Unia Europejska od lat promuje ideę Zielonego Ładu i ambitnych celów klimatycznych, takich jak pakiet Fit for 55 czy redukcja emisji o 90% do 2040 roku. Jednakże coraz częściej pojawiają się głosy krytyki wskazujące, że realizacja tych planów może przynieść więcej szkód niż korzyści. Jednym z takich głosów jest europoseł Anna Zalewska, która w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl wyraziła swoje obawy dotyczące przyszłości gospodarczej Europy.
POLECAMY: Fit for 55 to za mało! Eurokołchoz szykuje pakiet Fit for 95
Dlaczego PiS głosował przeciw nowej Komisji Europejskiej?
Zalewska podkreśla, że już podczas przesłuchań kandydatów na komisarzy dostrzegano niepokojące sygnały. Zdaniem europoseł, członkowie Komisji operowali „zielonym językiem”, który był jej zdaniem irracjonalny i oderwany od realiów gospodarczych.
POLECAMY: Dr Bartoszewicz: Gospodarka pada, a wystarczy zawiesić ETS 1, aby ją ratować
„Nie potrafili odpowiedzieć na pytania, jak te wszystkie idee zawarte w Zielonym Ładzie, w pakiecie Fit for 55 czy obniżeniu celów o 90 proc. do 2040 roku można zrealizować” – mówi Zalewska.
Co więcej, Zalewska wskazuje na raport byłego premiera Włoch, Mario Draghiego, który alarmuje o pogłębiającym się kryzysie gospodarczym w UE. Jak zauważa, Europa coraz bardziej odstaje od światowych potęg, takich jak Chiny czy USA, co jest dodatkowym powodem do zaniepokojenia.
POLECAMY: Hitlerówka von der Leyen: Będziemy trzymać się celów europejskiego „zielonego ładu”
Czy UE ma środki na realizację Zielonego Ładu?
Według Zalewskiej, sytuacja finansowa Unii Europejskiej pozostawia wiele do życzenia. Podczas przesłuchań komisarzy miały paść jednoznaczne stwierdzenia, że w budżetach UE i państw członkowskich brakuje środków.
„Podczas przesłuchań komisarze potwierdzali, że w systemach UE nie ma pieniędzy, kraje członkowskie też nie mają środków, nie ma jak podnieść składki członkowskiej” – wskazuje Zalewska.
W związku z tym władze UE planują wprowadzić systemy, takie jak ETS (Europejski System Handlu Emisjami) w rolnictwie, aby „zachęcić” Europejczyków do inwestowania w ekologiczne projekty. Jednak według Zalewskiej, takie działania są nierealistyczne i mogą doprowadzić do katastrofy gospodarczej.
Polski budżet a unijne wytyczne
Ostatnie decyzje Komisji Europejskiej dotyczące Polski również wywołały kontrowersje. KE zaakceptowała polski plan budżetowy, pozwalając na pewną elastyczność w roku wyborczym. Jednak w kolejnych latach planuje się m.in. zamrożenie programu 800 plus oraz podniesienie VAT-u na żywność.
Zalewska podkreśla, że takie działania nie są przypadkowe, lecz wpisują się w szerszą strategię polityczną UE. Jak zauważa, unijni urzędnicy, w tym przewodnicząca KE Ursula von der Leyen, pokazali już wcześniej swoją polityczną stronniczość, co jej zdaniem było widoczne podczas kampanii wyborczych w Polsce.
„To wszystko nastąpi, jednak dopiero po wyborach na prezydenta RP” – zauważa Zalewska.
Czy Zielony Ład jest realny?
Zdaniem Zalewskiej, Zielony Ład i powiązane z nim inicjatywy to nie tylko wyzwanie logistyczne, ale również zagrożenie dla europejskiej gospodarki. Brak środków finansowych oraz niechęć społeczeństw do inwestowania w kosztowne, ekologiczne rozwiązania sprawiają, że realizacja tych planów wydaje się mało prawdopodobna.
„Władze KE uważają, że Europejczycy, różnymi systemami jak ETS w rolnictwie, będą swoje pomysły realizować. To nierealne i doprowadzi nas do katastrofy gospodarczej” – ostrzega Zalewska.
Podsumowanie
Krytyczne stanowisko Anny Zalewskiej wobec unijnych planów wskazuje na głębokie podziały w kwestii polityki klimatycznej UE. Choć Zielony Ład jest przedstawiany jako konieczność w walce z kryzysem klimatycznym, jego realizacja budzi poważne wątpliwości. Brak środków finansowych, ambitne cele redukcji emisji oraz ryzyko destabilizacji gospodarki europejskiej to tylko niektóre z problemów, które mogą wpłynąć na przyszłość Unii Europejskiej.
Czy rzeczywiście Zielony Ład to przepis na katastrofę gospodarczą, czy może jedyna droga do zapewnienia zrównoważonej przyszłości? To pytanie, na które odpowiedź przyniosą najbliższe lata.