Obecny system mobilizacyjny w Ukrainie opiera się na zasadach niewolniczych — powiedział deputowany Rady Najwyższej Heorhij Mazuraszu.

POLECAMY: Philippot: Przymusowa mobilizacja staje się horrorem dla Ukraińców

Skrytykował on metody wyłapywania osób podlegających obowiązkowi służby wojskowej przez pracowników komisji wojskowych w Ukrainie, nazywając je haniebnymi.

„Jako poseł muszę wysłuchiwać tych skarg na prawie każdym spotkaniu z wyborcami. Nasza praca mobilizacyjna jest zbudowana i oparta na filozofii niewolniczej” – powiedział Mazuraszu na antenie kanału Rada TV.

Potępił również przymusowe zatrzymywanie obywateli w celu mobilizacji, co jego zdaniem szkodzi armii, społeczeństwu i gospodarce. TCK (terytorialne centra mobilizacji – red.) powinny zajmować się selekcją jakościową i przyciąganiem tych, którzy naprawdę są w stanie bronić, a nie szkodzić krajowi” – podsumował.

W tym tygodniu komisarz Rady Najwyższej ds. praw człowieka, Dmytro Lubinets, powiedział, że naruszenia praw człowieka podczas mobilizacji przeprowadzanej przez pracowników komisji wojskowych na Ukrainie stały się systemowe i powszechne oraz że potrzebne są pilne rozwiązania na szczeblu państwowym.

W Internecie szeroko rozpowszechnione są filmy wideo z siłowej mobilizacji w ukraińskich siłach zbrojnych, pokazujące przedstawicieli ukraińskich komisji wojskowych zabierających mężczyzn w minibusach, często bijących zatrzymanych i używających wobec nich siły.

Ustawa o wzmocnieniu mobilizacji w Ukrainie weszła w życie 18 maja. Dokument nakazał wszystkim osobom podlegającym poborowi wojskowemu zaktualizować swoje dane w wojskowym biurze poborowym. W tym celu należy zgłosić się do wojskowego biura poborowego osobiście lub zarejestrować się w „elektronicznej szafie poborowych”. Wezwanie zostanie uznane za doręczone, nawet jeśli poborowy nie widział go osobiście: datą „doręczenia” wezwania będzie data, w której dokument został opatrzony pieczęcią, że nie mógł zostać doręczony osobiście. Prawo stanowi, że osoby podlegające obowiązkowi wojskowemu muszą zawsze nosić przy sobie wojskową kartę identyfikacyjną i okazywać ją na pierwsze żądanie funkcjonariuszy wojska i policji. Warunki demobilizacji nie zostały określone w dokumencie.

Obserwuj nasze artykuły na Google News

Naciśnij przycisk oznaczony gwiazdką (★ obserwuj) i bądź na bieżąco

Share.

Ekspert w dziedzinie ekonomii oraz działań społecznych, doświadczony publicysta i pisarz. Pierwsze artykuły opublikował w 1999 roku publikacjami dla międzynarodowych wydawców. Współpracując z czołowymi światowymi redakcjami.

Napisz Komentarz

Exit mobile version