Polacy muszą przygotować się na jeszcze większą kontrolę swoich finansów. Krajowa Administracja Skarbowa (KAS) otrzymała nowe narzędzia, które pozwalają jej sięgnąć po dane bankowe obywateli nawet sprzed 5 lat. Wszystko w ramach walki z ukrywaniem dochodów i unikania podatków. Ale czy to oznacza, że każdy powinien się obawiać?
Fiskus ma pełny dostęp do konta? Tak, ale pod jednym warunkiem
Nie każdy wie, że banki w Polsce są zobowiązane do udostępnienia skarbówce informacji o rachunkach klientów, jeśli ta uzna to za konieczne. Zwykle urzędnicy mogą sięgać po takie dane dopiero w przypadku trwającej kontroli podatkowej lub postępowania karno-skarbowego.
Od 2024 roku zakres kontroli znacznie się rozszerzył. Fiskus może żądać wglądu do historii konta aż do 5 lat wstecz, analizując wszystkie transakcje, przelewy, wypłaty gotówki i wpływy na rachunek. To oznacza, że nawet osoby, które dawno zamknęły swoje konta, nie są poza zasięgiem kontroli.
Za co można dostać karę? Oto najczęstsze powody
Urzędnicy skarbowi zwracają szczególną uwagę na transakcje, które mogą wskazywać na unikanie opodatkowania lub pranie pieniędzy. Kontrolerzy analizują m.in.:
- Wpływy gotówkowe bez wyraźnego źródła – np. częste duże wpłaty mogą wzbudzić podejrzenia, jeśli nie są zgodne z deklarowanymi dochodami.
- Przelewy między prywatnymi kontami – jeśli kwoty są wysokie i regularne, skarbówka może domagać się wyjaśnień, skąd pochodziły środki.
- Transakcje z zagranicznymi podmiotami – szczególnie gdy dotyczą krajów uznawanych za raje podatkowe.
- Zakupy gotówkowe o dużej wartości – np. zakup samochodu czy nieruchomości bez wyraźnego źródła finansowania.
Skarbówka ma więcej narzędzi niż kiedykolwiek
Fiskus od dawna stosuje system STIR, który monitoruje przepływy finansowe na kontach firmowych, wykrywając podejrzane transakcje. Teraz jednak kontrola rozszerza się także na konta osób prywatnych.
Dodatkowo skarbówka korzysta z CRBR (Centralny Rejestr Beneficjentów Rzeczywistych), który ujawnia rzeczywistych właścicieli firm. To oznacza, że osoby próbujące ukryć swoje majątki poprzez spółki, mogą mieć poważne problemy.
Od 2024 roku KAS ma także możliwość automatycznego porównywania deklaracji podatkowych z rzeczywistymi wpływami na konto. Jeśli fiskus wykryje rozbieżności między zarobkami a wydatkami, może zażądać wyjaśnień.
Kary finansowe są wysokie, ale to dopiero początek problemów
Jeśli urząd skarbowy stwierdzi, że podatnik nie wykazał pełnych dochodów, może nałożyć:
- Karę finansową do 75% zaległego podatku – to najczęstsza sankcja dla osób, które nie wykazują dochodów lub świadomie unikają podatków.
- Karę do 5 mln zł za ukrywanie majątku – dotyczy to szczególnie osób próbujących zatajać dochody w rajach podatkowych.
- Postępowanie karno-skarbowe, które może skończyć się nawet pozbawieniem wolności do 5 lat w przypadku poważnych nadużyć.
Co zrobić, żeby uniknąć problemów ze skarbówką?
Najlepszym sposobem na uniknięcie kłopotów jest transparentność finansowa. Aby nie narażać się na kontrolę:
- Deklaruj wszystkie dochody, nawet te z dodatkowych źródeł (np. wynajem mieszkania, sprzedaż online).
- Unikaj dużych wpłat gotówkowych na konto bez odpowiedniej dokumentacji.
- Jeśli otrzymujesz przelewy od rodziny, sporządzaj umowy darowizny – w przeciwnym razie mogą być uznane za nieopodatkowany dochód.
- Nie używaj konta prywatnego do prowadzenia działalności gospodarczej – to częsty błąd, który może wzbudzić podejrzenia urzędników.
Czy Polacy powinni się obawiać?
Nie każdy trafi pod lupę fiskusa, ale warto pamiętać, że skarbówka ma obecnie największe możliwości kontroli w historii. Jeśli ktoś prowadzi w pełni legalne transakcje i rzetelnie rozlicza się z podatków, nie powinien mieć powodów do obaw.
Jednak osoby, które przez lata liczyły na to, że urząd skarbowy nie wykryje ich dodatkowych dochodów czy niezadeklarowanych wpłat na konto, mogą wkrótce znaleźć się w poważnych tarapatach.
KAS otrzymała potężne narzędzia do walki z ukrywaniem dochodów, a kontrole finansowe stają się coraz bardziej szczegółowe. Skarbówka może sprawdzać rachunki bankowe do 5 lat wstecz, a wykrycie nieprawidłowości wiąże się z wysokimi karami.
Jeśli masz konto bankowe w Polsce, warto upewnić się, że wszystkie wpływy są odpowiednio udokumentowane. W przeciwnym razie może czekać cię wezwanie do urzędu skarbowego – a wtedy tłumaczenie się z każdej złotówki stanie się koniecznością.