynamiczna, a przestępcy wykazują się dużą determinacją w uwiarygodnieniu swoich działań. Choć skala zjawiska nie jest jeszcze masowa, służby kościelne zdecydowały się na natychmiastową reakcję, aby przeciąć drogę potencjalnym nadużyciom. W dobie rosnącej liczby cyberataków, gdzie socjotechnika staje się głównym narzędziem w rękach hakerów, incydent ten pokazuje, że żadna grupa społeczna ani instytucja nie może czuć się w pełni bezpieczna. Eksperci ds. bezpieczeństwa wskazują, że wykorzystanie wizerunku osoby publicznej w połączeniu z tematem pomocy humanitarnej to klasyczny przykład manipulacji emocjonalnej, mającej na celu uśpienie czujności ofiary.
Wyłudzenia „na pomoc Ukrainie”. Jak dokładnie działają przestępcy?
Metoda działania oszustów w tym przypadku jest precyzyjnie zaplanowana. Do skrzynek e-mailowych księży z terenu archidiecezji trafiają wiadomości, których pole nadawcy sugeruje, że autorem jest abp Józef Kupny. Treść maila jest sformułowana w sposób rzeczowy, ale jednocześnie nasycony emocjami związanymi z potrzebą niesienia pomocy ofiarom wojny na Ukrainie. Przestępcy liczą na to, że duchowni, chcąc odpowiedzieć na apel swojego przełożonego, podejmą szybkie działania bez weryfikacji źródła korespondencji. Jest to typowy przykład ataku typu phishing, gdzie kluczowym elementem jest presja czasu i autorytet nadawcy.
Wiadomości te często zawierają prośbę o dokonanie przelewu na wskazany numer konta lub – co gorsza – zachętę do otwarcia załączników, które mogą zawierać złośliwe oprogramowanie (malware). Zainfekowanie komputera takim wirusem pozwala hakerom na przejęcie haseł do bankowości elektronicznej lub wrażliwych danych parafialnych. Rzecznik prasowy Archidiecezji Wrocławskiej, Maciej Rajfur, potwierdził, że kuria otrzymała już zgłoszenia od kilku kapłanów, którzy wykazali się czujnością i nie dali się nabrać na fałszywe prośby. Dzięki ich szybkiej reakcji udało się zidentyfikować zagrożenie, zanim doszło do realnych strat finansowych.
Oficjalne stanowisko kurii: Arcybiskup nie prosi o wpłaty przez e-mail
W wydanym komunikacie kuria metropolitalna stawia sprawę jasno: J.E. Abp Józef Kupny nigdy nie kontaktuje się z duchownymi drogą mailową w sprawach dotyczących przekazywania środków finansowych. To kluczowa informacja, która powinna być sygnałem ostrzegawczym dla każdego odbiorcy podobnej wiadomości. Oficjalne drogi komunikacji wewnątrz struktur kościelnych są ściśle określone i nie obejmują prywatnych próśb o przelewy wysyłanych za pośrednictwem poczty elektronicznej. Instytucje kościelne, podobnie jak banki czy urzędy, posiadają wypracowane procedury, które wykluczają tego typu nieformalne prośby o wsparcie finansowe.
Przedstawiciele archidiecezji podkreślają, że wszelkie zbiórki na cele charytatywne, w tym pomoc dla Ukrainy, są ogłaszane w sposób oficjalny – poprzez komunikaty odczytywane w parafiach, informacje na stronie internetowej lub oficjalne pisma opatrzone pieczęciami i podpisami. „Informujemy, że jest to próba oszustwa” – czytamy w oświadczeniu. Kuria przypomina również, że abp Kupny, jako metropolita, korzysta z oficjalnych kanałów dystrybucji informacji, a każda wiadomość budząca wątpliwości powinna być natychmiast weryfikowana telefonicznie w biurach kurii.
Zasada ograniczonego zaufania. Kluczowe cechy bezpiecznej korespondencji
Aby uchronić się przed cyberprzestępcami, warto znać techniczne aspekty, które pozwalają odróżnić prawdę od fałszu. Archidiecezja Wrocławska przypomina, że oficjalna korespondencja zawsze pochodzi z adresów w domenie @archidiecezja.wroc.pl. Jeśli adres nadawcy kończy się inaczej (np. popularnymi domenami typu gmail.com, wp.pl czy dziwnymi ciągami znaków), jest to niemal stuprocentowa pewność, że mamy do czynienia z oszustwem. Przestępcy często stosują tzw. spoofing, czyli podszywanie się pod nazwę wyświetlaną nadawcy, dlatego zawsze należy sprawdzić pełny adres e-mail, z którego przyszła wiadomość.
Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa zwracają uwagę na kilka istotnych szczegółów, które powinny wzbudzić czujność:
- Błędy językowe i nienaturalny styl: Choć oszuści są coraz sprawniejsi, w ich wiadomościach często pojawiają się kalki językowe lub błędy interpunkcyjne.
- Poczucie pilności: Nakłanianie do natychmiastowego działania („potrzebna pomoc już teraz”) to standardowa technika manipulacji.
- Prośba o poufność: Sugestia, aby nie kontaktować się z nikim w tej sprawie, ma na celu uniemożliwienie weryfikacji prośby.
- Podejrzane załączniki: Nigdy nie należy otwierać plików .zip, .exe lub dokumentów z nieznanych źródeł, gdyż mogą one służyć do kradzieży danych.
Dlaczego oszuści wybrali ten moment? Psychologia manipulacji
Wykorzystanie tematu pomocy Ukrainie nie jest przypadkowe. Oszuści żerują na empatii i chęci niesienia pomocy, które w polskim społeczeństwie są bardzo silne, zwłaszcza w środowiskach religijnych. Wybór postaci arcybiskupa jako rzekomego nadawcy ma na celu wykorzystanie hierarchicznego posłuszeństwa oraz głębokiego zaufania, jakim darzony jest metropolita. W psychologii nazywa się to regułą autorytetu – człowiek ma naturalną skłonność do spełniania próśb osób, które postrzega jako stojące wyżej w strukturze społecznej lub instytucjonalnej.
Obecny czas, pełen niepokojów geopolitycznych, sprzyja tworzeniu scenariuszy, które wydają się prawdopodobne. Przestępcy śledzą bieżące wydarzenia i dostosowują do nich swoje legendy. Skoro Kościół w Polsce od początku wojny realnie angażuje się w pomoc uchodźcom, prośba o dodatkowe wsparcie finansowe na ten cel brzmi dla wielu osób wiarygodnie. To właśnie ta pozorna autentyczność sprawia, że phishing jest tak skutecznym narzędziem w rękach przestępców. Dlatego tak ważne jest edukowanie nie tylko duchownych, ale i wszystkich wiernych o metodach, jakimi posługują się współcześni złodzieje w sieci.
Instrukcja bezpieczeństwa: Co zrobić po otrzymaniu podejrzanej wiadomości?
Jeśli na Twoją skrzynkę trafi e-mail, który budzi jakiekolwiek wątpliwości, a jest podpisany przez przedstawiciela kurii lub samego arcybiskupa, należy podjąć konkretne kroki. Po pierwsze, pod żadnym pozorem nie odpowiadaj na taką wiadomość i nie przesyłaj żadnych pieniędzy. Każda próba kontaktu z oszustem potwierdza mu jedynie, że Twój adres e-mail jest aktywny, co może skutkować kolejnymi atakami w przyszłości. Po drugie, nie klikaj w żadne linki ani nie pobieraj załączników – mogą one doprowadzić do nieodwracalnych szkód w systemie operacyjnym Twojego urządzenia.
Kuria Metropolitalna we Wrocławiu apeluje, aby każdą podejrzaną wiadomość zgłaszać do Działu Informatyki Kurii. Dzięki takim zgłoszeniom służby techniczne mogą blokować adresy serwerów, z których wysyłany jest spam, oraz ostrzegać innych użytkowników. Warto również zgłosić incydent na ogólnopolską platformę incydent.cert.pl, prowadzoną przez NASK, która zajmuje się monitorowaniem bezpieczeństwa w polskim internecie. Pamiętajmy, że w walce z cyberprzestępczością naszą najsilniejszą bronią jest czujność, weryfikacja informacji u źródła oraz stosowanie zasady ograniczonego zaufania wobec nieoczekiwanych prośb o pieniądze, niezależnie od tego, kto pod nimi widnieje.

