W najnowszej rozmowie w RMF24 Robert Biedroń, europoseł Lewicy, przedstawił alarmującą wizję przyszłości polskiej sceny politycznej. Polityk otwarcie przyznał, że jeśli obecny obóz rządzący nie wykaże się pełną odpowiedzialnością za państwo, władzę mogą przejąć skrajne ugrupowania. Wskazał konkretnie na Krzysztofa Bosaka, Sławomira Mentzena oraz Jarosława Kaczyńskiego, ostrzegając, że ich rządy mogą doprowadzić do politycznego „pożarcia” dotychczasowych osiągnięć demokratycznych.
Odpowiedzialność za państwo: Lewica w ofensywie
Biedroń podkreślił, że obecność Lewicy w rządzie jest kluczowa dla utrzymania stabilności kraju. Według europosła, sukcesem formacji było odsunięcie od władzy Prawa i Sprawiedliwości oraz zablokowanie wpływów Konfederacji. „Uratowaliśmy Polskę przed PiS-em, Mentzenem i Braunem” – zaznaczył, dodając, że dzisiejsza sytuacja wymaga od polityków proeuropejskich nie tylko utrzymania koalicji, ale także realizowania konkretnych postulatów społecznych, które odróżniają ich od prawicowej opozycji.
Podatek od trzeciego mieszkania: Nowa propozycja Lewicy
Jednym z filarów nowej strategii Lewicy ma być reforma rynku mieszkaniowego. Biedroń odniósł się do piątkowej propozycji ustawy, która zakłada wprowadzenie podatku od trzeciego i każdego kolejnego mieszkania. Celem regulacji jest ograniczenie masowego wykupu lokali przez inwestorów i fundusze, co ma zwiększyć dostępność mieszkań dla zwykłych obywateli.
Polityk przyznał, że wewnątrz Koalicji Obywatelskiej istnieją opory wobec tego rozwiązania. „W KO jest dużo osób, które bardziej sprzyjają deweloperom niż rynkowi mieszkaniowemu” – stwierdził Biedroń. Zapewnił jednocześnie, że sam jest gotowy płacić taki podatek, uznając go za elementarną sprawiedliwość społeczną i narzędzie walki z traktowaniem dachu nad głową jako czystego towaru inwestycyjnego.
Przełom ws. małżeństw jednopłciowych
W rozmowie poruszono również kwestię niedawnego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, który nakazał warszawskiemu urzędowi wpisanie do polskiego rejestru aktu małżeństwa jednopłciowego zawartego za granicą. Biedroń skrytykował obecny stan prawny, nazywając Polskę „skansenem Europy” w kwestiach równościowych.
- NSA uchylił decyzję odmawiającą wpisania małżeństwa jednopłciowego do rejestru.
- Polityk Lewicy domaga się systemowej ustawy, która ureguluje te kwestie.
- Biedroń wskazuje, że nawet konserwatywne Węgry posiadają rozwiązania prawne w tym zakresie.
Według europosła, brak działań legislacyjnych w 2026 roku w tak prostych sprawach administracyjnych jest „kuriozum” i dowodem na niepotrzebne wywoływanie politycznych emocji wokół podstawowych praw obywatelskich.
Przyszłość koalicji i samodzielny start
Odnosząc się do nadchodzących wyzwań wyborczych, Robert Biedroń nie wykluczył żadnego scenariusza. Choć Lewica przygotowuje się do samodzielnego startu, polityk otwarcie przyznał, że wspólne listy z partią Razem nie są „politycznym science-fiction”. Obie formacje łączą wspólne wartości i obawa przed „tykającą bombą”, jaką mają być skrajne ruchy prawicowe rozsadzające struktury Unii Europejskiej.
Podsumowując swoją wypowiedź, Biedroń zaapelował o głębszą refleksję nad stanem instytucji demokratycznych. W jego ocenie, bierność wyborców i brak zdecydowanych działań rządu mogą otworzyć drogę do władzy siłom, które w sposób radykalny zmienią kurs Polski na arenie międzynarodowej.

