To koniec ery Viktora Orbana, który sprawował rządy na Węgrzech przez ostatnie 16 lat. Z danych obejmujących niemal 99 proc. podliczonych głosów wynika, że opozycyjna partia TISZA, pod wodzą Petera Magyara, odniosła miażdżące zwycięstwo, zdobywając 138 mandatów w 199-osobowym parlamencie. Dotychczasowa partia rządząca, Fidesz, będzie musiała zadowolić się zaledwie 55 miejscami. Do parlamentu wejdzie również skrajnie prawicowe ugrupowanie Mi Hazank, które wprowadzi 6 deputowanych. Wyniki te stanowią polityczne trzęsienie ziemi w sercu Europy Środkowej, a polskie społeczeństwo z ogromnym zainteresowaniem obserwuje zachodzące u „bratanków” zmiany.
Sondaż RMF FM: Polacy wobec zmian na Węgrzech
W obliczu tak znaczącej zmiany politycznej na Węgrzech, pracownia Opinia24 na zlecenie RMF FM przeprowadziła sondaż wśród Polaków, by sprawdzić, jak postrzegamy skutki tego przetasowania dla naszego kraju. Wyniki badania pokazują, że polskie społeczeństwo jest w tej kwestii wyraźnie podzielone, a dominującą postawą jest ostrożność. Aż 48 proc. respondentów przyznało, że nie ma zdania w kwestii tego, czyja wygrana byłaby korzystniejsza dla interesów Polski.
Wśród osób, które wyrobiły sobie opinię na temat węgierskiej transformacji, przeważają zwolennicy opozycji. 35 proc. badanych ocenia, że zwycięstwo ugrupowania Petera Magyara jest korzystniejsze dla Warszawy, przy czym 23 proc. wyraża tę opinię w sposób zdecydowany. Z kolei 18 proc. respondentów uważa, że stabilniejszym partnerem dla Polski pozostawałby rząd Viktora Orbana (10 proc. wskazań zdecydowanych).
Demografia decyduje o sympatiach politycznych
Analiza szczegółowa danych wskazuje na głębokie podziały wewnątrz polskiego społeczeństwa, determinowane przez wiek, wykształcenie oraz preferencje partyjne. Preferencje wyborcze na Węgrzech stają się w Polsce zwierciadłem naszych własnych sporów politycznych.
- Zwolennicy obecnego rządu Viktora Orbana: Częściej wywodzą się z grupy wiekowej 18-24 lata oraz wśród wyborców Prawa i Sprawiedliwości. W tej grupie dominuje przekonanie o słuszności polityki prowadzonej przez dotychczasową węgierską administrację.
- Zwolennicy opozycyjnej TISZY: Częściej reprezentowani są przez osoby powyżej 60. roku życia, osoby z wyższym wykształceniem oraz wyborców Koalicji Obywatelskiej. Ta grupa widzi w zmianie władzy w Budapeszcie szansę na nowe otwarcie w polityce regionalnej.
Co oznacza zmiana władzy dla układu sił w regionie?
Węgierski parlament składa się ze 199 deputowanych, wybieranych w systemie mieszanym (106 w okręgach jednomandatowych i 93 z list partyjnych). Uzyskanie przez TISZĘ tak przeważającej większości oznacza, że Peter Magyar zyskuje realną możliwość przeforsowania głębokich reform ustrojowych, co może drastycznie zmienić pozycję Węgier wewnątrz struktur unijnych. Dla Polski, która przez lata utrzymywała bliską współpracę z rządem Fideszu w ramach Grupy Wyszehradzkiej, wyniki te stanowią wyzwanie dyplomatyczne.
Eksperci podkreślają, że nowa sytuacja wymusi na polskim rządzie redefinicję relacji z Budapesztem. Zwycięstwo opozycji sugeruje odejście od dotychczasowej, często konfrontacyjnej wobec Brukseli polityki Orbana, co może ułatwić dialog na linii Budapeszt-Warszawa-Bruksela. Z drugiej strony, tak silna dominacja jednej partii opozycyjnej rodzi pytania o przyszłą stabilność węgierskiej sceny politycznej.
Podsumowanie: Czego spodziewać się dalej?
Historyczne wybory na Węgrzech, przeprowadzone w dniach 12 kwietnia 2026 roku, kończą długi rozdział rządów Viktora Orbana. Sondaż przeprowadzony przez Opinia24 na reprezentatywnej próbie 1000 Polaków metodą mieszaną (CATI/CAWI) pokazuje, że choć Polacy bacznie obserwują sytuację, wciąż poszukują odpowiedzi na pytanie, jak zmiana władzy u „bratanków” wpłynie na nasze bezpieczeństwo i gospodarkę. Kluczowym wnioskiem z badania jest wysoki stopień niepewności – niemal połowa Polaków wstrzymuje się od oceny, co świadczy o skomplikowanym odbiorze węgierskiej polityki w naszym kraju.

