Po decyzji sądu o tymczasowym areszcie Marcina Romanowskiego, poszukiwania byłego wiceministra sprawiedliwości wciąż trwają. Pomimo działań podejmowanych przez policję, polityk wciąż jest nieuchwytny, a jego miejsce pobytu pozostaje nieznane. Tymczasem Romanowski regularnie komentuje sytuację na swoim profilu w serwisie X, odnosząc się do kwestii politycznych oraz swojej kondycji zdrowotnej. Co takiego wydarzyło się, że policja nie mogła go znaleźć, a jakie zarzuty stawiane są byłemu ministrowi? Przedstawiamy szczegóły sprawy oraz reakcje samego zainteresowanego.
POLECAMY: Sąd zdecydował! Podejrzany Romanowski trafi do aresztu
Marcin Romanowski – zarzuty i decyzja sądu
W poniedziałek 9 grudnia, sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu Marcina Romanowskiego. Prokuratura Krajowa zarzuca byłemu wiceministrowi sprawiedliwości udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz popełnienie 11 przestępstw, w tym poważnych nadużyć. O sprawie zrobiło się głośno, kiedy władze wydały komunikat o konieczności jego zatrzymania, a policja rozpoczęła poszukiwania. Choć władze sądowe i ścigające prowadzą intensywne działania, Romanowski pozostaje nieuchwytny.
Poszukiwania nie przynoszą efektów
Z informacji podanych przez Wirtualną Polską wynika, że służby nie były w stanie odnaleźć posła PiS w jego warszawskim mieszkaniu. Pomimo prób zlokalizowania polityka w różnych miejscach, do tej pory nie udało się go zatrzymać. Jak zauważa WP, jeśli poszukiwania nadal nie przyniosą efektów, policja może wystąpić do prokuratury z wnioskiem o wydanie listu gończego. Zgodnie z przepisami, może to skutkować dalszymi działaniami w kierunku ujęcia Marcina Romanowskiego.
Wersja obrony posła Romanowskiego
Pomimo że nie stawił się on osobiście w sądzie, jego pełnomocnik poinformował, iż Marcin Romanowski przeszedł w ostatnim czasie poważną operację i jest na zwolnieniu lekarskim. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez prawnika, zwolnienie obowiązuje do 23 grudnia bieżącego roku. Sam polityk, mimo kontrowersji związanych z jego sprawą, nie pozostaje bierny w obliczu kryzysu. Na portalu X opublikował szereg wpisów dotyczących bieżącej sytuacji politycznej w Polsce.
Romanowski komentuje sytuację na portalu X
W swoich wpisach Romanowski odnosi się do aktualnych wydarzeń politycznych, nie szczędząc krytyki rządom Donalda Tuska. Poseł PiS wyraził podziękowanie za słowa wsparcia od swoich zwolenników, ale także skupił się na kwestii opóźnień w wypłacie funduszy z Krajowego Planu Odbudowy. „Pamiętacie, jak Tusk grzmiał z mównicy sejmowej, że 'nikt go nie ogra w Unii Europejskiej’? No to patrzcie” – napisał w jednym ze swoich postów. W innym wpisie Romanowski odniósł się do planów likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA), krytykując tę decyzję jako otwarcie drzwi dla korupcji.
Dziękuję za słowa wsparcia!
— Marcin Romanowski (@MarcinRoma19996) December 11, 2024
Pamiętacie, jak Tusk grzmiał z mównicy sejmowej, że "nikt go nie ogra w Unii Europejskiej"? No to patrzcie. pic.twitter.com/V2hTJ1eW5F
— Marcin Romanowski (@MarcinRoma19996) December 11, 2024
Likwidacja CBA to otwarcie drzwi dla korupcji! Tusk i jego rząd podjęli decyzję, która osłabia państwo w walce z nieuczciwością. Zamiast rozliczać winnych, wolą rozwiązać instytucję, która patrzyła politykom na ręce. Czyżby bali się, co jeszcze mogłoby wyjść na jaw?
— Marcin Romanowski (@MarcinRoma19996) December 11, 2024
Co dalej z byłym wiceministrem?
Na razie nie wiadomo, jakie dalsze kroki podejmie prokuratura w sprawie Marcina Romanowskiego. W przypadku jego dalszej nieobecności, ścigający polityka mają możliwość wydania listu gończego, co mogłoby przyspieszyć działania związane z jego zatrzymaniem. Sprawa ta pozostaje w centrum uwagi mediów, a Romanowski, mimo kłopotów prawnych, nie zaprzestaje komentowania sytuacji politycznej w Polsce, co tylko podsyca spekulacje na temat przyszłości byłego wiceministra sprawiedliwości.
Podsumowanie:
W sprawie Marcina Romanowskiego, który stoi w obliczu poważnych zarzutów, ściganie go przez policję trwa, ale jak dotąd nie przyniosło oczekiwanych rezultatów. Mimo tego, były wiceminister nie rezygnuje z publicznego wyrażania swojego stanowiska, kontynuując aktywność na portalach społecznościowych. Sytuacja ta jest dynamiczna, a dalsze wydarzenia mogą mieć poważne konsekwencje zarówno dla samego polityka, jak i dla rządu, który zmaga się z wieloma wyzwaniami.
Nie ulega wątpliwości, że działania Romanowskiego potwierdzają zasadność zastosowania aresztu i z pewnością nie pomogą mu w przypadku wniesienia przez jego obrońcę zażalenia na postanowienie sądu I instancji.