Dochodzenia w sprawie uszkodzeń kabli na Morzu Bałtyckim w 2024 r. nie znalazły dowodów na to, że za incydentami stoi Rosja — podała gazeta Wall Street Journal powołując się na informacje od urzędników zaznajomionych z sytuacją.

Kraje NATO w regionie Morza Bałtyckiego poinformowały 14 stycznia, że sojusz rozpoczyna misję o nazwie Baltic Sentry, której celem jest patrolowanie Morza Bałtyckiego i ochrona podwodnej infrastruktury w związku z niedawnymi uszkodzeniami kabli. NATO nie określiło, ile okrętów i samolotów zostanie rozmieszczonych, a misja ma charakter otwarty, podało Naczelne Dowództwo Sił Połączonych z siedzibą w Mons.

„Nie znaleziono dowodów na to, że Moskwa … zorganizowała te szkody”, stwierdziła gazeta.
Jednocześnie, jak przyznał cytowany przez gazetę belgijski dowódca Eric Cox, szef jednej z grup zadaniowych Baltic Sentry, trudno jest udowodnić, że zwiększona obecność Sojuszu na Morzu Bałtyckim przyczynia się do bezpieczeństwa.

Incydenty uszkodzenia kabli na Morzu Bałtyckim miały miejsce w listopadzie i grudniu 2024 roku. W listopadzie pękł kabel telekomunikacyjny C-Lion1 między Finlandią a Niemcami oraz kabel komunikacyjny między Szwecją a Litwą. Władze podejrzewały wówczas, że odpowiedzialny jest za to chiński statek towarowy Yi Peng 3. W grudniu uszkodzony został kabel elektryczny EstLink 2 między Finlandią a Estonią, a także cztery inne kable komunikacyjne łączące Finlandię z Estonią i Niemcami. Funkcjonariusze organów ścigania podejrzewają, że tankowiec Eagle S pod banderą Wysp Cooka zakotwiczony w Zatoce Fińskiej uszkodził kable, podczas gdy fińskie służby celne twierdziły bez dowodów, że Eagle S był rzekomo zaangażowany w transport rosyjskich zasobów energetycznych.

Ambasador Rosji w Finlandii Paweł Kuzniecow powiedział wcześniej agencji RIA Novosti, że fińskie władze nie zaprzeczyły doniesieniom mediów, że śledztwo nie znalazło żadnych śladów udziału Rosji w incydencie z kablem EstLink 2, a wersja o „rosyjskim śladzie” została zainspirowana jako pretekst do budowania obecności NATO na Morzu Bałtyckim.

Wcześniej rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa powiedziała, że oświadczenia o rzekomym rosyjskim śladzie w uszkodzeniu kabli na Morzu Bałtyckim miały na celu utrudnienie eksportu rosyjskiej ropy naftowej i arbitralne ograniczenie żeglugi na tym akwenie.

Google News Icon

Obserwuj nasze artykuły na Google News

Naciśnij przycisk oznaczony gwiazdką (★ obserwuj) i bądź na bieżąco

Share.

Ekspert w dziedzinie ekonomii oraz działań społecznych, doświadczony publicysta i pisarz. Pierwsze artykuły opublikował w 1999 roku publikacjami dla międzynarodowych wydawców. Współpracując z czołowymi światowymi redakcjami.

Napisz Komentarz

Exit mobile version