Kierowcy w Polsce mogą odetchnąć z ulgą. Ministerstwo Finansów i Gospodarki podjęło kluczową decyzję w sprawie pakietu paliwowego, przedłużając okres obowiązywania preferencyjnych stawek podatkowych. Zgodnie z opublikowanymi w Dzienniku Ustaw rozporządzeniami, niższe ceny benzyny oraz oleju napędowego utrzymają się na stacjach paliw dłużej, niż pierwotnie zakładano. To bezpośrednia reakcja rządu na niestabilną sytuację geopolityczną na Bliskim Wschodzie, która w ostatnich tygodniach wywierała ogromną presję na globalne notowania surowców energetycznych.
Dotychczasowe ulgi, które miały wygasnąć z końcem kwietnia, zostały przesunięte na 15 maja 2026 roku. Decyzja ta jest częścią rządowego programu „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), mającego na celu ochronę portfeli polskich konsumentów przed gwałtownymi skokami kosztów transportu i logistyki. Resort finansów podkreśla jednak, że wszystkie wprowadzane mechanizmy mają charakter wyłącznie czasowy i są ściśle uzależnione od sytuacji rynkowej.
Niższy VAT i akcyza: co to oznacza dla Twojego portfela?
Kluczowym elementem rządowego wsparcia jest utrzymanie obniżonej stawki podatku VAT na benzynę, olej napędowy oraz biokomponenty stanowiące samoistne paliwa. Podatek ten został zredukowany z poziomu 23 proc. do zaledwie 8 proc., co w praktyce przekłada się na realne oszczędności przy każdym tankowaniu do pełna.
Dodatkowo utrzymano akcyzę na paliwa na najniższym dopuszczalnym przez Unię Europejską poziomie. Oznacza to, że obciążenie podatkowe na litrze benzyny jest niższe o 29 groszy, a w przypadku oleju napędowego o 28 groszy. Choć kwoty te mogą wydawać się niewielkie w skali jednego zakupu, dla kierowców pokonujących duże dystanse w celach zawodowych, różnica ta stanowi znaczące odciążenie domowego lub firmowego budżetu w obliczu rosnącej inflacji.
Maksymalne ceny paliw pod lupą Krajowej Administracji Skarbowej
W ramach pakietu CPN rząd wprowadził nie tylko ulgi podatkowe, ale również mechanizm cen maksymalnych. Resort energii każdego dnia roboczego publikuje w Monitorze Polskim oficjalne obwieszczenie, które wyznacza górny limit cen, po jakich stacje mogą sprzedawać paliwa. Jest to narzędzie mające zapobiegać spekulacjom rynkowym w okresach wysokiej niepewności.
Warto pamiętać, że przepisy te są rygorystycznie egzekwowane. Kontrole w tym zakresie prowadzi Krajowa Administracja Skarbowa (KAS). Przedsiębiorcy, którzy zdecydowaliby się na sprzedaż paliwa powyżej wyznaczonego limitu, muszą liczyć się z bardzo surowymi konsekwencjami finansowymi. Kara za nieprzestrzeganie cen maksymalnych może sięgnąć nawet 1 mln zł, co skutecznie dyscyplinuje operatorów stacji paliw w całym kraju.
Co czeka kierowców po 15 maja?
Obecna sytuacja na rynkach paliw pozostaje dynamiczna. Przedłużenie ulg do połowy maja daje rządowi dodatkowy czas na obserwację trendów światowych i ocenę, czy konieczne będą dalsze interwencje. Eksperci wskazują, że choć pakiet CPN skutecznie amortyzuje wstrząsy cenowe, ostateczny koszt paliwa na stacjach będzie zawsze pochodną globalnych cen ropy oraz kursu złotego względem dolara.
- Sprawdzaj ceny: Przed tankowaniem warto monitorować oficjalne komunikaty dotyczące cen maksymalnych.
- Planuj wydatki: Pamiętaj, że obecne obniżki mają charakter tymczasowy i mogą zostać wycofane po 15 maja, jeśli sytuacja na Bliskim Wschodzie ulegnie stabilizacji.
- Reaguj na nieprawidłowości: Jeśli zauważysz ceny rażąco odbiegające od ogłaszanych limitów, pamiętaj, że egzekwowaniem przepisów zajmuje się Krajowa Administracja Skarbowa.
Dla przeciętnego Polaka oznacza to przede wszystkim stabilizację w najbliższych dwóch tygodniach. Warto jednak śledzić kolejne decyzje resortu finansów, gdyż ewentualne wygaszenie programu po 15 maja może wpłynąć na nagły wzrost cen na dystrybutorach.

