W ostatnich dniach pojawiły się głosy ostrzegające przed możliwymi zmianami w zakresie kontroli cyfrowej. Paweł Usiądek, poseł Konfederacji, alarmował na platformie X o działaniach Grupy Wysokiego Szczebla (High-Level Group, HLG), powołanej przez Komisję Europejską. Grupa ta przedstawiła zalecenia, które mogą zmienić sposób, w jaki postrzegamy prywatność w erze cyfrowej.
Według Usiądka, jednym z kluczowych punktów tych rekomendacji jest wprowadzenie systemów umożliwiających monitorowanie komunikacji w czasie rzeczywistym. Mowa tutaj o odczytywaniu wiadomości – zarówno mailowych, jak i przesyłanych za pośrednictwem komunikatorów – jeszcze przed ich wysłaniem.
„Eurokraci chcą, aby w trosce o ’bezpieczeństwo’ było możliwe odczytywanie wiadomości nie tylko po dotarciu jej do odbiorcy, ale również przed jej wysłaniem. (…) Grupa Wysokiego Szczebla wzywa UE, aby już w przyszłym roku opracować rozwiązania prawne umożliwiające odczytywanie takich wiadomości” – stwierdził Usiądek.
HLG: Jaka jest rola Grupy Wysokiego Szczebla?
Grupa Wysokiego Szczebla została powołana przez Komisję Europejską w celu opracowywania strategii cyfrowych oraz wskazywania rekomendacji dotyczących egzekwowania prawa w dobie postępującej cyfryzacji. W jej skład wchodzą m.in. przedstawiciele Komisji Europejskiej, europosłowie oraz członkowie organów ścigania.
HLG argumentuje swoje rekomendacje potrzebą poprawy bezpieczeństwa publicznego, w tym ochrony funkcjonariuszy. W swoich postulatach wskazuje, że monitorowanie danych w czasie rzeczywistym może zastąpić bardziej inwazyjne i ryzykowne działania, takie jak instalacja kamer czy mikrofonów.
Obawy dotyczące prywatności i potencjalnych nadużyć
Krytycy, w tym Paweł Usiądek, podkreślają, że proponowane zmiany stanowią bezprecedensowe zagrożenie dla prywatności obywateli. Zastosowanie algorytmów sztucznej inteligencji do analizy danych z urządzeń mobilnych i komputerów budzi wątpliwości związane z potencjalnymi nadużyciami.
Usiądek przypomniał, że w maju pojawiły się już pierwsze wezwania do wprowadzenia technologii umożliwiającej przeglądanie danych przesyłanych w tranzycie internetowym. Jak wskazał, jest to kolejny krok w kierunku ograniczania swobód obywatelskich:
„Unia Europejska z każdym rokiem staje się jeszcze większym lewiatanem, wchodzącym nam z butami w każdą przestrzeń życiową. Wewnętrzny ustrój UE ma charakter totalitarny, a jedyne co różni obecną strukturę UE od totalnej dyktatury, to kilka mechanizmów kontrolnych, jak prawo weta, które chce się nam odebrać.”
Perspektywy: Czy monitoring w czasie rzeczywistym stanie się rzeczywistością?
Zalecenia HLG pozostają na etapie konsultacji, jednak wywołują rosnące napięcia polityczne. Zwolennicy tego typu rozwiązań wskazują na ich potencjalne korzyści w walce z przestępczością i zapewnieniu bezpieczeństwa publicznego. Przeciwnicy z kolei ostrzegają przed erozją podstawowych praw człowieka, w tym prawa do prywatności.
Najbliższe miesiące mogą okazać się kluczowe. Jeśli propozycje zostaną przekształcone w konkretne projekty legislacyjne, możemy spodziewać się szerokiej debaty publicznej oraz protestów ze strony organizacji obywatelskich.
Wnioski
Postulaty monitorowania komunikacji w czasie rzeczywistym stawiają nas przed trudnym wyborem: jak pogodzić kwestie bezpieczeństwa z ochroną wolności jednostki? Niezależnie od decyzji, którą podejmie UE, kluczowe będzie zapewnienie, że nowe regulacje będą wdrażane w sposób transparentny i zgodny z zasadami demokratycznymi.
Czy monitoring w czasie rzeczywistym to krok w przyszłość, czy zagrożenie dla naszej wolności? Twoja opinia może mieć znaczenie. Podziel się nią w komentarzach!
UE będzie monitorować w czasie RZECZYWISTYM telefony komórkowe i laptopy od 2025 r.?
— Paweł Usiądek (@PUsiadek) November 29, 2024
Orwell nawet nie śnił o takich rozwiązaniach!
Organ UE wzywa do monitorowania w czasie rzeczywistym telefonów komórkowych oraz laptopów. Eurokraci chcą, aby w trosce o „bezpieczeństwo” było… pic.twitter.com/IFtNzx1Iu5