Były minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny, poseł Zbigniew Ziobro, uzyskał ochronę międzynarodową i azyl polityczny na Węgrzech. Informację tę potwierdził jego obrońca, mecenas Bartosz Lewandowski. Decyzja rządu Viktora Orbana zapadła w kontekście toczącego się w Polsce śledztwa dotyczącego Funduszu Sprawiedliwości, w którym Ziobrze postawiono łącznie 26 zarzutów, w tym kierowania zorganizowaną grupą przestępczą.
Były minister, któremu grozi do 25 lat więzienia, przebywa za granicą od czasu uchylenia mu immunitetu. W komunikacie opublikowanym na platformie X Ziobro stwierdził, że stał się celem „osobistej zemsty Donalda Tuska” i „politycznego bandytyzmu”. Podkreślił również, że podjął działania, aby objąć międzynarodową ochroną swoją żonę, Patrycję Kotecką-Ziobro, którą – jak twierdzi – próbuje się potraktować jako zakładniczkę.
Udzielenie azylu politycznego przez Budapeszt jest wydarzeniem bez precedensu w relacjach polsko-węgierskich i rodzi poważne konsekwencje prawne dla toczącego się w Polsce postępowania karnego. Prokuratura Krajowa wnioskowała o areszt dla Ziobry, a sąd ma podjąć decyzję w tej sprawie już 15 stycznia 2026 roku.
Dlaczego Węgry udzieliły ochrony? Uzasadnienie obrońcy
Obrońca Zbigniewa Ziobry, mec. Bartosz Lewandowski, poinformował, że decyzja o przyznaniu azylu politycznego jest związana z naruszeniami praw i wolności na terytorium Polski, gwarantowanych prawem międzynarodowym. Lewandowski wskazał, że działania Prokuratury i służb podległych obecnemu rządowi noszą znamiona politycznie motywowanych represji.
Wśród argumentów uzasadniających przyznanie azylu na Węgrzech wymieniono m.in. unieważnienie paszportów Ziobry zapowiedziane publicznie przez członków rządu, a także pozbawienie go środków do życia wskutek zabezpieczenia majątkowego. Podkreślono również systemowe wykorzystywanie organów ścigania do represjonowania opozycji politycznej w Polsce.
Mecenas Lewandowski odniósł się także do publicznych wypowiedzi polityków rządzącej większości, które sugerowały możliwość „uprowadzenia oraz bezprawnego wywiezienia” jego klienta do Polski. Według obrońcy, te czynniki świadczą o braku gwarancji praworządności i politycznych naciskach na sędziów w sprawach związanych ze śledztwem Funduszu Sprawiedliwości.
Ryzyko aresztu i 26 zarzutów Prokuratury
Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Krajową dotyczy nieprawidłowości w zarządzaniu Funduszem Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca byłemu ministrowi popełnienie łącznie 26 przestępstw. Najpoważniejsze z nich to kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą oraz nadużycie władzy w celu uzyskania korzyści majątkowych, osobistych i politycznych.
Kluczowe zarzuty dotyczą nielegalnego wydawania poleceń podwładnym w celu zapewnienia dotacji wybranym podmiotom. Prokuratura wskazuje, że Ziobro miał zdecydować o nielegalnym przekazaniu 25 milionów złotych Centralnemu Biuru Antykorupcyjnemu na zakup systemu inwigilacyjnego Pegasus, a także 14 mln zł na remont Prokuratury Krajowej, bez podstaw prawnych.
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchylił immunitet Zbigniewowi Ziobrze 7 listopada, wyrażając zgodę zarówno na postawienie mu zarzutów, jak i na jego zatrzymanie oraz aresztowanie. Prokuratura uzasadniła wniosek o areszt realnym ryzykiem ucieczki, ukrywania się oraz matactwa procesowego. Decyzja sądu w tej sprawie ma zapaść za kilka tygodni.
Patrycja Kotecka jako „zakładniczka”. Ziobro wystąpił o ochronę
W swojej publicznej wypowiedzi Zbigniew Ziobro szczegółowo odniósł się do sytuacji swojej żony, Patrycji Koteckiej-Ziobro. Stwierdził, że obecne działania władz mają na celu wywarcie na niego presji poprzez wykorzystanie jego rodziny.
„Nie pozwolę, aby moje dzieci zostały pozbawione opieki matki, a moja żona – w zastępstwie za mnie – stała się ofiarą psychopatycznej zemsty Donalda Tuska” – napisał Ziobro. W związku z tym, były minister podjął decyzję o wystąpieniu o objęcie Patrycji Koteckiej-Ziobro międzynarodową ochroną.
Ten krok prawny ma na celu zabezpieczenie rodziny byłego ministra przed ewentualnymi działaniami służb w Polsce, które Ziobro określa jako „polowanie i nagonkę”. Sytuacja Patrycji Koteckiej-Ziobro staje się tym samym integralną częścią międzynarodowego sporu o azyl polityczny.
Kontekst sprawy: Unieważnione paszporty i precedens Romanowskiego
Decyzja Węgier o udzieleniu azylu Ziobrze nie jest pierwszą tego typu sytuacją. Dokładnie rok wcześniej, azyl polityczny w Budapeszcie otrzymał inny poseł Prawa i Sprawiedliwości, były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski, również ścigany w związku z aferą Funduszu Sprawiedliwości.
W przypadku Zbigniewa Ziobry, Prokuratura Krajowa wystąpiła w połowie listopada o unieważnienie zarówno jego paszportu zwykłego, jak i dyplomatycznego. Obecnie oba dokumenty są oficjalnie unieważnione, co dodatkowo komplikuje jego status prawny i możliwości podróżowania. Ziobro, mimo to, deklaruje, że pozostanie za granicą do momentu, aż w Polsce „zostaną przywrócone rzeczywiste gwarancje praworządności”.
Udzielenie azylu przez Węgry, członka Unii Europejskiej, stawia polskie władze w trudnej sytuacji. Choć azyl polityczny chroni Ziobrę przed ekstradycją, nie anuluje toczącego się w Polsce śledztwa. Węgierska decyzja stanowi jednak mocny polityczny sygnał, podważający niezależność polskiego wymiaru sprawiedliwości w oczach rządu Viktora Orbana.

