W Warszawie rozpoczęła się kolejna odsłona protestów rolniczych, jednak tym razem manifestacja przybrała nieoczekiwany obrót. Rolnicy, którzy planowali wjazd ciągnikami do stolicy w ramach tzw. Marszu Gwiaździstego, zostali skutecznie zablokowani przez funkcjonariuszy policji na rogatkach miasta. W odpowiedzi na te działania, protestujący uruchomili Plan B – utworzenie „zielonego miasteczka” przy kluczowych wjazdach do stolicy.
Głównym celem demonstracji jest wyrażenie sprzeciwu wobec negocjowanej umowy handlowej między Unią Europejską a krajami bloku Mercosur (m.in. Brazylia, Argentyna). Porozumienie to, zdaniem rolników, zaleje europejski rynek tanimi produktami rolnymi, co doprowadzi do upadku wielu gospodarstw. Choć część protestujących dotarła do centrum pieszo lub autokarami, paraliż komunikacyjny jest już odczuwalny w całym mieście i na jego obrzeżach.
Marsz Gwiaździsty w sercu stolicy i paraliż komunikacyjny
Manifestacja rozpoczęła się o godzinie 11:00 na Placu Defilad przed Pałacem Kultury i Nauki. Stamtąd, protestujący pieszo ruszyli w kierunku kluczowych budynków rządowych. Trasa przemarszu prowadzi Alejami Jerozolimskimi, przez Rondo de Gaulle’a, ulicą Nowy Świat i Plac Trzech Krzyży, a następnie ulicą Wiejską, pod gmach Sejmu RP.
Około godziny 13:00, zgodnie z zapowiedziami, demonstracja ma przenieść się pod Kancelarię Prezesa Rady Ministrów (KPRM) przy Alejach Ujazdowskich. Zgromadzenie w tym miejscu może potrwać nawet do godziny 15:00. W związku z dynamicznie zmieniającą się sytuacją, Zarząd Transportu Miejskiego (ZTM) ostrzega przed poważnymi utrudnieniami i zaleca korzystanie przede wszystkim z komunikacji szynowej – metra i pociągów.
Policja na bieżąco podejmuje decyzje o zamykaniu ulic na trasie przemarszu oraz ulic poprzecznych. Przewidziane są liczne objazdy. ZTM poinformował o skierowaniu na zmienione trasy m.in. autobusów linii 107, 111, 116, 175, 503, 521 oraz tramwajów linii 4, 7, 9, 15 i 18. Blokady dotknęły też miejscowości podwarszawskie, np. w Sękocinie Starym, gdzie linie 707, 721 i 728 zostały skierowane na objazdy.
Ciągniki zablokowane. Jak wygląda „Zielone Miasteczko”?
Choć manifestacja w centrum Warszawy jest piesza, faktyczna blokada stolicy rozpoczęła się na jej obrzeżach. Policja rozstawiła funkcjonariuszy na rogatkach w sześciu kluczowych punktach, skutecznie uniemożliwiając wjazd ciągników rolniczych, dla których w całej Warszawie obowiązują znaki zakazu wjazdu.
Wśród zablokowanych lokalizacji znajdują się m.in.: Puławska/Karczunkowska, Aleje Jerozolimskie/Ryżowa oraz Modlińska/Płochocińska. Funkcjonariusze są przygotowani na egzekwowanie zakazu, a próba jego złamania może skutkować nałożeniem mandatu karnego.
Zablokowani rolnicy zdecydowali się na realizację Planu B, polegającego na utworzeniu stacjonarnego „zielonego miasteczka” w miejscach zatrzymania. Oznacza to, że ciągniki i sami protestujący pozostaną na wjazdach do Warszawy, co może utrzymywać utrudnienia drogowe przez dłuższy czas, nawet po zakończeniu marszu w centrum.
Dlaczego rolnicy protestują? Kluczowe zapisy umowy Mercosur
Główną przyczyną ogólnopolskich i europejskich protestów jest umowa handlowa między UE a krajami Mercosur, która ma ustanowić preferencje celne dla importu produktów rolnych. Umowa ta dotyczy przede wszystkim wołowiny, drobiu, nabiału, cukru i etanolu – sektorów wrażliwych dla polskiego rolnictwa.
Choć pierwotnie podpisanie umowy planowano na grudzień 2025 roku, obecnie mówi się o styczniu 2026 roku. Polska, podobnie jak Francja, podtrzymuje sprzeciw wobec jej ratyfikacji. Polscy eksperci i rząd argumentują, że import z Ameryki Południowej, produkowany przy niższych standardach środowiskowych i socjalnych, zagraża stabilności cen w Unii Europejskiej.
W środę Minister Rolnictwa Stefan Krajewski ogłosił w Brukseli, że udało się wynegocjować zmianę w klauzuli ochronnej do umowy. Mechanizm ten ma być uruchamiany, gdy ceny produktów wrażliwych w UE spadną o 5 proc., a nie, jak zakładano wcześniej, o 8 proc. Jest to minimalny sukces negocjacyjny, który jednak nie zaspokaja postulatów rolników domagających się całkowitego zablokowania umowy.


