Wystrzelenie co najmniej jednego niezidentyfikowanego pocisku przez Koreę Północną we wtorek po południu czasu miejscowego wywołało natychmiastową reakcję Tokio i Seulu. Południowokoreańskie Kolegium Połączonych Szefów Sztabów (JCS) potwierdziło, że pocisk został wystrzelony w kierunku Morza Japońskiego, eskalując napięcia w regionie Azji Wschodniej. Japońskie Ministerstwo Obrony Narodowej niemal natychmiast określiło obiekty jako prawdopodobne pociski balistyczne, stanowiące bezpośrednie naruszenie międzynarodowych rezolucji.
Incydent ten, będący już drugim testem rakietowym Pjongjangu w 2026 roku, zmusza społeczność międzynarodową do ponownej oceny strategii odstraszania reżimu Kim Dzong Una. Choć obiekty wylądowały poza japońską wyłączną strefą ekonomiczną (EEZ) i nie odnotowano zniszczeń, eksperci podkreślają, że regularność i charakter tych testów stanowią poważne zagrożenie dla stabilności regionalnej.
Konkretne parametry lotu i natychmiastowa reakcja Tokio
Według danych przekazanych przez japoński resort obrony, wystrzelenie pocisków miało miejsce około godziny 16:00 czasu lokalnego. Służby wywiadowcze Korei Południowej i Japonii wstępnie ustaliły, że wystrzelono dwa pociski w odstępie zaledwie siedmiu minut. Obydwa obiekty spadły do wody. Japońska Straż Przybrzeżna oraz publiczny nadawca NHK potwierdzili, że aktualnie nie odnotowano żadnych zniszczeń statków ani samolotów w rejonie upadku.
Start pocisku nastąpił ze wschodniego wybrzeża Korei Północnej. Ze względu na dużą prędkość i parametry lotu, Tokio zakłada, że były to pociski balistyczne – uzbrojenie objęte ścisłymi zakazami Rady Bezpieczeństwa ONZ. W odpowiedzi na prowokację, premier Japonii Sanae Takaichi wydała pilne polecenie urzędnikom. Naciskała na „dołożenie wszelkich starań w celu gromadzenia i analizy informacji” oraz zapewnienie społeczeństwu szybkich i dokładnych komunikatów. Ta natychmiastowa mobilizacja podkreśla wagę, jaką Tokio przykłada do każdego naruszenia bezpieczeństwa w pobliżu swoich wód terytorialnych.
Analiza wywiadu Seulu i Waszyngtonu. Jaki pocisk został użyty?
Obecnie służby wywiadowcze Seulu i Waszyngtonu intensywnie współpracują, aby szczegółowo przeanalizować parametry lotu. Kluczowym zadaniem jest ustalenie dokładnego zasięgu, pułapu oraz typu użytego uzbrojenia. Informacje te, przekazane przez agencję Yonhap, są niezbędne do oceny postępów Pjongjangu w rozwoju technologii rakietowej.
Eksperci wojskowi zwracają uwagę, że regularne testy rakietowe służą Korei Północnej nie tylko celom politycznym, ale przede wszystkim weryfikacji i doskonaleniu systemów przenoszenia głowic. Każde wystrzelenie dostarcza Pjongjangowi cennych danych inżynieryjnych, które są wykorzystywane do zwiększenia precyzji i niezawodności arsenału. Użycie pocisków balistycznych krótkiego zasięgu (SRBM) lub średniego zasięgu (MRBM) świadczy o konsekwentnym dążeniu do posiadania pełnej zdolności uderzeniowej, ignorując międzynarodowe apele.
Kontekst polityczny: Druga próba w 2026 roku i łamanie rezolucji
Wtorkowy test jest już drugą udokumentowaną próbą rakietową Korei Północnej w 2026 roku. Poprzedni incydent miał miejsce zaledwie 4 stycznia, kiedy to wystrzelono pocisk balistyczny krótkiego zasięgu. Co istotne, tamto zdarzenie zbiegło się w czasie z przygotowaniami prezydenta Korei Południowej Li Dze Mjunga do kluczowej wizyty w Pekinie, gdzie miał prowadzić rozmowy z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem.
Regularność i strategiczne umiejscowienie czasowe tych testów sugerują, że Pjongjang używa swojego programu zbrojeniowego jako narzędzia nacisku dyplomatycznego. Każda próba rakietowa stanowi jawne pogwałcenie licznych rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ, które zakazują Korei Północnej prowadzenia jakichkolwiek działań związanych z pociskami balistycznymi.
Społeczność międzynarodowa, w tym Stany Zjednoczone, Japonia i Korea Południowa, wielokrotnie apelowała do władz w Pjongjangu o natychmiastowe zaprzestanie działań destabilizujących. Niestety, reżim Kim Dzong Una konsekwentnie odrzuca te wezwania, kontynuując politykę maksymalnego ryzyka, która utrzymuje region w stałym stanie podwyższonej gotowości. Najnowsze wystrzelenie pocisków to wyraźny sygnał, że Pjongjang nie zamierza rezygnować z rozwoju swojego programu nuklearnego i rakietowego w najbliższej przyszłości.

