W sieci pojawiła się szokująca oferta – 100 tys. zł za zabicie Jerzego Owsiaka, prezesa Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Sprawca nie uniknął odpowiedzialności – Sąd Rejonowy w Krośnie wydał wyrok, skazując 38-letniego Tomasza S. na osiem miesięcy więzienia.

POLECAMY: „Tak działa milicja Tuska w sprawie Owsiak”! Służby nie pozwoliły zabrać zatrzymanej emerytce leków

Groźby wobec Owsiaka i reakcja służb

7 stycznia 2025 roku Jerzy Owsiak opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym poinformował o licznych groźbach pod swoim adresem oraz pod adresem Fundacji WOŚP. Jeden z incydentów dotyczył telefonu do Biura Prasowego Fundacji, w którym rozmówca stwierdził: *„Trzeba go zastrzelić, to *uj jeden”.

Sprawa natychmiast trafiła na wokandę. Prokuratura Krajowa potwierdziła, że tylko w styczniu 2025 roku toczyło się jedenaście postępowań związanych z przestępstwami przeciwko prezesowi WOŚP.

„Zabić Owsiaka” – wpis, który doprowadził do aresztowania

Jednym z zatrzymanych był Tomasz S., który na Facebooku napisał: „100 tys. zł za zabicie Owsiaka. Zabić Owsiaka. Strzelać w was i Owsiaka”. Mężczyzna został zatrzymany, a sąd zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie.

Podczas przesłuchania przyznał się do winy, tłumacząc, że działał pod wpływem emocji. – Te wpisy były podyktowane tym, że naczytałem się w internecie o Jerzym Owsiaku, co ma i czym jeździ, i to spowodowało, że zacząłem pisać w internecie, nawoływać do zabicia. We mnie wzrastała złość – zeznał.

Wyrok sądu: osiem miesięcy więzienia

Sąd Rejonowy w Krośnie uznał Tomasza S. winnym dwóch przestępstw:

  1. kierowania gróźb karalnych wobec Jerzego Owsiaka – kara 4 miesięcy więzienia,
  2. publicznego nawoływania do zabójstwa – kara 6 miesięcy więzienia.

Łącznie mężczyzna został skazany na 8 miesięcy pozbawienia wolności. Dodatkowo sąd nakazał podanie wyroku do publicznej wiadomości. Orzeczenie nie jest jeszcze prawomocne.

Reakcja opinii publicznej

Sprawa wywołała szeroki oddźwięk w mediach wśród internautów. Wielu podkreśla, że groźby i mowa nienawiści muszą spotykać się z konsekwencjami prawnymi. Wyrok w sprawie Tomasza S. może być sygnałem dla innych, że anonimowość w sieci nie chroni przed odpowiedzialnością.

Czy to wystarczająca kara? Decyzja sądu budzi dyskusje – jedni uważają, że wyrok jest zbyt łagodny, inni podkreślają, że sprawca przyznał się do winy i działał pod wpływem emocji.


Obserwuj nasze artykuły na Google News

Naciśnij przycisk oznaczony gwiazdką (★ obserwuj) i bądź na bieżąco

Share.

Ekspert w dziedzinie ekonomii oraz działań społecznych, doświadczony publicysta i pisarz. Pierwsze artykuły opublikował w 1999 roku publikacjami dla międzynarodowych wydawców. Współpracując z czołowymi światowymi redakcjami.

Napisz Komentarz

Exit mobile version