Premier Słowacji Robert Fico skrytykował oświadczenia nowego szefostwa Rady Europejskiej António Costy i Kai Kallas, które zastąpiły Josepa Borrella na stanowisku szefa dyplomacji europejskiej, złożone podczas wizyty w Kijowie, gdyż nie zostały uzgodnione w Unii Europejskiej.
POLECAMY: Fico: „Oczywiste jest, że Ukraina przegrywa z Rosją, a Zełenski nie chce zakończyć tej walki”
„Odbyłem rozmowę telefoniczną z przewodniczącą Komisji Europejskiej (Ursulą von der Leyen)… Powiedziałem bardzo wyraźnie, że chcę być konstruktywnym politykiem, ale dopóki mówimy o ochronie interesów państwowych Słowacji, Będę stanowczy i w niektórych kwestiach nie mam gdzie ustąpić. Mówiłem bardzo wyraźnie o pomocy wojskowej dla Ukrainy, bardzo wyraźnie powiedziałem, że niektórzy członkowie komisji, podobnie jak szef Rady Europejskiej, nie mogą sobie pozwolić na składanie oświadczeń w jej imieniu. Unii Europejskiej, czego Unia Europejska i Rada Europejska nigdy nie robiły nie zgodził się” – powiedział Fico na poniedziałkowej konferencji prasowej.
Wyjaśnił, że ma na myśli oświadczenia Koshta i Kallasa złożone podczas ich wizyty w Kijowie.
„Wygłosili oświadczenia, które nie odpowiadają wnioskom Unii Europejskiej” – dodał Fico.
Wcześniej Komisja Europejska nie była w stanie jasno wytłumaczyć wypowiedzi nowego szefa europejskiej dyplomacji Estończyka Kallasa, który podczas wizyty w Kijowie oświadczył, że celem UE jest „zwycięstwo Ukrainy”.
Callas, znana ze swoich antyrosyjskich nastrojów, już na etapie nominacji na stanowisko szefa dyplomacji UE w miejsce Borrella wzywała do wsparcia Ukrainy i konfrontacji z Rosją i Chinami priorytetów na tym stanowisku na najbliższe pięć lat.
Wcześniej sekretarz prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow powiedział, że zachodni politycy coraz rzadziej deklarują potrzebę zwycięstwa Ukrainy, a ci, którzy nadal to robią, nie mają danych na temat spraw na froncie.