Śmierć Łukasza Litewki, który tragicznie zginął 23 kwietnia 2026 roku w wypadku w Dąbrowie Górniczej, wywołała ogromne poruszenie w polskiej polityce. Poseł Nowej Lewicy, znany z rekordowego wyniku wyborczego w okręgu nr 32, pozostawił po sobie wakat w parlamencie, który zgodnie z procedurami musi zostać obsadzony. W przestrzeni publicznej od kilku dni trwały spekulacje dotyczące tego, kto przejmie mandat po zmarłym polityku.
Kluczowe rozstrzygnięcie właśnie zapadło. Rafał Adamczyk, członek zarządu województwa śląskiego, który był kolejny w kolejce do objęcia miejsca w Sejmie, opublikował oficjalne oświadczenie. Jego decyzja zmienia układ sił i przesuwa odpowiedzialność za decyzję na kolejne osoby z listy wyborczej Nowej Lewicy.
Rafał Adamczyk rezygnuje z mandatu. Dlaczego zostaje w samorządzie?
Zgodnie z Kodeksem wyborczym, w przypadku wygaśnięcia mandatu poselskiego, pierwszeństwo jego objęcia przysługuje kandydatowi z tej samej listy, który w ostatnich wyborach uzyskał kolejny najlepszy wynik. W tym przypadku był to Rafał Adamczyk, poseł IX kadencji, który zdobył 5 tys. 900 głosów. Mimo teoretycznej możliwości powrotu do Sejmu, polityk zdecydował się na inny krok.
W swoim oświadczeniu Adamczyk wyraźnie podkreślił, że czuje się zobowiązany wobec wyborców, którzy zaufali mu w ostatnich wyborach samorządowych, oddając na niego kilkanaście tysięcy głosów. „Moim priorytetem pozostaje działanie na rzecz lokalnej społeczności, wspieranie inicjatyw rozwojowych oraz tworzenie warunków sprzyjających powstawaniu miejsc pracy” – napisał w oficjalnym komunikacie. Decyzja ta oznacza, że Adamczyk nie planuje przenosin do Warszawy, stawiając na kontynuację pracy w strukturach samorządowych województwa śląskiego.
Kto przejmie miejsce w Sejmie? Kolejne nazwiska na liście
Rezygnacja Rafała Adamczyka sprawia, że procedura wyłaniania nowego posła przechodzi na kolejną osobę z listy wyborczej Nowej Lewicy w okręgu nr 32. Następną w kolejności kandydatką jest Bożena Borowiec, która w wyborach uzyskała 4 tys. 937 głosów. Obecnie pełni ona funkcję zastępczyni prezesa Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON) i jest uznaną socjolożką.
Na ten moment Bożena Borowiec nie wydała jeszcze ostatecznego komunikatu w sprawie objęcia mandatu. Jeśli zdecyduje się na odmowę, prawo do zajęcia miejsca w ławach poselskich przejdzie na kolejną osobę – Wiktorię Grelewicz. Grelewicz, która zdobyła 1 tys. 507 głosów, jest obecnie doradczynią marszałka Sejmu oraz wicerzeczniczką Lewicy, a także aktywnie angażuje się w projekty społeczne, m.in. Inicjatywę Wschód.
Fenomen wyniku Łukasza Litewki w okręgu nr 32
Warto przypomnieć, jak ogromnym wyzwaniem dla potencjalnych następców jest wejście w buty Łukasza Litewki. Poseł startował z ostatniego miejsca na liście Nowej Lewicy, a mimo to osiągnął spektakularny wynik 40 tys. 579 głosów. Było to niemal 50 procent wszystkich głosów oddanych na tę listę w całym okręgu.
Dla porównania, drugi wynik na liście uzyskał marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty (22 tys. 322 głosy). Tak wysokie poparcie dla tragicznie zmarłego posła pokazuje, jak dużą rolę w budowaniu mandatu odegrała jego codzienna praca z ludźmi i zaangażowanie w akcje charytatywne. Każda osoba, która ostatecznie zdecyduje się na objęcie mandatu po Litewce, stanie przed trudnym zadaniem dorównania jego aktywności w okręgu, która zdefiniowała standardy pracy poselskiej w tym regionie.
Co czeka wyborców w najbliższych dniach?
Proces obsadzania wakatu w Sejmie odbywa się w ścisłym trybie ustawowym. Po oficjalnym zrzeczeniu się pierwszeństwa przez Rafała Adamczyka, organy wyborcze będą kontaktować się z kolejnymi kandydatami z listy. Oczekuje się, że w ciągu najbliższych dni dowiemy się, czy Bożena Borowiec przyjmie mandat, czy też procedura przejdzie do kolejnych osób. Sytuacja ta jest pilnie śledzona przez obserwatorów sceny politycznej, gdyż każda zmiana w składzie Sejmu ma znaczenie dla obecnej większości parlamentarnej.


