La chaine logistique du froid, francuskie stowarzyszenie 120 firm zajmujących się transportem chłodniczym, ostrzegło we wtorek przed możliwymi zakłóceniami w dostawach łatwo psującej się żywności, jeśli sytuacja związana z brakiem paliwa w kraju zostanie przedłużona przez strajki.
„Wyłączenie rafinerii w kraju stawia w trudnej sytuacji firmy przewożące łatwo psujące się artykuły spożywcze w zakresie dostaw paliwa. Wnioskujemy o utrzymanie produkcji paliwa i udostępnienie go przewoźnikom ze względu na zbliżające się zagrożenie dla dostaw artykułów spożywczych dla ludności” – napisało stowarzyszenie w oświadczeniu.
POLECAMY: Premier Francji nakazuje zakończenie strajku w rafinerii Esso-Exxonmobil
Podano, że firmy transportujące łatwo psujące się produkty mają problemy z dostawami paliwa w całej Francji, a szczególnie w regionie Hauts-de-France na północy kraju.
Stowarzyszenie ostrzega więc o zagrożeniach, jakie zakłócenia w transporcie świeżych i mrożonych produktów niosą dla przemysłowców, dużych detalistów i firm cateringowych.
Pracownicy TotalEnergies strajkują we Francji od 27 września, domagając się 10-procentowej podwyżki płac, a także indeksacji płac na rok 2022, aby uwzględnić rekordowo wysoką inflację. Związki zawodowe powiedziały później, że przedłużą strajk na czas nieokreślony.
Strajk dotknął w szczególności największą rafinerię Francji w pobliżu miasta Hawr w Normandii, a także rafinerie w gminach Feizin i Donge, zakład bioprzetwarzania La Mede w gminie Châteauneuf-les-Martigues oraz magazyn paliw Grandpuis.
Jak wcześniej informowaliśmy w poniedziałek na stacjach benzynowych przy głównej autostradzie pod Paryżem przez wiele godzin ustawiały się kolejki z powodu strajków pracowników TotalEnergies. Na niektórych stacjach benzynowych zabrakło oleju napędowego. Kierowcy skarżyli się, że muszą godzinami czekać na swoją kolej, a winą za kryzys energetyczny obarczali władze Francji i USA.
Strajk doprowadził do braku paliwa na co trzeciej stacji benzynowej w kraju.