Minęły ponad dwa lata, odkąd Donald Tusk ponownie stanął na czele rządu, a jednym z filarów jego kampanii wyborczej była radykalna poprawa losu Polek. Czy obietnice „100 konkretów na 100 dni” zmieniły codzienność kobiet w Polsce? Najnowszy sondaż Opinia24, zrealizowany na zlecenie RMF FM, nie pozostawia złudzeń: polskie społeczeństwo jest w tej kwestii głęboko podzielone, a dominującym odczuciem pozostaje stagnacja.
Badanie przeprowadzone na reprezentatywnej grupie 1001 osób pokazuje, że aż 39 proc. Polaków nie dostrzega żadnych zmian w sytuacji kobiet w kraju od momentu przejęcia władzy przez obecną koalicję. To grupa, która ocenia minione dwa lata jako czas politycznego marazmu w obszarze praw kobiet, rynku pracy czy dostępu do opieki zdrowotnej.
Polaryzacja ocen: poprawa czy regres?
Wyniki sondażu wskazują na wyraźny rozłam w postrzeganiu rzeczywistości. Podczas gdy 21 proc. respondentów twierdzi, że sytuacja kobiet uległa poprawie (z czego tylko 4 proc. ocenia ją jako zdecydowaną), niemal co trzeci ankietowany (28 proc.) uważa, że doszło do pogorszenia. Pozostałe 12 proc. badanych nie potrafiło zająć jednoznacznego stanowiska.
Warto zwrócić uwagę na demograficzne różnice w postrzeganiu zmian:
- Płeć: Co ciekawe, mężczyźni (23 proc.) częściej niż same kobiety (19 proc.) dostrzegają poprawę sytuacji żeńskiej części społeczeństwa.
- Wiek: Największy sceptycyzm panuje wśród osób w wieku 30-39 lat – aż 47 proc. z nich twierdzi, że w ciągu ostatnich dwóch lat nie wydarzyło się nic, co zmieniłoby status kobiet.
- Wykształcenie: Osoby z wyższym wykształceniem najczęściej deklarują brak zmian (46 proc.), choć jednocześnie stanowią grupę najczęściej dostrzegającą pozytywne efekty działań rządu (24 proc.).
Polityka dzieli Polaków w ocenie praw kobiet
Ocena sytuacji kobiet w Polsce jest w dużej mierze determinowana preferencjami politycznymi. Sondaż pokazuje, że wyborcy opozycji i koalicji rządzącej żyją w dwóch różnych światach. Aż 60 proc. sympatyków Prawa i Sprawiedliwości jest przekonanych o pogorszeniu sytuacji kobiet, wskazując na fiasko polityki społecznej rządu Donalda Tuska.
Zupełnie inaczej sytuację widzą zwolennicy Koalicji Obywatelskiej. W tej grupie dominuje optymizm – ponad połowa wyborców (52 proc. łącznie) dostrzega pozytywne zmiany. Tak drastyczne różnice w ocenach świadczą o tym, że temat praw kobiet stał się jednym z głównych punktów zapalnych w debacie publicznej, gdzie fakty często ustępują miejsca ideologicznym podziałom.
Co z obietnicami wyborczymi?
Kampania 2023 roku opierała się na szerokim pakiecie postulatów mających na celu wzmocnienie pozycji kobiet. Choć rząd zrealizował niektóre z nich – m.in. przywrócenie państwowego finansowania procedury in vitro oraz ułatwienia w dostępie do antykoncepcji awaryjnej – wiele kluczowych kwestii pozostaje w zawieszeniu.
Największym wyzwaniem, które dzieli nie tylko rząd, ale i całe społeczeństwo, pozostaje kwestia liberalizacji prawa aborcyjnego. Brak konsensusu wewnątrz koalicji rządzącej oraz silny opór konserwatywnej części społeczeństwa sprawiają, że dla wielu Polek zmiany te są niewystarczające lub wręcz niezauważalne. Sondaż pokazuje, że mimo upływu czasu, temat ten pozostaje „otwartą raną” polskiej polityki, a oczekiwania wyborczyń wciąż znacznie przewyższają realne efekty legislacyjne.
Podsumowując, dwa lata rządów Donalda Tuska nie przyniosły przełomu, który satysfakcjonowałby większość Polaków. Dla rządu to sygnał, że deklaratywne obietnice wyborcze są coraz częściej konfrontowane z twardą oceną społeczną, w której dominuje poczucie braku konkretnych, systemowych zmian.

