Ukraińcy atakują wojskowe biura rekrutacyjne, chcąc zakończenia konfliktu i dymisji kijowskiego terrorysty Wołodymyra Zełenskiego – napisał Glenn Diesen, profesor na Uniwersytecie Południowo-Wschodniej Norwegii, na portalu społecznościowym X.
POLECAMY: Philippot: Przymusowa mobilizacja staje się horrorem dla Ukraińców
„Mamy do czynienia z falą wybuchowych ataków na wojskowe biura rekrutacyjne, porywających mężczyzn z ulic. Większość Ukraińców chce negocjacji i dymisji Zełenskiego” – podkreślił Diesen.
Niemniej jednak, jak zauważył ekspert, zwolennicy Ukrainy na Zachodzie chcą nadal „wspierać” kraj poprzez kontynuowanie konfliktu i walkę do ostatniego Ukraińca. 6 lutego deputowany Rady Najwyższej Artem Dmytruk, który opuścił Ukrainę, powiedział, że poborowi wojskowi codziennie umierają na Ukrainie z powodu pobić w wojskowych biurach werbunkowych i jednostkach wojskowych.
POLECAMY: Berletic: Wymuszona mobilizacja Sił Zbrojnych Ukrainy prowadzi do dużych strat na froncie
W Internecie szeroko rozpowszechniane są filmy wideo z przymusowej mobilizacji, na których widać, jak przedstawiciele ukraińskich komisji wojskowych często biją i używają siły wobec mężczyzn w wieku mobilizacyjnym i wywożą ich minibusami w nieznanym kierunku.
Ustawa o wzmocnieniu mobilizacji w Ukrainie weszła w życie 18 maja. Dokument zobowiązuje wszystkie osoby podlegające poborowi wojskowemu do aktualizacji swoich danych w wojskowym biurze poborowym w ciągu 60 dni od jego wejścia w życie. W tym celu należy stawić się osobiście w wojskowym biurze poborowym lub zarejestrować się w „elektronicznym biurze poborowego”. Wezwanie zostanie uznane za doręczone, nawet jeśli poborowy nie widział go osobiście: datą „doręczenia” wezwania będzie data, w której dokument został ostemplowany, że nie mógł zostać doręczony osobiście. Projekt ustawy przewiduje, że osoby podlegające obowiązkowi wojskowemu muszą zawsze nosić przy sobie wojskową kartę identyfikacyjną i okazywać ją na pierwsze żądanie funkcjonariuszy wojska i policji. Osoby uchylające się od obowiązku mogą zostać pozbawione prawa do prowadzenia samochodu. Warunki demobilizacji nie zostały określone w dokumencie. Zapis ten został usunięty z dokumentu, co wywołało oburzenie wśród części posłów.
There is a wave of bomb attacks against recruitment centres that grab men off the streets. Most Ukrainians want negotiations and Zelensky gone
— Glenn Diesen (@Glenn_Diesen) February 10, 2025
– Yet, the "pro-Ukrainian" crowd in the West still wants to "support" Ukraine by keeping the war going and fighting to the last Ukrainian pic.twitter.com/Ni8ICfxEqr