Wewnętrzny kryzys w Polsce 2050 Szymona Hołowni osiągnął punkt krytyczny. Po unieważnieniu drugiej tury wyborów na szefa partii, Rada Krajowa miała podjąć kluczową decyzję dotyczącą przyszłości ugrupowania. Zamiast tego, w atmosferze narastającego chaosu i po nagłym przekazaniu prowadzenia obrad przez Szymona Hołownię, posiedzenie zostało przerwane. Oznacza to, że Polska 2050 pozostaje bez nowego przewodniczącego, a kluczowe rozstrzygnięcia zostały odłożone do poniedziałku.
Sytuacja jest wyjątkowo poważna. Unieważnienie głosowania nie było efektem politycznych sporów, lecz poważnych problemów technicznych, które już zostały zgłoszone do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) oraz Prokuratury Krajowej. Kryzys ten stawia pod znakiem zapytania nie tylko przywództwo w partii, ale także jej stabilność w ramach Koalicji 15 Października.
Pilna przerwa w obradach. Hołownia przekazał prowadzenie
Posiedzenie Rady Krajowej Polski 2050, które rozpoczęło się w piątek około godziny 19:00, miało rozstrzygnąć kwestię powtórzenia drugiej tury wyborów lub rozpisania całej procedury od nowa. Niespodziewanie, tuż przed północą, obrady zostały wstrzymane.
Jak poinformowała posłanka Agnieszka Buczyńska, Przewodniczący Szymon Hołownia skorzystał z przysługujących mu uprawnień i przekazał jej prowadzenie obrad. Posłanka Buczyńska, po przejęciu funkcji, natychmiast ogłosiła przerwę. „W związku z przejęciem tej funkcji podjęłam decyzję o ogłoszeniu przerwy w obradach do poniedziałku, do godz. 18:00” – napisała Buczyńska w komunikacie.
Decyzja ta, potwierdzona również przez posła Marcina Skonieczkę, oznacza, że Rada Krajowa zrealizowała jedynie 7 z 11 punktów porządku obrad. Co najważniejsze, nie podjęto decyzji w sprawie najważniejszej kwestii – procedury wyboru nowego lidera. Odłożenie decyzji pogłębia poczucie niepewności w ugrupowaniu, które jest kluczowym partnerem w rządzie.
System padł. Głosowanie unieważnione i zgłoszone do ABW
Obecny kryzys jest bezpośrednim pokłosiem nieudanego głosowania, które odbyło się na początku tygodnia. W drugiej turze o stanowisko przewodniczącego ubiegały się dwie ważne postacie w rządzie: minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Głosowanie z udziałem ponad 800 uprawnionych działaczy zostało jednak unieważnione.
Przyczyną były poważne problemy techniczne z systemem do głosowania. Ignacy Niemczycki, wiceszef MSZ i polityk Polski 2050, precyzyjnie opisał sytuację. „Po prostu system do głosowania w pewnym momencie przestał działać i część z nas, w tym ja, dostała linki, które nie działały. Po kliknięciu nie można było zagłosować” – mówił we wtorek w Radiu RMF24.
Skala problemu była na tyle duża, że komisja wyborcza podjęła jedyną słuszną decyzję o unieważnieniu. Co więcej, sprawa została zgłoszona do ABW oraz Prokuratury Krajowej w celu wyjaśnienia przyczyn awarii. W następstwie tego zamieszania, Maurycy Przyrowski, przewodniczący komisji wyborczej Polski 2050, podał się do dymisji, co dodatkowo świadczy o głębi instytucjonalnego kryzysu.
Gra o tron: Powtórka tury czy szansa dla Hołowni?
Kluczowa decyzja, którą Rada Krajowa musi podjąć w poniedziałek, dotyczy formatu przyszłych wyborów. Istnieją dwie opcje, z których każda ma zupełnie inne konsekwencje dla kierownictwa partii:
- Powtórzenie II tury: W tym scenariuszu w szranki ponownie staną Pełczyńska-Nałęcz i Hennig-Kloska. Jest to opcja szybsza, ale nie rozwiązuje problemu wizerunkowego po unieważnieniu.
- Rozpisanie całej procedury wyborczej od początku: To rozwiązanie otworzyłoby drogę nowym kandydatom. Co najważniejsze, umożliwiłoby start obecnemu liderowi ugrupowania, Szymonowi Hołowni, który nie wykluczył swojego ponownego kandydowania.
Wybór opcji drugiej, czyli całkowitego restartu procedury, byłby de facto polityczną „grą o tron” wewnątrz partii. Umożliwiłoby to Hołowni powrót do bezpośredniego kierowania ugrupowaniem, co mogłoby być postrzegane jako próba stabilizacji po poważnych turbulencjach wyborczych.
Konsekwencje dla stabilności Koalicji 15 Października
Polityczny chaos w Polsce 2050, partii wchodzącej w skład Trzeciej Drogi, ma znaczenie wykraczające poza wewnętrzne struktury ugrupowania. Każdy dzień bez formalnie wybranego nowego przewodniczącego osłabia pozycję negocjacyjną partii w ramach koalicji rządzącej.
Instytucjonalna słabość, potwierdzona dymisjami i koniecznością zgłaszania awarii wyborczej do organów ścigania, podważa zaufanie do zdolności organizacyjnych Polski 2050. Stabilność partii jest kluczowa dla utrzymania spójności całego rządu, zwłaszcza w obliczu nadchodzących wyzwań legislacyjnych i politycznych.
Ostateczne rozstrzygnięcie, czy partia powtórzy unieważnioną drugą turę, czy też Szymon Hołownia stanie przed szansą ponownego objęcia formalnego przywództwa, nastąpi w poniedziałek o godzinie 18:00. Do tego czasu, polityczny paraliż w Polsce 2050 będzie trwał.

