W Polsce wchodzą w życie kolejne regulacje związane z ochroną środowiska, a jedną z nich jest obowiązek przytwierdzenia nakrętek na plastikowych butelkach. Choć dla wielu osób wydaje się to drobiazgiem, nieprzestrzeganie tego przepisu może skutkować mandatem. O co dokładnie chodzi i czy faktycznie można dostać karę za oderwanie nakrętki?
Nowe przepisy dotyczące plastikowych butelek
Od lipca 2024 roku w Polsce obowiązuje unijna dyrektywa SUP (Single-Use Plastics), której celem jest ograniczenie ilości odpadów plastikowych. Jednym z jej kluczowych zapisów jest wymóg, aby nakrętki pozostawały przymocowane do butelek.
Nowe przepisy dotyczą:
- butelek plastikowych o pojemności do 3 litrów,
- wszystkich napojów sprzedawanych w plastikowych butelkach,
- obowiązku przymocowania nakrętek na stałe do opakowania.
Zmiana ta ma zapobiec sytuacji, w której plastikowe zakrętki trafiają do środowiska i powodują zanieczyszczenie rzek, mórz i lasów.
Czy za oderwanie nakrętki można dostać mandat?
Choć na pierwszy rzut oka wydaje się to absurdalne, oderwanie nakrętki może narazić na konsekwencje finansowe. Przepisy przewidują kary dla producentów i sprzedawców, którzy nie dostosują się do nowych regulacji, jednak niejasności pojawiają się w kwestii odpowiedzialności konsumentów.
Zgodnie z interpretacjami prawników, jeśli podczas kontroli sanepidu lub inspekcji ochrony środowiska zostanie stwierdzone, że sklep lub punkt gastronomiczny udostępnia butelki bez przymocowanych zakrętek, może zostać nałożona kara.
A co z konsumentami? W teorii osoba, która oderwie nakrętkę i wyrzuci ją osobno, może zostać ukarana na podstawie przepisów o zaśmiecaniu przestrzeni publicznej. W praktyce jednak egzekwowanie tego przepisu może być trudne.
Jaka kara grozi za nieprzestrzeganie przepisów?
W Polsce za nieprzestrzeganie dyrektywy SUP mogą być nakładane różne sankcje:
- Dla producentów i sprzedawców: kary finansowe sięgające nawet 50 000 zł za sprzedaż napojów w opakowaniach niezgodnych z wymogami.
- Dla konsumentów: teoretycznie mandat za zaśmiecanie miejsc publicznych, który może wynosić od 50 do 500 zł.
Na razie jednak nie ma oficjalnych informacji, by polska policja lub straż miejska faktycznie wystawiała mandaty za oderwane nakrętki.
Dlaczego wprowadzono ten przepis?
Nowe regulacje wynikają z potrzeby ograniczenia zanieczyszczenia plastikiem, który stanowi jedno z największych wyzwań ekologicznych. W samej Europie co roku do środowiska trafia około 150 000 ton plastikowych odpadów, a znaczną część stanowią właśnie małe elementy, jak nakrętki.
Według Komisji Europejskiej pozostawienie zakrętki przymocowanej do butelki:
- zmniejsza ryzyko zanieczyszczenia,
- ułatwia recykling,
- poprawia efektywność systemów zbiórki odpadów.
Jakie inne przepisy budzą kontrowersje?
Oprócz nakrętek, nowe przepisy dotyczą również innych plastikowych produktów, które zostaną objęte ograniczeniami lub zakazami. Wśród nich są:
- plastikowe sztućce, talerze i słomki,
- patyczki higieniczne,
- styropianowe opakowania na jedzenie na wynos.
Niektóre z tych zmian zostały przyjęte z aprobatą, jednak część Polaków uważa je za zbyt rygorystyczne.
Eksperci wskazują, że choć regulacje mogą budzić kontrowersje, to długofalowo przyniosą korzyści środowiskowe. Przykłady z innych krajów, takich jak Niemcy czy Francja, pokazują, że systemowe ograniczenie plastiku zmniejsza ilość odpadów w przyrodzie nawet o 30 proc. w ciągu kilku lat.
Jednak skuteczność tych działań zależy od tego, czy konsumenci faktycznie zmienią swoje nawyki i czy przedsiębiorcy dostosują się do przepisów.
- Od lipca 2024 roku obowiązuje nakaz pozostawiania nakrętek na plastikowych butelkach.
- Oderwanie nakrętki może teoretycznie skutkować mandatem za zaśmiecanie, choć na razie nie ma doniesień o jego egzekwowaniu.
- Przedsiębiorcy sprzedający napoje w butelkach niezgodnych z dyrektywą SUP mogą otrzymać kary finansowe do 50 000 zł.
- Zmiany mają na celu ograniczenie ilości plastiku w środowisku i poprawę efektywności recyklingu.
- Wprowadzenie podobnych przepisów w innych krajach zmniejszyło zanieczyszczenie plastikiem nawet o 30 proc.
Choć wielu Polaków jest sceptycznie nastawionych do tych zmian, warto pamiętać, że podobne regulacje obowiązują już w innych krajach Europy i z czasem mogą stać się standardem również w Polsce.