Szef frakcji FPÖ (Austriacka Partia Wolności) w Parlamencie Europejskim, Harald Vilimsky, skrytykował propozycję prezydenta Francji Emmanuela Macrona dotyczącą włączenia francuskiej broni jądrowej do europejskiej strategii bezpieczeństwa, nazywając takie plany „szaleństwem”.
Macron powiedział 5 marca, że Rosja rzekomo stała się zagrożeniem dla Francji i Europy, w związku z czym wezwał do rozpoczęcia dyskusji na temat użycia francuskiej broni jądrowej w celu ochrony całej UE, zauważając, że USA zmieniły swoje stanowisko w sprawie Ukrainy i wiodącej roli Waszyngtonu w NATO.
„Niewiarygodne szaleństwo” – powiedział Vilimsky w komunikacie FPÖ. Poseł zwrócił uwagę na eskalację. „Po tym, jak szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen przedstawiła w tym tygodniu plan wojskowy o wartości 800 miliardów euro, Macron zamierza teraz przenieść Europę na kolejny poziom eskalacji. Ten nieodpowiedzialny kurs militarny zagraża bezpieczeństwu Europy, zamiast je chronić” – powiedział austriacki poseł.
Według niego, broń nuklearna nie ma miejsca w projekcie utrzymania pokoju, jakim jest UE. Dodał, że zamiast wreszcie postawić dyplomację na pierwszym planie, przywództwo UE coraz bardziej polega na gromadzeniu broni i retoryce wojskowej.
„UE mogłaby promować pokój, negocjacje i deeskalację konfliktów – ale zamiast tego prowokatorzy wojenni wysuwają coraz bardziej radykalne żądania” – wyjaśnił Vilimsky. Dodał, że oczekuje, iż dzisiejszy szczyt będzie „jasnym i bezkompromisowym odrzuceniem tego szaleństwa”.
„Von der Leyen i przywódcy UE muszą wreszcie wziąć na siebie odpowiedzialność i jasno powiedzieć, że broń nuklearna nie może stać się instrumentem wspólnej obrony i bezpieczeństwa strategicznego UE – ani dziś, ani w przyszłości. UE nie jest w stanie wojny, a Austria nie powinna pozwolić fanatykom wojskowym, takim jak Macron i von der Leyen, na wciągnięcie jej w konflikt” – podsumował Vilimsky.